Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podatki

50-proc. koszty: skarbówka chce, by twórcy płacili wyższe podatki

123RF
Zarabiajšcym na prawach autorskich coraz trudniej skorzystać z preferencyjnych 50-proc. kosztów.

Zła wiadomoœć dla wszystkich, którzy wykonujšc twórczš pracę, płacš niższy podatek. Wszystkie ostatnie interpretacje skarbówki w sprawie preferencyjnych 50-proc. kosztów sš dla nich niekorzystne. Fiskus już nie zgadza się na ulgę. Twierdzi, że każde dzieło musi być osobno wynagradzane. A o to w praktyce niełatwo.

– Odliczenie od przychodu 50-proc. kosztów daje spore korzyœci. Twórca ma bowiem mniejszy dochód, płaci niższy podatek i w efekcie dostaje więcej na rękę – tłumaczy Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

– W poprzednich latach fiskus zgadzał się na preferencyjne koszty dla wielu grup zawodowych – mówi Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner zarzšdzajšcy w kancelarii 8Tax. – Stawały się coraz popularniejsze, korzystali z nich marketingowcy, konsultanci, informatycy, projektanci.

Rygorystyczne interpretacje

Co się zmieniło?

– W samych przepisach nic. Fiskus natomiast zaczšł je bardziej rygorystycznie interpretować – mówi Grzegorz Gębka. – Nie wystarczy mu już procentowe okreœlenie czasu przeznaczonego na pracę twórczš ani jego ewidencja. Wymaga wydzielenia wynagrodzenia za każdy utwór będšcy przedmiotem prawa autorskiego.

Przykładowo, w interpretacjach dotyczšcych projektantów oraz programistów czytamy: „Konieczne jest dokładne wyróżnienie (w jasny, czytelny sposób) tej częœci wynagrodzenia, która zwišzana jest z korzystaniem lub rozporzšdzaniem przez pracownika z przysługujšcych mu praw autorskich".

Firmom przybędzie biurokracji

– Oznacza to, że każde dzieło powinno być udokumentowane protokołem. Musi z niego wynikać, że następuje przeniesienie praw autorskich, a także kwota przysługujšcego za to wynagrodzenia – tłumaczy Beata Hudziak.

Eksperci nie majš wštpliwoœci, że takie surowe podejœcie skarbówki znacznie utrudni korzystanie z ulgi. W niektórych zawodach, np. grafika wykonujšcego codziennie kilkanaœcie albo nawet kilkadziesišt rysunków, protokołowanie każdego to biurokratyczna mitręga.

– Częœć osób prawdopodobnie zrezygnuje z preferencji, nie chcšc utrudniać sobie życia i ryzykować sporu z fiskusem – mówi Beata Hudziak.

– Firmy muszš zweryfikować, czy stosowane przez nie zasady dokumentowania utworów odpowiadajš stawianym przez fiskusa wymogom. To one bowiem odpowiadajš przed skarbówkš za prawidłowe rozliczenie podatku pracowników – dodaje Grzegorz Gębka.

Obecnie 50-proc. koszty można odpisać tylko od przychodu do 85 528 zł rocznie. Oznacza to, że twórcy korzystajšcy z tego przywileju nie odliczš w zeznaniu więcej niż 42 764 zł.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy,  partner zarzšdzajšcy w kancelarii

Uważam, że fiskus w ostatnich interpretacjach zbyt surowo podchodzi do warunków naliczania 50-proc. kosztów. Wychodzi bowiem na to, że można je stosować tylko wtedy, gdy wynagrodzenie dostajemy za konkretne dzieło. A co jeœli pracownik wykonuje je kilka miesięcy? Czy pracodawca ma odliczać mu zwykłe koszty, a po zakończeniu dzieła je korygować? Moim zdaniem może naliczać je na bieżšco, ale jest to niezgodne z ostatnimi interpretacjami.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zaostrzanie warunków korzystania z ulgi to rzucanie podatnikom kłód pod nogi. Nie wštpię też, że pod wpływem interpretacji dostosujš sposób rozliczenia do wymagań skarbówki. A ona za jakiœ czas wymyœli coœ nowego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL