Podatek dochodowy

Fiskus wyrzuca z podatkowych kosztów wydatki na imprezy, na których dominuje konsumpcja i rozrywka

Adobe Stock
Jeśli na spotkaniu z klientami jest za dużo atrakcji, fiskus zakaże rozliczania wydatków w kosztach.

Ostrzeżenie dla firm organizujących świąteczne przyjęcia dla kontrahentów. Fiskus wyrzuca z podatkowych kosztów wydatki na imprezy, na których dominuje konsumpcja i rozrywka.

– Świąteczne spotkania z klientami to wieloletni i zakorzeniony zwyczaj. Niestety, firmy mają duże problemy z ich rozliczaniem. Przepisy są niejasne, zmieniają się interpretacje i orzecznictwo – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii PBC.

– Generalnie skarbówka akceptuje spotkania, których celem jest reklama i promocja firmy, natomiast rozrywka to tylko dodatek – mówi Konrad Turzyński, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP. – Jeśli jest odwrotnie, zakwestionuje rozliczenie.

Za mało promocji

Przekonała się o tym spółka, która obchodziła 25-lecie swojej działalności. Zorganizowała konferencję, na której przedstawiła swoją historię, dokonania oraz plany. Odbyły się na niej też prelekcje dotyczące branżowych przepisów i perspektyw rynku. Gościom zaserwowano poczęstunek (z alkoholem) oraz występ artystyczny.

Spółka chciała rozliczyć imprezę w kosztach podatkowych. Fiskus się jednak na to nie zgodził, argumentując, że „część promująca firmę została przesłonięta przez część konsumpcyjno-rekreacyjną i rozrywkową, tym samym obchody jubileuszu przybrały charakter wydarzenia o cechach reprezentacyjnych". A reprezentacja jest z kosztów wyłączona.

Integracja pracowników

– Nie ma innego wyjścia: jeśli firma chce rozliczyć świąteczne przyjęcie dla klientów, musi zadbać o rozbudowaną część merytoryczną – mówi Tomasz Piekielnik. – Może omówić wyniki finansowe czy przedstawić nowe produkty. Oczywiście kłóci się to z charakterem wigilijnego spotkania, ale wiele firm tak robi właśnie ze względów podatkowych.

Tomasz Piekielnik dodaje, że nie powinno być problemów z rozliczeniem świątecznego przyjęcia w kosztach, jeśli są na nim tylko pracownicy i ich rodziny. Fiskus dostrzega, że takie spotkania mają na celu integrację i poprawę atmosfery pracy. Gorzej, jeśli uczestniczą w nim także goście spoza firmy, kontrahenci czy przedstawiciele lokalnych władz. Skarbówka twierdzi, że to wyłączona z podatkowych kosztów reprezentacja. Firmy powinny więc rozdzielać wydatki, chyba że uda im się przekonać fiskusa, że spotkanie miało na celu promocję, a nie wyłącznie konsumpcję – podsumowuje Piekielnik. ©?

Zmiana interpretacji po wyroku trybunału

Śledzik bez przychodu

Firmy organizujące wigilijne spotkania nie muszą już naliczać ich uczestnikom przychodu. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. ( sygn. K 7/13) fiskus zgadza się, że nie uzyskują oni korzyści majątkowej. Wcześniej skarbówka twierdziła, że organizator świątecznego przyjęcia powinien opodatkować gości. Na argumenty o problemach z obliczeniem, kto ile zjadł i wypił, urzędy odpowiadały, że przychód można wyliczyć statystycznie, na podstawie listy obecnych osób.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił jednak, że przychód można naliczyć tylko wtedy, gdy konkretna osoba otrzymuje określone świadczenie dające jej korzyści majątkowe. A nie wtedy, gdy ktoś zostanie zaproszony na imprezę i z tego zaproszenia skorzysta. Trudno bowiem uznać, że zwiększył się z tego powodu jego majątek albo że zaoszczędził sobie wydatków.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL