Podatki

Ulga mieszkaniowa: trzy lata na inwestycję mieszkaniową

AdobeStock
Osoby, które sprzedały nieruchomość, będą miały więcej czasu na zakup nowej.

Szykują się korzystne zmiany dla wszystkich, którzy chcą uniknąć podatku przy sprzedaży mieszkania bądź domu. Ministerstwo Finansów ujawniło „Rzeczpospolitej", że zamierza wydłużyć im termin na inwestycje dające prawo do zwolnienia z daniny. Ma też w planach inne propozycje.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o PIT nie trzeba płacić podatku od sprzedaży mieszkania, jeśli pieniądze przeznaczymy na zakup nowego. Prawo do ulgi daje też m.in. budowa domu, nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, nabycie gruntu pod budowę, rozbudowa lub remont, adaptacja na cele mieszkalne budynku niemieszkalnego, spłata kredytu mieszkaniowego (zaciągniętego przed dniem uzyskania przychodu) oraz odsetek od takiego kredytu. Zainwestować można w nieruchomość położoną nie tylko w Polsce, ale też w innym państwie Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub w Szwajcarii.

Na te wszystkie wydatki mamy dwa lata (liczone od końca roku, w którym nastąpiła sprzedaż starej nieruchomości). I zdarza się często, że podatnicy nie kończą w tym terminie inwestycji. Przykładowo, w „Rzeczpospolitej" z 21 maja br. pisaliśmy o problemach z fiskusem osób, które podpisują umowy z deweloperami. Często jest tak, że inwestycja opóźnia się, a podatnik zdążył wprawdzie przez dwa lata wpłacić wszystkie pieniądze, ale ostateczny akt notarialny podpisał później. W takich sytuacjach skarbówka odmawia prawa do zwolnienia (choć sądy stają po stronie podatników). Wydłużenie terminu na inwestycję do trzech lat powinno rozwiązać część takich problemów.

Ministerstwo Finansów chce też rozszerzyć katalog wydatków na cele mieszkaniowe, premiowanych ulgą. Znajdą się w nim także koszty remontu i przebudowy lokalu, które zostały poniesione jeszcze przed nabyciem jego własności.

Zmienią się też zasady rozliczenia u osób pozbywających się odziedziczonej nieruchomości. Inaczej będzie liczony pięcioletni termin od jej nabycia do sprzedaży. Przypomnijmy, że osoba, która pozbywa się mieszkania lub domu po pięciu latach od zakupu (licząc od końca roku, w którym je nabyła), nie musi rozliczać się z fiskusem.

Resort finansów chce wprowadzić zasadę, że u spadkobiercy ten termin liczony będzie od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. Teraz przyjmuje się, że pięć lat liczy się od nabycia mieszkania lub domu przez spadkobiercę.

Co w sytuacji, kiedy nieruchomość została sprzedana przed upływem pięciu lat i nie przysługuje ulga mieszkaniowa? Sprzedawca musi wyliczyć dochód z transakcji i zapłacić od niego 19-proc. podatek. Przy liczeniu dochodu może uwzględnić koszty. Tu też szykuje się zmiana. Spadkobierca będzie mógł przy rozliczeniu uwzględnić wydatki na nabycie lub wytworzenie nieruchomości przez spadkodawcę. Kosztem spadkobiercy będą też długi i ciężary spadkowe, w tym roszczenia o zachowek.

Z zapowiedzi Ministerstwa Finansów wynika, że korzystne dla podatników zmiany mogłyby obowiązywać już w przyszłym roku.

Zobacz także:

Dużo zmian w PIT, CIT i VAT. Powinny ucieszyć podatników

Minister finansów ujawnia: podatki do wielkiej poprawki

Firmy mogą stracić na nowych zasadach rozliczania aut

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL