Reklama
Rozwiń
Reklama

Wachlarz emocji

Przez ostatnie tygodnie cała uwaga fanów piłki nożnej była skupiona na mistrzostwach świata. Szczególnie imponowała gra Chorwacji, która dotarła aż do finału. Przy tej okazji przypomniałem sobie o znakomitej sztuce „Murzyni we Florencji" w reżyserii Iwony Kępy z krakowskiego Teatru Nowego.

Publikacja: 20.07.2018 18:00

Wachlarz emocji

Foto: Rzeczpospolita, Natalia Zakrocka

Utwór opowiada o wojnie na Bałkanach z perspektywy chorwackiej rodziny. Ta sztuka pokazuje, że nie tylko o wojnę wówczas chodziło, raczej o cały wachlarz ludzkich emocji – smutek, radość, rozpad relacji i próbę budowania nowego życia.

Ostatnio obejrzałem też świetny film „Lady Bird" Grety Gerwig. Tu również amerykańska reżyser stara się pokazać człowieka uwikłanego w relacje rodzinne, przyjacielskie, miłosne i społeczne. Bohaterką jest młoda dziewczyna u progu dorosłości, która staje naprzeciw tych wszystkich wyzwań. Świetnie w tej roli odnalazła się młodziutka Saoirse Ronan, nagrodzona Złotym Globem. „Lady Bird" to wzruszający film, wywodzący się z tradycji amerykańskiego kina niezależnego z festiwalu w Sundance.

Lato bardzo sprzyja też nadrobieniu zaległości książkowych. Przeczytałem „Dopóki mamy twarze" C.S. Lewisa. Brytyjski pisarz znany jest przede wszystkim z książek dla młodzieży, to on stworzył sagę „Opowieści z Narnii", jednak niewiele osób wie, że pisał także dla dorosłych. „Dopóki mamy twarze" to powieść, która na nowo przygląda się mitologii, ukazując historię Kupidyna i Psyche. Lewis zachwycił mnie także esejami na temat miłości, Boga i rozważaniami nad życiem. Warto sięgnąć po jego „Cztery miłości", która w przystępny sposób tłumaczy jedną z największych zagadek ludzkości, a więc miłość i jej cztery warianty, pomiędzy którymi są cienkie granice. Świetną propozycją na lato jest także cykl powieści Carlosa Ruiza Zafóna „Cmentarz zapomnianych książek". Wszystkie książki, które go tworzą, są wciągającą lekturą o tajemnicach, które powoli są odkrywane przed czytelnikami, a wszystko w atmosferze pięknej Barcelony, przeżywającej zawirowania historyczne XX w.

Niedawno przesłuchałem nową płytę mojego radomskiego kolegi Kękę „To tu". Nie jestem specjalistą od hip-hopu, ale muszę przyznać, że miło obserwować, jak od czasu „Takich rzeczy" z 2013 r. Kękę z każdą płytą dojrzewa jako artysta. „To tu" jest najbardziej ponadczasową z jego płyt.

Moja miłość do muzyki narodziła się ze słuchania różnych gatunkowo artystów, ważny jest przekaz. Sam tworzę muzykę i czuję, jak zupełnie inna jest moja rola, kiedy śpiewam i kiedy jestem aktorem. W teatrze czy na planie nie jestem już Pawłem, lecz innymi postaciami, w które się wcielam. Ale kiedy tworzę muzykę, jestem po prostu sobą.

Reklama
Reklama

Paweł Domagała (ur. 1984 r.), aktor i wokalista. Współpracuje z warszawskim Teatrem Kwadrat. W 2016 r. zadebiutował muzycznie albumem „Opowiem Ci o mnie", który współtworzył kompozytor Łukasz Borowiecki. Jesienią 2018 r. ukaże się jego druga płyta pt. „1984"

PLUS MINUS

Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:

prenumerata.rp.pl/plusminus

tel. 800 12 01 95

Plus Minus
Profesor Zbigniew Wójcik. Typowy naukowiec, płomienny publicysta
Plus Minus
„Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi”: Dawna Polska jakiej nie znacie
Plus Minus
„Pisma zebrane. Tom 1. Rousseau – Literatura – Platon”: Eros umarł
Plus Minus
„Prapuszcza. Ostatnie starcie”: Żubr kontra Niedźwiedź
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama