Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Piłkarze wrażliwi majš wspólny cel

Juan Mata
AFP
W czasach niekontrolowanej chciwoœci Juan Mata – hiszpański mistrz œwiata i Europy – chce czynić dobro.

Gdy w 1999 roku włoski napastnik Christian Vieri przechodził z Lazio Rzym do Interu Mediolan za 46,5 mln euro, papież Jan Paweł II powiedział, że jest to „obrazš dla ubogich".

Rok temu 46,3 mln wyniosła prowizja Mino Raioli – menedżera, który przeprowadził transfer Paula Pogby z Juventusu do Manchesteru United za ponad 100 mln euro. Raiola mógł zgarnšć tak kosmicznš prowizję, gdyż wbrew prawu i zdrowemu rozsšdkowi w rozmowach transferowych reprezentował... wszystkie trzy strony: Pogbę, Juventus i Manchester United, i od wszystkich dostał prowizję.

Rzšd Kataru kupił Neymara dla PSG za 222 mln euro, Leo Messi zarabia ponad pół miliona euro tygodniowo (565 tysięcy), czyli blisko 30 milionów rocznie, stacja telewizyjna Sky zapłaciła ponad 5 miliardów funtów za prawa do pokazywania Premier League.

Piłkarze sš oderwanymi od rzeczywistoœci multimilionerami, zwykły kibic dzięki mediom społecznoœciowym może zajrzeć w ich prywatnoœć i utwierdzić się w przekonaniu, że o zwykłym życiu nie majš bladego pojęcia. Liczš się drogie ciuchy, luksusowe wakacje, szybkie samochody i plastikowe kobiety.

Niewielu zawodników stać na refleksję. Dlatego gdy rok temu pomocnik Manchesteru United Juan Mata przyznał w wywiadzie dla dziennika „As", że jego pensja (7 mln funtów rocznie) jest „oburzajšco wysoka", kibice zaczęli się uważnie przyglšdać mistrzowi œwiata (2010) i Europy (2012).  „Żyjemy w bańce. To niezrozumiałe i niewytłumaczalne" – dodał Mata w tym samym wywiadzie, mówišc o sobie i kolegach po fachu.

Hiszpan studiuje korespondencyjnie marketing sportowy na Universidad Camilo José Cela – prywatnej uczelni w Madrycie – i nie pasuje do stereotypu piłkarza. Współpracował z fundacjš Streetfootball World, która skupia organizacje charytatywne próbujšce chociaż odrobinę zmienić œwiat poprzez piłkę nożnš. Przy czym „œciœle współpracuje" nie oznacza kilku wizyt w sierocińcach czy szpitalach, w błysku fleszy.

RolandLatem tego roku Mata uruchomił w ramach Streetfootball World program common goal, którego nazwę można przetłumaczyć jako „wspólny cel". Na platformie internetowej Players Tribune napisał emocjonalny artykuł o potędze futbolu, o tym, jak może on pozytywnie wpływać na młodych ludzi, o korzeniach piłki nożnej, od których przemysł, jakim się stała, już dawno się oderwał.

Mata zadeklarował, że jeden procent swojej rocznej pensji będzie przeznaczał na cele realizowane przez Streetfootball World, i zachęcił, by dołšczali do niego inni.

Dziœ w common goal zrzeszonych jest 30 zawodników i trenerów (m.in. Julian Nagelsmann Hoffenheim), do akcji dołšczył szef UEFA, Słoweniec Aleksander Čeferin. Jako jedni z pierwszych na apel Maty odpowiedzieli Mats Hummels i Giorgio Chiellini. Oczywiœcie 30 osób to wcišż nie jest nawet kadra jednego klubu, ale warto zauważyć, że w czasach, gdy normš jest unikanie podatków i zatajanie dochodów, kilka osób postanowiło zrobić coœ dobrego i mieć wspólny cel.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL