Opinie

Tomasz Pietryga: Prezydent nie odwoła Gersdorf

Małgorzata Gersdorf
Robert Gardziński
Andrzej Duda nie wręczając dziś postanowienia prof. Małgorzacie Gersdorf o odejściu w stan spoczynku, uniknie zarzutów o łamanie konstytucji.

Jeszcze w poniedziałek, na łamach „DGP" Anna Surówka-Pasek, podsekretarz w Kancelarii Prezydenta powiedziała, że „prezydent wyda postanowienie, w którym będzie wskazana data przejścia pani Pierwszej Prezes w stan spoczynku".

Zmiana stanowiska Kancelarii Prezydenta nastąpiła szybko, bo już w poniedziałek wieczorem. W opublikowanym na stronie internetowej kancelarii oświadczeniu minister Surówka – Pasek tłumaczy, że „przejście sędziów, którzy nie złożyli oświadczeń, w stan spoczynku następuje z mocy prawa z dniem 4 lipca, tak jak z dniem 3 kwietnia-z wejściem w życie ustawy-przeszli w stan spoczynku sędziowie Izby Wojskowej".

To oznacza, że prezydent nie będzie formalnie uczestniczył w odwoływaniu prof. Gersdorf, zdając się wprost na postanowienia ustawy. Uzasadnienie jest takie, że postanowienia są wydawane tylko wtedy, gdy termin nie wynika z ustawy (w przypadku i I prezes takie termin są).

W ten sposób prezydent unika zarzutów, że uczestniczy w niekonstytucyjnej procedurze skracania kadencji szefowej SN, kierując ją na wole parlamentarnej większości.

Dodatkowo uniemożliwia Małgorzacie Gersdorf demonstracje swojego sprzeciwu. Pierwsza Prezes powiedziała bowiem, że podczas spotkania z prezydentem nie przyjmie postanowienia o przejściu w stan spoczynku.

To może oznaczać, że dzisiejsze spotkanie sprowadzi się do pożegnania Pierwszej Prezes, która zgodnie z kontrowersyjną ustawą przestaje, od jutra pełnić swój urząd.

Czytaj także:

- Gersdorf na UW: kończy się pewna epoka sądownictwa

- Polowanie na prezesa Sądu Najwyższego

- Co dalej z Sądem Najwyższym? Duda zabrał głos

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL