Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Michał Szułdrzyński: O. Wiśniewski i oponenci jako plaga

Fotorzepa, Maciej Zieniewicz
Gdy przeczytałem oskarżycielski tekst o. Ludwika Wiœniewskiego w „Tygodniku Powszechnym", poczštkowo postanowiłem sobie, że zachowam wstrzemięŸliwoœć. Znany dominikanin ma bowiem zbyt pięknš kartę historycznš, by pastwić się nad jego tekstem.

Ale ponieważ postanowiliœmy ten numer „Plusa Minusa" poœwięcić analizie stanu, w jakim znalazł się polski Koœciół, nie można się do tez o. Wiœniewskiego nie odnieœć.

Dominikanin w emocjonalnym artykule pod równie emocjonalnym tytułem „Oskarżam" przekonuje, że ostatnie dane o wyludniajšcych się koœciołach w Polsce to wina biskupów, którzy nie reagujš na działania rzšdu PiS, niekiedy wręcz je autoryzujšc. W przeciwieństwie jednak do słynnego manifestu Emila Zoli sprzed ponad wieku, za sprawš którego tytuł „J'accuse...!" wszedł do klasyki, o Wiœniewski nie przedstawił odważnej krytyki establishmentu, lecz zrekapitulował argumenty, które do znudzenia powtarzane sš wœród koœcielnych liberałów. Z całym szacunkiem, ale nie jest aktem jakiejœ szaleńczej odwagi powiedzieć dziœ, że koœcioły pustoszejš, dlatego że rzšdzi PiS, który nie przyjmuje uchodŸców, organizuje miesięcznice smoleńskie, ani oskarżyć Episkopat o to, że na to nie reaguje, nie potępia też działania mediów zwišzanych z o. Tadeuszem Rydzykiem.

Rozumowanie to bowiem oparte jest na pewnym nieporozumieniu, które polega na całkowitym upolitycznieniu myœlenia o Koœciele. O. Wiœniewski nie kryje się ze swš niechęciš do rzšdu PiS i jego działań i brak potępienia polityki partii rzšdzšcej uważa za głównš przyczynę kryzysu wiary w Polsce. Czy jednak wybitny dominikanin naprawdę wierzy, że wierni szturmowaliby dziœ koœcioły, gdyby rzšdziła obecna opozycja? Czy problemem jest to, że Koœciół żyje w symbiozie z władzš w ogóle, czy też, że żyje w symbiozie z władzš, która się o. Wiœniewskiemu nie podoba? Czy programem nowej ewangelizacji powinna się stać teraz walka z PiS?

Wymowa tekstu duchownego osłabnie też, jeœli przypomnimy sobie, że koœcioły pustoszały od czasu drugiej wojny œwiatowej w ultrakatolickich Belgii czy Irlandii, mimo że nie było tam wówczas ani PiS, ani Jarosława Kaczyńskiego, granice zaœ szeroko otwarte były na napływ muzułmańskich imigrantów.

W rozumowaniu dominikanina ważne sš jednak nie tylko argumenty, jakich używa, ale również sprawy przezeń pomijane. Wydaje się bowiem, że polski Sejm od dawna nie był tak blisko realizacji postulatów œw. Jana Pawła II, który apelował o wolne niedziele dla polskich pracowników i o to, by prawo maksymalnie chroniło życie ludzkie. To jednak nie pasowałoby do tezy o. Wiœniewskiego o tym, że w Polsce rzšdzš ludzie, którzy na naszych oczach mordujš Koœciół.

Jest jeszcze i inna rzecz uderzajšca w jego myœleniu. Otóż dominikanin narzeka, że zarówno dla PiS, jak i dla konserwatywnych kręgów Koœcioła każdy inaczej myœlšcy jest traktowany nie jako oponent, ale jako szkodnik, wróg religii. Sęk w tym, że o. Wiœniewski sam posługuje się dokładnie tym samym argumentem, twierdzšc, że PiS i życzliwe mu kręgi koœcielne niszczš chrzeœcijaństwo i Koœciół w Polsce. Sam więc nie traktuje swych oponentów jako partnerów do dyskusji, ale jako plagę, którš trzeba powstrzymać.

Dlatego wielka szkoda, że o. Wiœniewski napisał tak łatwy do skrytykowania tekst. Bo sprawa jest bardzo poważna. Lecšce na łeb na szyję statystyki uczestnictwa polskich katolików w praktykach religijnych sš faktem. I to faktem niepokojšcym, nad którym wszyscy ludzie Koœcioła, bez względu na to, czy sš za PiS, za PO, czy sš symetrystami, powinni się zastanowić. Zwalanie wszystkiego na Kaczyńskiego nie przybliża nas jednak do przezwyciężenia kryzysu wiary nad Wisłš. Š?

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL