Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Tomasz Pietryga: pokrętne tłumaczenia ws. pisania wyroków TK na zamówienie

Tomasz Pietryga
rp.pl
Od najwyższych przedstawicieli sšdownictwa oczekiwałbym klarownej oceny praktyki korzystania z zewnętrznej pomocy w pisaniu orzeczeń. A otrzymuję pokrętne tłumaczenia.

W pištek „Rzeczpospolita" opisała umowy, w których jeden z sędziów Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Biernat zlecał pisanie m.in. „projektów orzeczeń" z sygnaturami konkretnych spraw. Umowy te były zawierane z osobami niebędšcymi etatowymi asystentami, ale innymi pracownikami Trybunału, a w jednym zleceniu była to osoba „z miasta". Z publikacji „Rzeczpospolitej" wyraŸnie wynikała treœć zawartych umów.

Tekst wywołał burzę w œrodowisku. O ocenę takiej praktyki poprosiliœmy autorytety prawnicze, m.in. byłych sędziów Trybunału oraz najwyższych przedstawicieli władzy sšdowniczej.

Jakież było nasze zaskoczenie, kiedy oprócz klarownych stanowisk otrzymaliœmy także mało konkretne, które zamiast zdefiniować problem, zmierzały do jego rozmycia, relatywizowania. Oto niektóre:

Prof. Adam Strzembosz: Nie znam szczegółów, dlaczego i jakim zakresie pracownikom Trybunału zlecano przygotowanie projektów orzeczenia, być może chodziło o jakieœ fachowe wsparcie.(...). Jeœli to byli pracownicy TK, to nie widzę w tym nic zdrożnego.

Prof. Ewa Łętowska: Nie ma nic nagannego w zlecaniu pomocy researcherskiej przy literaturze i orzecznictwie przydatnej do wydania orzeczenia (...). To, co było niewštpliwie nieprawidłowe i nieszczęœliwe w tej sprawie, to sformułowanie zlecenia w formie umowy o dzieło, spowodowane zapewne względami podatkowymi, zusowskimi.

Prof. Andrzej Rzepliński. Chodziło o przyspieszenie kilku spraw w okresie przecišżenia TK (...) Pomoc ta ograniczała się do kwerendy orzecznictwa i stanowisk prawnych w kilku tylko sprawach. Efekty tej pracy były jednym z elementów branych pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia.

Marek Kotlinowski, sędzia TK w stanie spoczynku: (...) sędziowie TK majš do przeczytania setek stron orzeczeń dziennie.

Prof. Stanisław Biernat, wiceprezes TK: „Artykuły i wywiad zamieszczone w ťRzŤ sugerujš, że odkrywajš jakieœ mroczne i wstydliwe tajemnice trybunalskie. Tymczasem przedmiotem umów, o których mowa, jest œwiadczenie pomocy dla sędziów, która występuje powszechnie w innych sšdach konstytucyjnych czy sšdach europejskich.

Takie wypowiedzi dobrze pokazujš dzisiejszy stan ducha prawniczych elit, dla których ważniejsze od żelaznych zasad, na których opiera się wymiar sprawiedliwoœci, wydaje się stanowisko zajęte w sporze z władzš politycznš o sšdownicze instytucje.

Potępienie dla oczywiœcie nagannej praktykę w TK mogłoby sugerować, że owo stanowisko zmieniajš, przechodzšc na ciemnš stronę mocy. Bezpieczniej zatem zręcznie omijać problem, udajšc, że nie zauważa się jego istoty, bagatelizować, pisać kwieciœcie o roli asystentów, zbieraniu materiałów w bibliotece etc. kršżyć, kluczyć, sprawiać wrażenie, że czegoœ się nie doczytało, rozmywać, relatywizować.

Pytanie tylko, czy ich nieostre stanowiska byłyby takie same, gdyby sporu o sšdownictwo nie było lub nagannš praktykę podpisywania umów na usługi zewnętrzne przy sporzšdzaniu wyroków stosowali obecnie wybrani sędziowie lub tzw. sędziowie dublerzy.

To zatrważajšca postawa ludzi, którzy przecież z takš stanowczoœciš bronili przed chwilš odrębnoœci i niezależnoœci władzy sšdowniczej, troszczšc się o niezawisłoœć sędziowskš. Przecież odwracajšc głowę od niegodziwego dla władzy sšdowniczej procederu, zaprzeczajš de facto zasadom, których tak zaciekle bronili.

Relatywizujšc, godzš się na wpuszczenie do sterylnego orzeczniczego pokoju osób trzecich.

Czy to aby nie równie poważne zagrożenie dla sędziowskiej niezawisłoœci jak krytykowane reformy?

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL