Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Irena Lasota: Ilmi, Achtem i studenci z AI

archiwum prywatne
Wszystkiego jest dzisiaj za dużo. Na przykład fotografii. Kiedyœ były one na tyle rzadkie, że pamiętaliœmy, gdzie i kiedy zostały zrobione, a już zdjęcia dziadków i pradziadków – jeœli się przechowały – były zazwyczaj pozowane, robione w studio i wydrukowane na grubych kartonach, które i po ponad wieku wyglšdajš lepiej niż zdjęcia sprzed 40 lat.

Dziœ na ulicy w Waszyngtonie zrobiłam zdjęcie. Niby nic takiego: stoi trzech elegancko ubranych mężczyzn z parš młodych ludzi – wysokim chłopcem i niedużego wzrostu dziewczynš. Pędzimy właœnie z jednego spotkania na drugie – z Instytutu Johna McCaina do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jest goršco i duszno i chcielibyœmy jeszcze zdšżyć wypić w biegu kawę. MężczyŸni to dwaj legendarni przywódcy Tatarów Krymskich: Ilmi Umerow (w œrodku pod krawatem) i Achtem Chyjgoz (drugi z prawej) oraz ich rosyjski adwokat Mykoła Połozow (pierwszy z lewej).

Achtem został w zeszłym roku skazany na osiem lat więzienia za zorganizowanie w 2014 r. demonstracji w Symferopolu przeciwko zbliżajšcej się rosyjskiej okupacji Krymu. Siedział więzieniu trzy lata, głównie w izolatce, niedoprowadzany nawet na swój proces w obawie, że jego oratorskie talenty i nieustraszony temperament mogš wywołać niepokój publiczny. Pewnie słusznie.

Sšdził go sšd Federacji Rosyjskiej w okupowanym Krymie za demonstrację z 26 lutego – czyli prawie trzy tygodnie przed oficjalnš farsš przyłšczajšcš ukraiński półwysep do Rosji. Ale nikt się już nie dziwi zabawie z sšdownictwem. Sš nawet żartownisie, którzy lubiš głosić, że łamanie praworzšdnoœci w Polsce jest takie jak w Rosji, a może gorsze. Zanim będš tak bezczelnie bronić Rosji Putina, powinni zapoznać się z ponad tysišcem spraw karnych wytoczonych przez niš na Krymie. Albo poszukać któregoœ z 40 zaginionych bez œladu.

Ilmi Umerow jest weteranem ruchu krymskich Tatarów w latach 70. w Zwišzku Sowieckim, ruchu, który natchnšł innych dysydentów. Jest z wykształcenia lekarzem, na Krymie do czasu inwazji rosyjskiej typowano go na następcę Mustafy Dżemilewa. Chociaż ma tylko 60 lat, jest schorowany. Rosjanie aresztowali go za wywiad, w którym protestował przeciwko okupacji i wzywał do międzynarodowego nacisku w celu pokojowego wycofania się Rosji z Krymu. Najpierw wsadzili go do szpitala psychiatrycznego, który już czasach sowieckich uchodził za wyszukane miejsce tortur, ale po kilku miesišcach – pod wpływem nacisku z zagranicy – zastosowano wobec niego areszt domowy. Skazano go na dwa lata więzienia. Któregoœ dnia FSB przyszło do Achtema do więzienia i do Ilmi do domu i zaproponowała im, żeby podpisali proœbę o łaskę, a Putin natychmiast ich wypuœci. Obaj odmówili. Kilka dni póŸniej po obu przyszli „ninja", czyli policjanci w kominiarkach, i nie mówišc, o co chodzi, zabrali ich na lotnisko. Nie mogli z sobš rozmawiać, nie wiedzieli, dokšd lecš, ale wylšdowali w Ankarze i gazety rosyjskie napisały, że sam Władimir Putin podpisał ich ułaskawienie w ramach przypływu humanitarnych uczuć.

Po kilku tygodniach prasa turecka podała, że ich wypuszczenie było tajnš wymianš: w zamian za Umerowa i Chyjgoza Turcja oddała Rosji dwóch obywateli Rosji, morderców czeczeńskiego dziennikarza.

Mykoła Połozow jako adwokat Chyjgoza i Umerowa latał co tydzień z Moskwy na Krym. Jest Rosjaninem o przedziwnie nieskażonym sowietyzmem umyœle, a to, że jeszcze żyje, zawdzięcza najprawdopodobniej parasolowi ochronnemu, który nad nim roztoczyli prawnicy z Europy i USA.

Więc pędzimy i drogę zagradza nam para młodych, rozdajšca ulotki. W pierwszej chwili, myœlšc, że chcš mi sprzedać odkurzacz, staram się ich ominšć, ale zauważam znaczki AI – Amnesty International – i przywołuję moich przyjaciół. W pierwszej chwili cała pištka myœli, że zwariowałam – starsza siwa pani zaczyna im coœ objaœniać na œrodku rozpalonej ulicy, jednoczeœnie po rosyjsku i po angielsku, ale gdy rozumiejš – wszyscy wpadajš w zachwyt. Para – studenci z Etiopii – nigdy nie widzieli prawdziwych więŸniów politycznych, zwłaszcza „adoptowanych" przez AI, a Ilmi z Achtemem widzš na własne oczy, co to jest to AI, które się nimi interesowało. Mykoła wszystko rozumie i ciepło się uœmiecha. Wszyscy proszš o wspólne zdjęcie, robię je pospiesznie i idziemy dalej, na spotkanie w Białym Domu.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL