Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Wiara, medycyna i poszerzone pole świadomości

Fotorzepa, Rafał Guz
Doœć ukrywania się, czas na coming out. Kiedyœ trzeba wyjœć z szafy. A zatem jestem obskurantem, wierzę w cuda, a nawet w to, że Bóg może dawać nam znaki, i to poprzez wydarzenia zupełnie naturalne, czasem tragiczne. Tyle tylko, że wbrew sugestiom częœci œwiatłych komentatorów (z którymi polemizował już choćby Michał Szułdrzyński) czy ateistycznie lub agnostycznie nastawionych wojowników z wiarš nie oznacza to, że odrzucam naukę, ze szczególnym uwzględnieniem medycyny, że przyjmuję, iż œwiat istnieje od 6 tysięcy lat, albo że moim zdaniem w myœleniu religijnym należy rezygnować z całkowicie naturalnych wyjaœnień pewnych zjawisk.

Nic bardziej błędnego. Chrzeœcijaństwo (podobnie zresztš jak judaizm) nie wymaga ode mnie rezygnacji z rozumu, z racjonalnego poznawania œwiata, odkrywania sensu (matematycznoœci) w ogromie œwiata. Nie byłoby zresztš współczesnej nauki, gdyby nie to, że chrzeœcijaństwo (do spółki z częœciš filozofii greckiej) dokonało demitologizacji œwiata, a Koœciół zaczšł zakładać pierwsze uniwersytety i wspierać rozwój najpierw scholastyki, a póŸniej renesansu (to bowiem właœnie papieże byli jego największymi zwolennikami). I to się nie zmienia, nawet jeœli czasem Koœciół sprzeciwia się jakimœ technikom medycznym czy zwraca uwagę na dyskusyjne moralnie zastosowania jakichœ odkryć naukowych albo zaleca ostrożnoœć w pewnych badaniach. Wiara i rozum, by przypomnieć słynne zdanie œw. Jana Pawła II, to dwa skrzydła, na których człowiek wznosi się do Boga.

Jeœli jest jakaœ różnica, to tylko taka, że ów rozum, racjonalnoœć, logicznoœć sš rozumiane szerzej niż w przypadku pozytywistycznych czy neopozytywistycznych koncepcji nauki. Rozumne i racjonalne jest nie tylko to, co możemy poznać empirycznie, co dotykalne, ale także to, co takie nie jest. Œwiat jest dla człowieka wierzšcego większy i szerszy, ale to nie znaczy, że mniej racjonalny. Jest w nim miejsce i dla człowieka, i zwierzšt, i dla aniołów czy aniołów upadłych, o Stwórcy wszystkiego nie zapominajšc, a poza œwiatem empirycznie nam dostępnym jest jeszcze œwiat duchowy. Jeden i drugi istniejš równoczeœnie, ale wcale się nie wykluczajš, wcale nie sš ze sobš sprzeczne. Œwiadomoœć, że istnieje diabeł i opętanie, nie wyklucza chorób psychicznych, a œwiadomoœć, że pewne choroby mogš mieć Ÿródła w przestrzeni ducha i psychiki, nie wyklucza także zupełnie naturalnych przyczyn tychże. Wiara w cuda (a ja nie tylko w nie wierzę, ale także ich doœwiadczałem) nie oznacza odrzucenia naturalnych przyczyn i naturalnej przyczynowoœci, ale jest œwiadomoœciš, że Stwórca dla własnych celów może owe ustanowione przez siebie prawa ominšć albo – jak to ujmuje prawosławny teolog o. Sergiusz Bułgakow – że prawo stworzenia jest szersze niż znane nam zasady empiryczne, więc cuda mogš być zgodne z owym prawem, choć pozornie sprzeczne czy niewytłumaczalne empirycznie.

To poszerzenie nie jest jednak wykluczeniem. Wiara w cuda nie wyklucza medycyny. Wierzšc, że Bóg może uczynić cud, jednoczeœnie normalnie się leczę, chodzę do lekarza (ja akurat niezbyt często, bo dopada mnie typowo męska niechęć do wizyt u specjalistów), biorę leki czy poddaję się operacjom. A gdy odzyskuję zdrowie, to dziękuję zarówno lekarzom, którzy mi pomogli, jak i Panu Bogu, który, jak wierzę, prowadził ich ręce i umysły (i to niezależnie od tego, czy oni sami w to wierzyli, czy też nie).

I dokładnie tak samo jest z wiarš w to, że Bóg może do nas mówić poprzez znaki. Nie oznacza to, że jako chrzeœcijanie wierzymy, iż wielkie kataklizmy sš przez Boga wywoływane, by nam o czymœ powiedzieć, ale że mamy œwiadomoœć, iż poprzez te wydarzenia (majšce naturalne przyczyny) Bóg może chcieć nam coœ przekazać, a dokładniej, że my możemy owe wydarzenia jako Słowo do nas powiedziane odczytać. Wielu œwiętych i mistyków w ten sposób traktowało takie wydarzenia i nie widać powodów, byœmy my mieli myœleć inaczej. Szczególnie że jedyne, co majš do zaproponowania antyobskuranci, to doœć ponury, absurdalny œwiat, w którym nie ma sprawiedliwoœci, nadziei i sensu.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL