Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

„Piloci” Kępczyńskiego. Sukces bez aktorów z telenowel

Rzeczpospolita
Od kiedy Wojciech Kępczyński objšł dyrekcję Teatru Muzycznego przy Nowogrodzkiej, można przyjšć, że wszystkie drogi musicalowe w Polsce prowadzš do Romy.

Goszczš tu z powodzeniem największe œwiatowe musicale: „Koty" „Nędznicy", „Upiór w operze" czy „Mamma Mia" to tylko kilka przykładów. Co ciekawe, Kępczyńskiemu zawsze udawało się uzyskać zgodę od właœcicieli praw, by realizować je w formule „non replica", czyli nieco inaczej od ustalonego z góry szablonu.

Produkcje muzyczne dyrektora Romy szybujš wysoko i tak jest z najnowszš, długo oczekiwanš, premierš pt. „Piloci". To już trzeci polski musical napisany specjalnie dla tego teatru. Wczeœniej były „Piotruœ Pan" Przybory oraz „Akademia Pana Kleksa" Brzechwy. „Piloci" sš przedsięwzięciem szczególnym, bo – mówišc górnolotnie – powstało ono z potrzeby serca. Kępczyński, który jest tym razem nie tylko reżyserem, ale i autorem libretta, nie ukrywał, że opowiadajšc o bohaterstwie polskich pilotów w bitwie o Anglię, chciał nawišzać do wštków rodzinnych. Bracia jego babci byli pilotami RAF.

Temat opowieœci z muzykš Jakuba i Dawida Lubowiczów, wojna i miłoœć, jest stary jak œwiat. Główny bohater Jan jest polskim pilotem wojskowym zakochanym w aktorce kabaretowej i piosenkarce Ninie. Ich wielkie uczucie, jak nietrudno się domyœlić, zostanie wystawione na ciężkš próbę, kiedy rozpocznie się wojna.

Jest więc miłoœć, zazdroœć, namiętnoœć, ale też honor, odwaga, poczucie obowišzku, odpowiedzialnoœć i bohaterstwo. Kiedy Jan w lotnictwie dzielnie walczy z Niemcami, Nina w okupowanej Warszawie prowadzi działalnoœć konspiracyjnš i dla dobra sprawy, występujšc w koncesjonowanym przez Niemców teatrze, nawišzuje znajomoœć z niemieckim oficerem. Jest więc zaplanowany precyzyjnie romans, sš dzielni Polacy, piękne kobiety, sympatyczni, nieco zaskoczeni naszš „bezpoœrednioœciš'' flegmatyczni Anglicy.

Kępczyński przypomina też gorzkš prawdę o polskim losie. Sytuację, kiedy podziwiani przez œwiat bohaterowie w nowych warunkach ustrojowych nie majš prawa powrotu do ojczyzny. Narzucona Polsce socjalistyczna władza patrzy na nich podejrzliwie i traktuje jako szpiegów i zdrajców. Tymczasem autentyczni zdrajcy z czasów okupacji œwietnie wkomponowujš się w aparat UB.

Spektakl Kępczyńskiego odznacza się wartkš akcjš. Dzięki filmowej scenografii wyœwietlanej na ledowych ekranach odbywamy podróż sentymentalnš do pięknej przedwojennej Warszawy, œledzimy też bardzo efektowne obrazy bitwy o Anglię. Sceny bitewne ukazujšce głównych bohaterów w kabinach pilotów przeplatajš się z opowieœciami rodzajowymi. Powaga i dramatyzm sšsiadujš z lirykš i humorem.

Kępczyński zaprosił do współpracy wypróbowanych twórców. Dorota Kołodyńska odpowiada za kostiumy, scenografia jest dziełem Jeremiego Brodnickiego, filmowe sekwencje powstały w firmie Platige Image. W wyłonionej w drodze castingu obsadzie zwracajš uwagę młodzi aktorzy, przede wszystkim Natalia Krakowiak grajšca Ninę w dublurze z Edytš Krzemień i Zofiš Nowakowskš. W roli Jana zaœ Paweł Mielewczyk /Jan Traczyk i Przemysław Zubowicz. Dla nich wszystkich ten musical jest niewštpliwie wstępem do aktorskiej kariery. Kępczyński – co warto podkreœlić – postawił na młodoœć i – co zdarza się rzadko – dał szansę aktorom jeszcze nieznanym. Powodzenie tego musicalu wskazuje, że głównym magnesem dla publicznoœci nie musi być wcale udział aktorów z popularnych telenowel.

Lekcja historii z Nowogrodzkiej będzie więc hitem mimo zaskakujšcego zakończenia, którego niestety nie mogę zdradzić, bo wtedy nie byłoby takie zaskakujšce.

„Piloci", Teatr Roma w Warszawie, reż. Wojciech Kępczyński

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL