Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Rzemek: chory to nie tylko problem Radziwiłła

Mateusz Rzemek
archiwum prywatne
Rzšd powinien wreszcie oszacować koszty niewydolnoœci publicznej służby zdrowa. Trwajšce latami oczekiwanie pacjentów na zabieg nieodwracalnie odbija się na ich stanie zdrowia i sporo kosztuje budżet państwa.

Wydłużajšce się kolejki w prywatnej służbie zdrowia to tylko echo kolejek, w których musi stanšć każdy Polak, gdy podupadnie na zdrowiu. Wtedy nie pomoże mu nawet najlepszy abonament w prywatnej sieci szpitali.

Z najnowszego raportu Fundacji Watch Health Care, od lat monitorujšcej długoœć kolejek w publicznej służbie zdrowia, wynika, że jest ona w stanie przedzawałowym. Przykładowo 50-letni mężczyzna, który nie może chodzić przez bolšce kolano, musi czekać najpierw kilka miesięcy na wizytę u specjalisty, a potem kolejne na zabieg. Z kolei 40-letnia kobieta, która całe życie przepracowała na stojšco, musi czekać aż dwa lata na operację żylaków, które nie pozwalajš jej normalnie funkcjonować. W idealnym œwiecie, bez kolejek do lekarzy, leczenie zajęłoby maksymalnie miesišc, może dwa. W naszej rzeczywistoœci pacjenci muszš czekać latami. Dla ministra zdrowia kolejki do lekarzy to chyba problem głównie wizerunkowy, bo przecież wpisanie pacjenta na listę oczekujšcych nic nie kosztuje. W tym czasie wielu osobom, które podupadły na zdrowiu, zawala się jednak œwiat. Po pół roku zwolnienia chorobowego tracš pracę i przechodzš na garnuszek państwa. ZUS wypłaca im najpierw zasiłek chorobowy, który bez poprawy zdrowia pacjenta czekajšcego na operację przeradza się w wieloletniš rentę. Ale to już jest problem resortu polityki społecznej, który nadzoruje ZUS, oraz Ministerstwa Finansów, które musi znaleŸć na to dodatkowe œrodki w budżecie państwa. A tych jest przecież mniej, bo niesprawny pacjent, czekajšcy na zabieg, nie zarabia i nie płaci podatków.

Jak w soczewce ukazuje to problem współpracy ministerstw w kolejnych rzšdach, które zajęły się urzšdzaniem Polski po 1989 r. Działajš jak archipelag wysp oddzielonych od siebie głębokim morzem. Kontakty między nimi sš ograniczone, przez co brak spójnej polityki społecznej wykraczajšcej poza służbę zdrowia.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL