Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

„Nowy autorytaryzm”. Czy Gdula trafi do umysłów elity

Plus Minus
Polscy badacze uprawiajš tym ostrzejszš publicystykę, im mniej danych posiadajš na poparcie swoich tez.

Ksišżka „Nowy autorytaryzm" Macieja Gduli to chlubne odstępstwo od tej reguły. Oczekujšcy nowej jakoœci w życiu publicznym czytelnik powinien trzymać kciuki, żeby to syntetyczne opracowanie raportu „Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta" trafiło nie tylko do lewicowego odbiorcy, do którego adresuje swojš ksišżkę Gdula, ale i do całej zamkniętej we własnej bańce salonowej elity.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że liberalne elity obraziły się na Polaków. Pomimo kryzysów, w jakie wpadała partia rzšdzšca, ci dalej obdarzajš jš sondażowym poparciem. Polakom dostaje się za to rykoszetem; obrywajš za rzekomo tajonš ksenofobię i skrajny nacjonalizm. Gdula przestrzega, że takie podejœcie do niczego nie prowadzi. Bez zrozumienia, jacy Polacy sš, a przede wszystkim – jacy chcieliby być, politycy nigdy nie sformułujš dla nich atrakcyjnej oferty. Aby się więc dowiedzieć, skšd wzięło się zwycięstwo PiS w wyborach 2015 roku, Maciej Gdula postanowił przebadać jedno z mazowieckich miasteczek, gdzie poparcie dla tej partii wyniosło w wyborach niemal 50 procent.

Gdula zwycięstwo PiS upatruje w sile jego opowieœci. Do wygranej doprowadziło partię objęcie funkcji rzecznika upokorzonej klasy œredniej oraz klasy ludowej, postrzegajšcej się jako niemieszczšca się w opowieœci o Polsce poprzedniej władzy. Partia rzšdzšca jest w tej wizji beneficjentem budzšcego się w klasie œredniej przekonania, że mimo usilnej próby odróżnienia się od klasy ludowej niespodziewanie dla niej to klasa wyższa zostawia jš daleko w tyle. Gdula obala tym samym tezę, że PiS jest partiš populistycznš. Jako taka skupiałby się wyłšcznie na potrzebach najniżej klasy, podczas gdy w rzeczywistoœci jest zupełnie inaczej. Częœć tez wysuniętych przez socjologia nie byłaby możliwa do zdefiniowania, gdyby nie przywrócenie przez niego pojęcia klas społecznych.

W ksišżce skupia się Gdula jednak nie tylko na przyczynach zwycięstwa PiS, ale też na formie sprawowania władzy. Socjolog wprowadza pojęcie neoautorytaryzmu oznaczajšce prowadzenie polityki reprezentujšcej interesy przedstawicieli różnych klas. Wœród obietnic będš więc rozliczenie establishmentu, stworzenie silnej i podmiotowej wspólnoty narodowej. Dzięki takiemu stylowi sprawowania rzšdów PiS może jeszcze długo utrzymywać swoje poparcie. Wprowadzone przez Gdulę pojęcie, chociaż kojarzy się z systemem niedemokratycznym, jak pisze sam socjolog: „mieœci się w ramach paradygmatu demokratycznego, kładšc nacisk na uczestnictwo wyborcze, dawanie głosu zwykłym ludziom i niezależnoœć państwa narodowego". Autor tłumaczy politykom, że wykluczona z życia politycznego duża częœć społeczeństwa jest na tyle głodna politycznej sprawczoœci, że tylko zaproponowanie jej innego rodzaju wpływu na bieg wydarzeń będzie konkurencyjne dla oferty partii rzšdzšcej. Dla Gduli papierkiem lakmusowym jest ustawa zwana lex Szyszko, pozwalajšca dokonać wycinki drzew na własnej posesji. Uważa on, że było to realne oddanie namiastki władzy w ręce zwykłych ludzi.

Gdula nie ukrywa swoich preferencji politycznych, adresujšc ksišżkę przede wszystkim do ruchów lewicowych. Przypuszcza publicystyczny atak na Prawo i Sprawiedliwoœć, widzšc w każdej dokonywanej zmianie cynicznš grę z wyborcš i walkę o władzę, a jednoczeœnie popada w nieco idyllicznš wizję demokratycznej i wrażliwej lewicy. Nie wpływa to jednak na fakt, że w opracowaniu jego badań znajdziemy tezy, dzięki którym możemy dyskutować o polskiej polityce na zupełnie innym niż dotychczas poziomie. Š?

Maciej Gdula, „Nowy autorytaryzm", „Krytyka Polityczna"

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL