PIT: Zapłata dla kancelarii odszkodowawczej za wygraną sprawę tylko w części do kosztów

aktualizacja: 19.06.2017, 19:05
Foto: Fotolia

Osoby, które korzystają z usług kancelarii odszkodowawczych, mają problemy z rozliczeniem ich wynagrodzenia.

REDAKCJA POLECA

Fiskus nie zgadza się na zaliczenie do podatkowych kosztów całego honorarium wypłacanego firmie, która wywalczyła nam pieniądze za doznaną szkodę. Twierdzi, że jej wynagrodzenie należy rozdzielać – na część przypadającą na odszkodowanie i odsetki. Tylko drugą można rozliczyć w kosztach. Tak wynika z niedawnej interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" z 15 maja br., na polskim rynku działa już ponad 1000 kancelarii specjalizujących się w dochodzeniu odszkodowań. Za świadczone usługi naliczają honorarium, z reguły dopiero po wygranej sprawie.

Wynagrodzenie za sukces

– Wynagrodzenie pobieramy po uzyskaniu odszkodowania. Jego wysokość uzależniona jest od stopnia skomplikowania prowadzonej sprawy. Średnio jest to 25 procent od uzyskanej kwoty – mówi Damian Kuraś, rzecznik prasowy Europejskiego Centrum Odszkodowań.

Jak uzyskane pieniądze rozliczyć podatkowo?

– Odszkodowania dla osób fizycznych są generalnie zwolnione z PIT – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA. – Skarbówka uważa natomiast, że opodatkowane są odsetki. Naliczamy od nich PIT według skali, przy większych kwotach danina wyniesie więc aż 32 proc.

Pieniądze za wywłaszczenie

Obciążenia wobec fiskusa chciała zmniejszyć kobieta, która wygrała w sądzie sprawę o bezprawne wywłaszczenie. Otrzymała ponad 600 tys. zł odszkodowania i prawie 300 tys. zł odsetek. Pomagała jej wyspecjalizowana firma odszkodowawcza, z którą umówiła się na zapłatę wynagrodzenia wynikowego, tzw. success fee. Jego wysokość to 15 proc. uzyskanej kwoty, czyli około 150 tys. zł.

Ponieważ okazało się, że odsetki to przychód, który należy opodatkować, kobieta chciała pomniejszyć go o kwoty zapłacone kancelarii odszkodowawczej. Argumentowała, że bez tego wydatku nie uzyskałaby pieniędzy, o które się ubiegała. Wydatki są więc kosztem uzyskania przychodu.

Rozliczamy proporcjonalnie

Co na to skarbówka? Uznała, że kobieta może obniżyć przychód, ale tylko o część wynagrodzenia kancelarii przypadającą na odsetki. Pozostała część wydatków nie może być rozliczona w kosztach, ponieważ została poniesiona w celu uzyskania przychodu zwolnionego z opodatkowania (czyli odszkodowania). Tak wynika z art. 22 ust. 3 i ust. 3a ustawy o PIT (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0113-KDIPT3.4011.113.2017.1.KSM).

– Powoduje to, że od odsetek zapłacimy wyższy podatek, bo przychód pomniejszymy tylko o obliczony proporcjonalnie procent kosztów – mówi Grzegorz Gębka. Dodaje, że strony umowy mogłyby tak skalkulować wynagrodzenie kancelarii, aby większa jego część przypadała na odsetki. Jednak i wtedy jest ryzyko, że fiskus nakaże rozliczać je proporcjonalnie.

Opinia dla „Rz"

Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy

Odszkodowania dla osób prywatnych są zwolnione z PIT. Dlatego przypadające na nie wydatki są wykluczone z kosztów uzyskania przychodów. Inaczej jest u przedsiębiorców. Odszkodowanie za szkodę dotyczącą składników majątku związanych z działalnością gospodarczą jest firmowym przychodem. Wynagrodzenie dla kancelarii ubiegającej się o takie odszkodowanie zaliczamy do kosztów uzyskania tego przychodu. Zdarza się jednak, że skarbówka kwestionuje tzw. success fee, argumentując, iż nie jest to konieczny element wynagrodzenia kancelarii, a stawki są regulowane urzędowo. Uważam, że bezpodstawnie, ponieważ przedsiębiorca ma prawo sam zdecydować, ile jest w stanie zapłacić pełnomocnikowi.

POLECAMY

KOMENTARZE