Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Skandaliki Jasia Kapeli

Jan Kapela jako aktywist(k)a tzw. Marszu Szmat w maju 2013 r., czyli poet in red
Reporter, Jacek Wajszczak
Jaœ Kapela to lewicowy poeta, który popularnoœć zbudował nie dzięki twórczoœci, lecz pomimo niej, bo znacznie bardziej woli poetykę skandalu. Czy kiedyœ doroœnie i stanie się Janem?

„Głupi Jasiu, głupi Jasiu":

œmiał się w lesie szczebiot ptasi.

Prawda to, że ci rozumu brak! (...)

Ale on przed siebie szedł i tak!

W swoim wieku – napiszę na złoœć: niemal chrystusowym – zasłużył już na notkę w Wikipedii, choć nader oszczędnš. Ot, Jaœ Kapela, właœc. Jan Kapela (ur. 1984) – polski poeta i pisarz; zwycięzca pierwszego w historii polskiego slamu; publicysta „Krytyki Politycznej"; wykształcenie: absolwent I SLO przy ulicy Bednarskiej w Warszawie oraz kulturoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Twórczoœć: poezja – „Reklama" (2005), „Życie na goršco" (2007); proza – „Stosunek seksualny nie istnieje" (2008), Janusz Hrystus (2010), „Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu (zbiór felietonów)" (2011), „Dobry troll" (2015). I byłoby całkiem dobrze, gdyby na tym twórczym wyliczeniu poprzestać, lecz niestety pan Jan postanowił zabierać głos w sprawach, o których nie ma większego pojęcia.

Rodzina pięć plus

Ojców dom pożegnał Głupi Jasio

Szukać wody życia rad nierad

Stopy œcisnšł swym niedobrym braciom

Którzy siłš go wysłali w œwiat

Ostatni wyskok: we wrzeœniu Kapela został ukarany przez sšd w Wołominie mandatem 500 zł za „lekceważenie Narodu Polskiego", gdyż zmodyfikował polski hymn, wstawiajšc doń nowe słowa: „Marsz, marsz, uchodŸcy/ Z ziemi włoskiej do Polski/ Za naszym przewodem/ Łšczcie się z narodem"; „Nasza bieda już minęła/ Migrantów przyjmiemy"; „PrzejdŸcie Wisłę, przejdŸcie Wartę/ BšdŸcie Polakami". Upierał się, że nie zrobił nic złego, wszak nawišzywał do istoty Mazurka Dšbrowskiego, bo tekst Józefa Wybickiego to przecież pieœń polskich żołnierzy na wygnaniu.

Różnicy między legionistami i uchodŸcami jednak nie dostrzega, bo za sto lat może i oni będš chcieli wrócić do Syrii? Nie ma to jak do wygłupu dorabiać drugie i trzecie dno, skoro Kapela utrzymywał też, że jego wersja pokazuje, czym jest „zamykanie oczu na obecnš migrację w kontekœcie polskiej historii". Nie przeszkodziło mu to skarżšcego go informatyka podejrzewać o „ból d...py".

Brnšł dalej i do prezydenta Andrzeja Dudy wysłał proœbę w mocno ironicznym tonie: „Nie znam Pana, ale widziałem pana zdjęcie w gazecie, parę filmików w Internecie oraz sporo memów (niektóre naprawdę œmieszne)". – Mimo że mój tekst jest trochę prowokujšcy, to mam nadzieję, że jednak prezydent przychylnie się do niej odniesie. Bo jeœli zależy mu na dobrym imieniu Polski za granicš, to pewnie nie chciałby, żebym z moim mandatem szedł aż do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. A tak będę musiał zrobić, jeœli sšd mnie skaże, a prezydent nie ułaskawi – groził w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej", która chętnie ubrała go w szatki męczennika brutalnej władzy spod znaku PiS.

Kapela zarzekał się, że ma opinię od profesorów, jakoby nie dopuœcił się znieważenia, lecz jedynie twórczego przerobienia hymnu, więc nie zamierza składać broni. „Gdy już wygram w Strasburgu, nagram mój Mazurek w jakoœci HD z cygańskš orkiestrš symfonicznš" – pisze na Facebooku.

Dodajmy, że nie pierwsza to przeróbka narodowego symbolu w jego wykonaniu. W sierpniu popis literackich i wokalnych niemożliwoœci dał w Katowicach, gdzie odbywał się muzyczny OFF Festival. Działa tam także Kawiarnia Literacka, którš opiekuje się Instytut Ksišżki: w tym roku do programu dodano rozmowę o Żołnierzach Wyklętych. Goœćmi spotkania „Wyklętych droga – z nicoœci w blask" byli Dawid Golik z IPN oraz pisarz Wacław Holewiński.

Kapela uœwietnił je swojš obecnoœciš, by – przebrany za żołnierza – odœpiewać „Rotę" ze zmienionym tekstem: „Królewski szczep OFFowy", „prawacka zawierucha" oraz „Nie będzie Rojek pluł nam w twarz", co było nawišzaniem do twórcy festiwalu Artura Rojka. Po występie z okrzykiem „Hańba!" wyszedł z sali, ale – jak na złoœć – nikt nie zareagował.

To nie był debiut Kapeli również w przebieraniu się, bo widać lubi zakładać maski: wystšpienia publiczne okrasza kominiarkami, pilotkami, ciemnymi okularami czy kożuchami. Większoœć jego wywiadów zawiera z kolei fotografię z Marszu Szmat sprzed kilku lat, gdy wystšpił w pełnym makijażu i czerwonej sukience odkrywajšcej chuderlawe ramiona. Przed sobš trzymał wtedy karton: „To ubranie, nie zaproszenie", co miało odnosić się do tego, że kobiety swoim strojem nie prowokujš do gwałtów, bo wszystkiemu winni sš mężczyŸni. Trudno to wszystko zrozumieć również rodzonej matce – Teresie Kapeli, katolickiej aktywistce i współzałożycielce Zwišzku Dużych Rodzin Trzy Plus.

Kapelowie to akurat pięć plus: pan Jan ma czworo rodzeństwa. Matka od liceum należała do duszpasterstwa dominikańskiego, swojego męża poznała w Studenckim Komitecie Solidarnoœci. „Wysokim Obcasom" przyznała, że widzi ogromnš wrażliwoœć syna, zazdroœci mu umiejętnoœci posługiwania się piórem i pracowitoœci. „Plusowi Minusowi" powiedziała dosadniej, że stara się nie czytać wszystkiego, co pisze Jaœ. „Jest to dla mnie niesłychanie bolesne. Nie rozumiem tych ukšszeń, czasem myœlę, że wręcz diabelskich. Modlę się za niego, ale mam poczucie, że za mało, zbyt rzadko" – mówiła.

Teresa Kapela deklaruje, że z synem w różnych sprawach się nie zgadzajš, ale wiele rzeczy jest im obojgu bliskich, choć akurat „nigdy nie było mi dane porozmawiać z nim poważniej, czym tak mocno zranił go Koœciół, że jest antyreligijny". Pan Jan przyznaje, że w szkole podstawowej z religii miał szóstkę, ale dzisiaj pisze „o borze!" lub „ja janiepawlę (przeœmiewczy portret papieża – zwanego papajem – wytatuował na ramieniu). Zdaniem matki destrukcyjny wpływ na syna miała „Krytyka Polityczna", bo to silne œrodowisko, które z łatwoœciš wcišga młodych i ciekawych œwiata ludzi. „On się zachłysnšł i tak trwa".

Ziemkiewicz a rebours

Zawędrował w osypiska dzikie

Gdzie się węże wiły mu u nóg

Uciekłby, kto mšdry, przed ich sykiem

Ale Jasio syk zrozumieć mógł

Kapela dla „Krytyki Politycznej" prowadził księgarnię w Centrum Kultury Nowy Wspaniały Œwiat. Teraz współtworzy witrynę internetowš organizacji i należy do zespołu wydawnictwa (jest opiekunem serii literackiej), ale przede wszystkim płodzi kšœliwe felietony. W œrodowisku najwyraŸniej ma docierać do innych grup społecznych niż te, do których odwołuje się poważny publicysta Sławomir Sierakowski. – Z jednej strony prowokuje rozemocjonowanych zwolenników prawicy, z drugiej przycišga lewicowš hipsterkę. Wychodzi z tego coœ na kształt hejterskiej poplewicy sprowadzajšcej się do kilku naczelnych sloganów i nieeleganckich zagrań – ocenia Maciej Jakubowiak, krytyk z portalu dwutygodnik.com.

Można powiedzieć, że Kapela jest Palikotem „Krytyki Politycznej". Co nie znaczy, że nie ma aspiracji: „Gazeta Wyborcza" niedawno wydrukowała jego rozmowę z Ladislau Dowborem, brazylijskim ekonomistš polskiego pochodzenia, o tym, że – to właœnie jeden ze sloganów – banki rzšdzš œwiatem.

„Niestety, często patrioci sš zbyt przywišzani do hymnu jako symbolu. Nie rozumiem, dlaczego aż tak boli ich dotknięcie tego symbolu, że aż muszš mi grozić œmierciš i w ogóle być niemili" – mówił w wywiadzie dla tejże „Gazety Wyborczej". „Od lat mi piszš, co mi zrobiš, jak mnie złapiš. Jak mnie dorwš, wbijš w ziemię. Jak by mnie chcieli spotkać w ciemnej uliczce. Kiedyœ jakiœ gimnazjalista wysłał mi zdjęcie z nożem i co mi zrobi z kolegami z Legii. Napisałem do jego gimnazjum, to zaczšł przepraszać, okazało się, że dobry, zdolny uczeń, szkolne akademie, konkursy ekumeniczne. Oto efekty ťpatriotycznejŤ edukacji w szkołach, i to nie tylko obecnie, ale i za Platformy. Organizacje edukacyjne uczšce tolerancji zostały wyrzucone ze szkół przez Giertycha, a PO nic nie zrobiła, żeby to zmienić. Było Ÿle, jest jeszcze gorzej. Tak Ÿle, że ja muszę edukować". Chciałoby się dodać: niestety.

Tymczasem sam nie miał oporów, żeby zamachnšć się – dosłownie – na Rafała Ziemkiewicza. Jego obsesja na punkcie publicysty i bardzo częste osobiste wycieczki sš zastanawiajšce. Ziemkiewicz na pytanie „Plusa Minusa" odpowiada, że „naprawdę ma ciekawsze zajęcia, niż œledzić działalnoœć tak znaczšcych person", ale ja stawiam tezę, że Kapela chciałby być „Ziemkiewiczem a rebours" po lewej stronie dyskursu.

Gdy więc Ziemkiewicz – również uciekajšcy się do skandalu – powiedział, że Matka Boska powinna dać Lechowi Wałęsie po mordzie za wielokrotne krzywoprzysięstwo, Kapela zaprotestował. „Spotkałem Ziemkiewicza na siłowni. Nie uderzyłem go. Trochę dlatego, że uważam, że przemoc to nie jest rozwišzanie. Trochę dlatego, że na żywo jest jeszcze bardziej obrzydliwy niż w mediach i brzydziłem się go dotknšć. Trochę też dlatego, że zrobiło mi się go żal, że choć jest ode mnie dwa razy większy, to od razu chce wzywać ochronę. Smutny, wielki Polak" – pisał w sieci.

Po komentarzu Ziemkiewicza, w którym ten nazwał papieża Franciszka idiotš, Kapela złożył zawiadomienie do prokuratury o znieważeniu głowy obcego państwa (art. 136 kodeksu karnego przewiduje za to karę do 3 lat pozbawienia wolnoœci). Ciekawe, że wtedy polskie prawo było postępowe i właœciwie, choć w przypadku profanowania hymnu uznał je za ciemnogród i œredniowiecze.

Taka oto podwójna moralnoœć, która zresztš nie przeszkadza mu wcišż opisywać znienawidzonego publicysty: „Dziœ muszę pochwalić Rafała Ziemkiewicza. Dawno go nie widziałem na siłowni i nawet podejrzewałem, że przestał chodzić, a tymczasem zRAZ robi poważne postępy. Po pół roku ćwiczeń potrafi już zrobić dziesięć brzuszków. I to w trzech seriach! Sapał przy tym, co prawda, jak radziecka lokomotywa, ale wcišż trzeba docenić jego starania. Czy to szkalowanie Michnika daje mu tyle siły?".

Co na to RAZ? Dla „Plusa Minusa" ocenia Kapelę, że „facet próbuje się wylansować w sposób doœć typowy, mam z takimi do czynienia bardzo często. Mechanizm jest prosty – jeœli masz trzy tysišce folołersów, a chcesz mieć więcej, starasz się jakoœ sprowokować kogoœ, kto ma ich sto tysięcy. Jeœli ci się uda i ktoœ taki się odwinie, to już zaistniałeœ dla audytorium trzy razy większego. To dotyczy nie tylko Internetu – jeœli jakiœ znany Iks podejmuje publicznie spór z jakimœ nieznanym Igrekiem, to bez względu na skutki sporu ten drugi jest wygrany. Trudno mi policzyć, ile różnych blogerzyn, poczštkujšcych publicystów lewicowych portali etc., próbuje mnie regularnie obrazić na tyle boleœnie, żebym zareagował, i miałbym się za frajera, gdybym łatwo dawał tę satysfakcję. To jak z muchš – trzeba ignorować. Chyba że rozzuchwalona zbliży się tak, że jš zdołasz rozgnieœć jednym uderzeniem".

Podobny mechanizm Kapela próbował powtórzyć z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, o którym mówi: „podły, chory człowiek" (uwaga – znowu będę złoœliwy – majš takie same inicjały!). Złożył na niego zawiadomienie do prokuratury o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa". Chodziło o to, że podczas debaty z Viktorem Orbánem na Forum Ekonomicznym w Krynicy Kaczyński powiedział: „Gdy jest opresja, jest winny. Jest winny i to do tego taki winny, z którym wišżš się pewne reminiscencje historyczne. Te twarze pani Merkel, prawda, odpowiednio upozowane, ucharakteryzowane, wiadomo, na kogo, to jest tego bardzo dobry przykład". Kapela dopatrzył się w gestykulacji Kaczyńskiego przyrównania kanclerz Niemiec do Adolfa Hitlera, co – jak mniemał – również stanowi przestępstwo z art. 136 k.k. Tym razem reakcji także nie było, zapewne z powodów opisanych przez RAZa.

Jestem sobš zażenowany

Pnie się w górę œcieżkš kamienistš,

wœród upiorów, widm, bezgłowych ciał.

Ale nie przeraża go to wszystko,

bo nie takie strachy z domu znał

Kapela do prokuratury zgłaszał również facebookowš stronę „Nie dla islamizacji Europy" za nawoływanie do nienawiœci na tle religijnym, co bioršc pod uwagę jego dorobek – cišgłe drwiny z wiary czy pozowanie na tle œciennych malowideł lżšcych papieża i Polskę – oznaczało tak naprawdę rodzaj prowokacji. Widać to jego metoda, którš zresztš opisał w ksišżce „Dobry troll". Pisze w niej, że najlepszš obronš jest atak. – Stara zasada: nie karmić trolla. Jest ona poniekšd skuteczna, ale jest też druga metoda: można stać się trollem ponad trolle. Strollować trolla – wykłada swoje credo. Dodaje, że „żyjemy w œwiecie, w którym zwykłe działania nie majš sensu. Wszystko wydaje się sprawdzone, nudne. Ile można organizować konferencji czy napisać słusznych ksišżek, które niewiele zmieniajš? Trzeba teraz szukać metod radykalnych. Odważniejszych. Bo jeœli coœ się nie zmieni, to nastšpi katastrofa".

Krzysztof Masłoń, recenzujšcy ksišżki dla „Plusa Minusa", tym razem mówi, że słyszał o nim „rzeczy jak najgorsze", ale faceta nie zna, więc reszta jest milczeniem. – „Dobry troll" to, prawdę mówišc, literacki gniot. Fabuła jest tu co najwyżej pretekstowa, postaci – w najlepszym wypadku – to marnie skopiowane klisze, a pod względem stylistyki mamy do czynienia z pospolitym grafomaństwem – uważa Jakubowiak z dwutygodnik.com.

Inne recenzje mocno besztajš dzieło, skšd więc fenomen pana Jana? Może publicznš kreację opiera tylko na skandalu, do którego literatura jest nieznaczšcym dodatkiem? Kto go czyta? – Nie podajemy nakładów naszych ksišżek do informacji publicznej – odpowiada Jakub Brożek z „Krytyki Politycznej". Tym bardziej niewiadoma jest sprzedaż, ale Kapela w wywiadzie mówił, że ma bogatych rodziców (ojciec to potentat w branży budowlanej), więc jest z czego żyć. Chwalił się też stypendium przyznanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego: w 2014 roku otrzymał 18 tysięcy złotych brutto.

Jego profil na Facebooku nazywa się „NienawidzeJasiaKapeli". Audytorium nie jest liczne: 3500 osób. Głównie chodzi o – jak sam mówi – œmieszkowanie. „Nap....dalam się z tymi wszystkimi bucami, bo ktoœ musi" – deklaruje. „Przesłanie pana Trollito: masz mało czasu trzeba wk...wić wszystkich" – wyznaje. I prezentuje nowy tatuaż: płonšcš stodołę, z komentarzem, że potem może dorobi sobie jeszcze chłopa z widłami. I publikuje udawanš wideodeklarację nawrócenia na prawicowoœć, z paleniem własnych ksišżek włšcznie, choć chyba jeszcze nie wytrzeŸwiał po sylwestrowej imprezie.

I zmienia hasła rewolucji francuskiej: „Wolnoœć, równoœć, siostrzeństwo", bo „feminizm też jest ważny". I protestuje przeciw otwarciu sklepu Red Is Bad w Warszawie, bo „szkaluje tradycje lewicy", a „nie każde czerwone jest złe", zresztš w asortymencie przeszkadzajš mu koszulki ze znakiem NSZ – formacji „mordujšcej dzieci, gwałcšcej kobiety, zrównujšcej z ziemiš białoruskie wsie".

Znamienne, że w tym strumieniu nieœwiadomoœci literatura – własna i cudza – wcišż zajmuje poœlednie miejsce. Kapela utyskuje jednak, że nie ma go w zestawieniu młodych poetów „Zebrało się œliny". „Okazuje się, że można w 2016 wydać antologię poezji zaangażowanej, w której mnie nie ma. Myœlicie, że nie jestem doœć poetš? Czy nie jestem doœć zaangażowany? Co jeszcze mam zrobić?" – pyta retorycznie. Ba, narzeka też, że nie ma go w plotkarskich mediach.

„Bodaj ponad cztery lata temu zrobiłem transparent i co roku chodzę z nim na jakšœ manifestację (jest w wersji unisex: p..dolę nie rodzę/p..dolę nie płodzę), ale tylko na chwilę komuœ dam potrzymać, to akurat oni lšdujš na Pudelku. Najpierw Blumsztajn, teraz ten przypadkowy kolega. Zły Pudelek, niedobry piesek" – napisał i chyba tu jest ów piesek pogrzebany: chodzi tylko o rozgłos. W końcu tom swoich wierszy nazwał „Życie na goršco".

Może stšd niedawny wpis, że będzie palił marihuanę w Amsterdamie za publiczne pienišdze (w ramach warsztatów Europejskiej Fundacji Kultury)? Zresztš przed rokiem i tak był bohaterem obyczajowej afery z pierwszych stron brukowych gazet. W wywiadzie dla portalu kafeteria.tv przytaczał anegdotki z nocnego życia Warszawy i stwierdził, że brał narkotyki razem z Borysem Szycem. „Parę razy go spotkałem na imprezach. Nawet wcišgaliœmy razem koks. Próbowałem z nim żartować, złapał mnie za włosy, rzucił na kanapę. Myœlałem, że mnie zabije. Nie polecam. Nie wcišgajcie koksu z Borysem Szycem!" – mówił.

Doniesieniom tym szybko zaprzeczył menedżer aktora, bo „pan Jan Kapela – człowiek nieznany Borysowi Szycowi – miał pomylić rzeczywistoœć z fikcjš". Kapela, choć poczštkowo żartował z sytuacji, wycofał się ze swych słów. Oddajmy mu głos, bo to próbka literackiego talentu wysokich lotów i dowód, że umie powiedzieć: przepraszam.

„Niniejszym oœwiadczam, że nie sš prawdš moje słowa na temat zachowania się pana Borysa Szyca na imprezie, na której z nim przebywałem. Byłem pod wpływem alkoholu i nie jestem pewien, czy akurat ta impreza, na której byłem z aktorem, byłš tš imprezš, na której brano narkotyki. (...) Zapewne mogły mi się też pomylić kreacje aktorskie Szyca z jego rzeczywistym zachowaniem na prywatce. Czynišc skrót myœlowy na temat znanego aktora, wydawało mi się, że obnażam hipokryzję elit, które zaostrzajš prawo antynarkotykowe i penalizujš posiadanie narkotyków, jednoczeœnie samemu się do niego nie stosujšc.

Pragnšłem też zademonstrować, że żyjemy w przerażajšcych i ogłupiajšcych czasach, gdy media i ludzie znacznie chętniej zajmujš się mało znaczšcymi rzeczami, w rodzaju prywatnego spożywania substancji psychoaktywnych, zamiast rzeczywistymi problemami jak globalne ocieplenie, wzrastajšce nierównoœci społeczne, przemoc systemu bankowego, czy narastajšce nastroje ksenofobiczne, co między innymi jest tematem mojej nowej powieœci pt. ťDobry trollŤ. Jednak teraz rozumiem, że jedynie się przyczyniłem do zwiększenia iloœci bzdur w sferze publicznej. Chciałem przeprosić wszystkich, których uraziłem i skrzywdziłem swoimi słowami. Mam nadzieję, że moja głupota nie będzie miała negatywnych konsekwencji dla pana Szyca, którego talent aktorski szczerze podziwiam. Jestem sobš zażenowany".

Ja panem Janem również.

Wraca teraz Głupi Jaœ z kamienia,

Pełznie drogš rok po roku – cal,

Lecz przeminš całe pokolenia

Nim pokonać zdoła złotš dal.

A gdy dotrze już do domu kamień,

Dzieciom ktoœ opowie o nim baœń

I pojawi się przy starej bramie

Ożywiony baœniš Głupi Jaœ.

Motto i cytaty pochodzš z piosenki „Bajka o Głupim Jasiu" Jacka Kaczmarskiego

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL