Jak wychować społeczeństwo

aktualizacja: 07.11.2015, 18:53
Hiszpania jest prymusem, jeśli idzie o liberalizację obyczajową ustawo...
Hiszpania jest prymusem, jeśli idzie o liberalizację obyczajową ustawodawstwa: na ślubny kobierzec trafiają tu pary homoseksualne z całego świata. Na zdjęciu poseł do parlamentu Australii Ian Hunter ze swym partnerem po zawarciu małżeństwa w mieście Jun. Fot. Pepe Marin
Foto: Reuters/Forum

Zachód okazał się znacznie bardziej podatny na inżynierię społeczną od Polski. Może gdybyśmy nie trafili po wojnie pod sowiecki but, przypominalibyśmy dziś Hiszpanię, która z gorliwością neofity próbuje udowodnić Europie, jak bardzo jest nowoczesna.

Wynik wyborów parlamentarnych, podobnie jak wcześniej prezydenckich, oznaczają, że postępowym inżynierom od przekuwania dusz nie udało się wyhodować wystarczającej liczby „nowoczesnych, młodych i wykształconych z wielkich miast", aby byli oni w stanie zrównoważyć elektorat, nazywany konserwatywnym, choć będący w istocie elektoratem zdrowego rozsądku, umiaru i niechęci do narzucanej odgórnie postępowej ideologii. Mówiąc krótko: o wyniku tych wyborów zdecydowali normalni, zwyczajni ludzie.

I właśnie ten fakt, że zwyczajnym ludziom udało się w Polsce postawić na swoim, spowodował erupcję histerii i nienawiści w obozie postępu. Postępowcy nie przyjmują do wiadomości głosu większości, jeśli nie są w stanie jej kontrolować. Ten czy inny publicysta obwieszcza swoim neurotycznym głosikiem, że oto zaprzepaszczona została szansa modernizacji Polski, że demokracja jest zagrożona, a kołtun, który podniósł właśnie swój zapyziały łeb, chce nas cofnąć do średniowiecza.

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej?
Zamów subskrypcję i czytaj bez ograniczeń!

  • E-wydanie "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Prawa, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE