Piłka nożna

Ekstraklasa: Lech wyczerpał już limit błędów

Jasmin Burić, bramkarz Lecha Poznań
Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski
Tydzień po porażce z Legią drużyna Nenada Bjelicy zmierzy się z kolejnym konkurentem do mistrzostwa. Do Poznania przyjeżdża Jagiellonia.

Ledwo opadły emocje po meczu w Warszawie, a Lech już musi stawić czoło liderowi z Białegostoku.

Trudno się dziwić, że piłkarze Bjelicy mieli pretensje do sędziego Szymona Marciniaka za to, że w końcówce podyktował wątpliwy rzut karny dla rywali. Porażka przy Łazienkowskiej sprawiła, że do Jagiellonii tracą już osiem punktów i jeśli przegrają również w niedzielę, pożegnają się z marzeniami o tytule.

– Jesteśmy źli, ale nie możemy się podłamać. Jeżeli będziemy grać tak jak ostatnio, do końca sezonu zdobędziemy jeszcze sporo punktów – twierdzi bramkarz Jasmin Burić.

Lech przed własną publicznością jest w tym sezonie niepokonany, ale Jagiellonia na wyjazdach radzi sobie równie dobrze jak w domu. Pokazała to już w wygranym spotkaniu z Legią.

Mistrz Polski zmierzy się w niedzielę w Gdańsku z Lechią. Na ławce gospodarzy usiądzie nowy trener Piotr Stokowiec.

>27. KOLEJKA

Piątek: Górnik – Zagłębie (18.00, Eurosport 2); Wisła Kraków – Śląsk (20.30, Canal+ Sport).

Sobota: Sandecja – Piast (15.30, nSport+); Pogoń – Cracovia (18.00, Canal+ Sport); Wisła Płock – Korona (20.30, Canal+ Sport).

Niedziela: Lech – Jagiellonia (15.30, Canal+); Lechia – Legia (18.00, Canal+).

Poniedziałek: Arka – Nieciecza (18.00, Eurosport 2).

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL