Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Plus Minus

Terlikowski: Nieodkryta tajemnica Fatimy

Fotorzepa, Waldemar Kompala
Setna rocznica rozpoczęcia objawień fatimskich odnawia dyskusję o tym, czy wszystko, co dotyczy tamtych wydarzeń, zostało już odkryte. I trzeba powiedzieć otwarcie: nie!

13 października 1917 roku według tradycji Kościoła katolickiego miało miejsce ostatnie objawienie Matki Bożej w portugalskiej Fátimie, podczas którego doszło do tzw. Cudu Słońca. W rocznicę tego wydarzenia przypominamy tekst z 12 maja 2017 roku.

Od momentu, gdy św. Jan Paweł II zdecydował się ujawnić tekst III tajemnicy fatimskiej, nie ustaje dyskusja na temat tego, czy rzeczywiście Kościół ujawnił już całą treść tajemnicy i czy może istnieje jakaś dodatkowa, czwarta (albo dalszy ciąg trzeciej) tajemnica, w której zawarte mają być straszliwe prawdy na temat teraźniejszości i przyszłości Kościoła, wielkiego odstępstwa czy gigantycznych katastrof. Powstają na ten temat książki, prowadzi się debaty, przekonuje, że ujawnienie pełnej prawdy wciąż przed nami. I choć Kościół (ostatnio za sprawą wypowiedzi kard. Angelo Amato, który zaznaczył, że nie ma żadnej dodatkowej tajemnicy) jednoznacznie odrzuca takie sugestie, to debata wciąż trwa.

I niestety w ten sposób niknie nam z oczu to, co dla objawień fatimskich najistotniejsze, a mianowicie wezwania, jakie Matka Boża kieruje do nas. W centrum przesłania skierowanego do pastuszków leży bowiem nie tyle przepowiednia na temat przyszłości świata i Kościoła (choć w znaczącym stopniu się ona zrealizowała), ile bardzo konkretne wezwanie skierowane do ludzi wierzących. Jego część skierowana jest do papieży (i w tej kwestii także wciąż trwa dyskusja, czy i który z nich wypełnił wezwania Matki Bożej), ale część do każdego z nas. I skupienie się właśnie na nich jest najistotniejsze w setną rocznicę Fatimy. To jest najważniejsza tajemnica.

O co chodzi? Maryja prosi dzieci o kilka spraw. Najogólniej o modlitwę różańcową i pokutę. Gdyby każdy katolik codziennie odmawiał różaniec, gdyby każdy codziennie podejmował pokutę i umartwienie, świat już wyglądałby zupełnie inaczej. Modlitwa, przypomina Matka Boża, ma moc zmieniania świata, a pokuta i umartwienie wzmacnia siłę samej modlitwy. I nie chodzi o drobne umartwienia, ale jak pokazuje przykład błogosławionych (lecz już za moment świętych Hiacynty i Franciszka Marto), o umartwienia jak najbardziej fizyczne, i to ciężkie. Gdy dzieci znalazły bardzo ostry sznurek, pocięły go na kawałki i obwiązały się nim, tak by nawet chodzenie sprawiło im ból, Matka Boża wcale nie wezwała ich do rezygnacji z umartwienia, nie powiedziała, że to przesada i fanatyzm, a jedynie zasugerowała, by na noc zdejmowały sznurki i spały spokojnie. A mówimy o dzieciach, a nie o dorosłych. Jeśli dzieci fatimskie mogły się umartwiać tak mocno, to możemy również i my.

A gdy już podejmiemy wyzwanie różańca i pokuty, warto pójść o krok dalej i rozpocząć nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca, o które także prosi Maryja. W największym skrócie chodzi o to, by przez pięć pierwszych sobót wyspowiadać się z intencją wynagrodzenia za grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi, przyjąć komunię w tej samej intencji, odmówić pięć tajemnic różańcowych i przez kwadrans je rozważać. A wszystko z odpowiednim nastawieniem, nie dla siebie, ale dla zadośćuczynienia. Z nabożeństwem tym (podobnie jak z ofiarowaniem przez papieża Rosji opiece Niepokalanego Serca Maryi) Maryja związała szczególne obietnice. „Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje" – powiedziała Maryja. I z naszego, świeckich i duchownych, punktu widzenia to jest najważniejsze. Dlatego zamiast zastanawiać się, co jeszcze jest ukryte i co nas czeka, lepiej odmawiać różaniec i odprawiać nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca. Do czego w setną rocznicę pierwszego objawienia szczerze zachęcam.

Źródło: Plus Minus

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL