Darowizna do ręki, ale bez podatku

aktualizacja: 13.07.2017, 20:27
Foto: Fotolia.com

Pieniądze dla dzieci mogą być zwolnione z podatku, nawet jeśli przekazano je w gotówce – uznał sąd.

REDAKCJA POLECA

Fiskus rygorystycznie podchodzi do wymogów zwolnienia podatkowego dla rodzinnych darowizn. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku daje jednak nadzieję, że warunki ulgi zostaną poluzowane.

Przypomnijmy: bez daniny można przekazać darowiznę małżonkowi, zstępnym (dzieciom, wnukom), wstępnym (rodzicom, dziadkom), pasierbowi, rodzeństwu, ojczymowi i macosze. Kwoty powyżej 9637 zł muszą być jednak potwierdzone przelewem. Przepisy mówią o udokumentowaniu dowodem przekazania na rachunek nabywcy (bankowy albo prowadzony przez SKOK) lub przekazem pocztowym.

Dlatego fiskus nie zgadza się na zwolnienie pieniędzy przekazywanych z ręki do ręki, nie zważając na praktyczne trudności z przelewami. Przykładowo w jednej ze spraw rodzice sprzedali gospodarstwo, a pieniądze postanowili podzielić między synów. Każdy z nich miał je otrzymać oficjalnie w obecności całej rodziny. Rodzice nie dali się przekonać do przelewu bankowego, żądając przyjęcia pieniędzy i odpowiadając na argumenty dzieci: „jak nie, to do pieca". Skarbówka uznała, że taka forma darowizny nie daje prawa do ulgi (interpretacja nr IPTPB2/436-47/12-2/AK).

Fiskus nie zgadza się na zwolnienie także wtedy, gdy pieniądze są wpłacane na konto, ale przez obdarowanego. Przekonała się o tym kobieta, która dostała sporą kwotę od ojca. Podpisali umowę darowizny, pieniądze zostały przekazane w gotówce, ale jeszcze tego samego dnia wpłaciła je na swój rachunek bankowy. I zapytała fiskusa, czy przysługuje jej zwolnienie.

„Nie, warunki zastosowania ulgi nie zostały spełnione" – przeczytała w odpowiedzi. Pieniądze przekazano w gotówce, darowizna nie została więc udokumentowana w sposób wskazany w przepisach. Trzeba zapłacić podatek.

WSA w Białymstoku był innego zdania. Podkreślił, że oceniając przepis o uldze, należy się zastanowić, jaki był cel jej wprowadzenia. Tym celem było zapewnienie ochrony interesów majątkowych członków najbliżej rodziny. Ulga jest realizacją konstytucyjnej zasady uwzględniania dobra rodziny. Dlatego wymóg udokumentowania darowizny należy traktować jako warunek natury technicznej.

Kwestionowanie zwolnienia tylko dlatego, że pieniądze wpłaciła na konto obdarowana, a nie darczyńca, prowadziłoby do całkowicie oderwanego od realiów życia formalizmu dowodowego, kłócącego się z zasadą budowy zaufania do organów państwa. Skoro nie ma wątpliwości, że kobieta otrzymała pieniądze, fiskus nie powinien odbierać jej prawa do ulgi (I SA/Bk 266/17).

Jeśli darowizna przekracza 9637 zł, musi być zgłoszona do urzędu skarbowego (chyba że umowa została zawarta u notariusza). Potrzebny jest do tego formularz SD-Z2, a na jego złożenie mamy sześć miesięcy. Jeśli darowizna jest mniejsza, nie trzeba jej nigdzie zgłaszać. Nie musi być przelewana na rachunek, można ją przekazać w gotówce.

Grzegorz Gębka - doradca podatkowy w kancelarii GTA

Formalny warunek przekazywania darowizn na rachunek bankowy, określony w przepisach, ma zapobiegać fikcyjnym umowom. Chodzi zwłaszcza o wykluczenie możliwości powoływania się na rzekome darowizny w postępowaniach dotyczących tzw. nieujawnionych źródeł przychodów. W sprawach, w których nie ma niebezpieczeństwa nadużyć, niespełnienie tego technicznego wymogu nie powinno wykluczać prawa do ulgi. Dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku poszedł w dobrym kierunku, odchodząc od literalnej wykładni przepisów. W tej sytuacji należy bowiem dać prymat wykładni celowościowej i pamiętać, że przepisy o zwolnieniu zostały wprowadzone po to, aby chronić rodzinny majątek.

POLECAMY

KOMENTARZE