Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Gospodarka na hamulcu

Adobe Stock
W IV kwartale 2017 r. i I kwartale 2018 r. polska gospodarka minęła okresowe maksimum wzrostu. To nie oznacza, że dynamika szybko wyraŸnie się obniży. Jednakże weszliœmy w fazę cyklicznego wyhamowania. Wtedy ujawniajš się koniunkturalne zagrożenia, zarówno te wewnętrzne, jak i zewnętrzne – piszš ekonomiœci.

Wzrost gospodarczy w 2017 r. napędzały dwa podstawowe czynniki popytowe: spożycie indywidualne i eksport. O ile tempo wzrostu spożycia stabilnie przyspieszało w skali roku (od 4,5 do 5 proc. r./r.), głównie dzięki programowi 500+ i przyspieszeniu dynamiki wynagrodzeń, o tyle eksport zależał od sytuacji na rynkach bazowych, a ta była wyjštkowo wahliwa. W skali roku dynamika eksportu była w miarę wysoka (8,2 proc. r./r.), ale to w miarę wysokie tempo wzrostu obniżyło się w ostatnich miesišcach.

Nakłady inwestycyjne na œrodki trwałe, odpowiedzialne za hamowanie wzrostu gospodarczego w 2016 r., przyspieszyły w drugiej połowie 2017 r. (z 1,4 proc. w I kwartale do 5,4 proc. r./r. w IV kwartale), ale tempo wzrostu nie było wystarczajšce do osišgnięcia poziomu z 2015 r. (nakłady zmniejszyły się o 8,2 i wzrosły o 3,3 proc. odpowiednio w latach 2016 i 2017).

Prognozy

Przewidujemy jednak obniżenie dynamiki konsumpcji. Nominalne dochody mogš wzrosnšć bardziej niż w 2017 r., głównie dzięki wzrostowi wynagrodzeń (zatrudnienie może rosnšć trochę wolniej, a przeciętne płace znaczne szybciej niż w 2017 r.) i szybciej rosnšcym œwiadczeniom społecznym.

Inflacja, po zmianie koszyka wag, jest ponownie niska (zmniejszyła się z 2,5 do 1,6 proc. od listopada 2017 do kwietnia 2018) i nawet jeœli w kolejnych miesišcach przyspieszy, to jej wpływ na zmniejszenie realnych dochodów będzie ograniczony.

To raczej inne dochody (zyski i inne dochody z działalnoœci gospodarczej) mogš przyhamowywać ogólnš dynamikę dochodów. Podatki dochodowe będš raczej neutralne dla wzrostu dochodów do dyspozycji, a trudno spodziewać się radykalnych zmian po stronie oszczędnoœci gospodarstw domowych.

Jeœli utrzyma się podobna jak w ostatnich kwartałach inflacja płacowa (mierzona wzrostem nominalnej przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw), a złoty się osłabi, to jest prawdopodobne przyspieszenie wzrostu inflacji do poziomu ponad 3 proc. pod koniec bieżšcego roku. Nie jest to jednak scenariusz bazowy. W bazowym, zakładajšc stabilnoœć złotego, można oczekiwać inflacji w okolicach celu inflacyjnego NBP (czyli 2,5 proc.).

Przedstawione wyżej obserwacje należy interpretować tak, że nadal w polskiej gospodarce i jej międzynarodowym otoczeniu utrzymuje się dobra koniunktura i taka utrzyma się w horyzoncie 3–4 kwartałów. W obecnym roku dynamika wzrostu PKB w Polsce będzie zbliżona do poziomu zeszłorocznego.

Jednakże będzie stopniowo wyhamowywać. Na co wskazujš już dostępne dane dotyczšce produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i eksportu.

Nie zrównoważy tego wzrost nakładów inwestycyjnych. Tym bardziej że pocišgać będzie za sobš ujemny wkład do wzrostu PKB eksportu netto. Jeœli eksport będzie rosnšć szybciej wówczas dynamika PKB może być odpowiednio większa i odwrotnie.

Zagrożenie upatrujemy w utrzymaniu się wyższej niż prognozujemy dynamiki konsumpcji, m.in. w następstwie zwiększenia wydatków publicznych, co może powodować pogorszenie się salda bilansu handlu zagranicznego i bilansu płatniczego, tym mocniejsze, im słabsza będzie dynamika eksportu. A ta w ostatnim okresie osłabła. Po częœci dlatego, że wskaŸniki koniunktury w Niemczech pogarszajš się.

Zagrożenia wewnętrzne

Ostatnia notyfikacja fiskalna wskazuje na zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych z 2,3 w 2016 roku do 1,7 proc. PKB w 2017 r. Jednoczeœnie mocno pogorszył się deficyt w podsektorze centralnym (odpowiednio z 2,3 do 3,8 proc. PKB).

Praktycznie obniżenie deficytu całego sektora finansów publicznych nastšpiło dzięki nadwyżce w podsektorze œwiadczeń społecznych. Obniżka deficytu może sugerować zacieœnienie fiskalne, ale niekorzystna jego struktura Ÿle wróży wykonaniu deficytu w 2018 r.

Oczekiwanie Ministerstwa Finansów, iż deficyt sektora centralnego wyniesie 3 proc. PKB jest możliwe, ale przyjmujšc, że podsektor centralny nadal będzie w ekspansji (vide nowe propozycje wydatkowe i brak informacji o oszczędnoœciach, ewentualnie o nowych podatkach), trudno jednak będzie poprawić wynik z 2017 r. Bardziej prawdopodobne jest jego zwiększenie.

Z dużym też prawdopodobieństwem pogorszy się wynik podsektora samorzšdowego (wybory!) i tu z niewielkiej (0,1 proc. PKB) nadwyżki zmieni się on na deficyt – choć niewielki z uwagi na obowišzujšce regulacje.

Duża nadwyżka w podsektorze funduszy zabezpieczenia społecznego (2 proc. PKB) z dużym prawdopodobieństwem istotnie się zmniejszy.

Sumujšc, aktualnie głównych zagrożeń wewnętrznych upatrujemy w: rosnšcym deficycie zasobów pracy, wzroœcie wynagrodzeń przekraczajšcym dynamikę wydajnoœci pracy oraz oparciu wzrostu gospodarczego na ekspansywnej (bioršc pod uwagę fazę koniunktury) polityce fiskalnej i monetarnej.

Sytuacja przedsiębiorstw

Symptomem niekorzystnej tendencji w wymiarze mikroekonomicznym jest to, że w zdecydowanej większoœci analizowanych przez nas działów gospodarki prognozujemy, iż w drugiej częœci okresu projekcji dynamika będzie niższa niż w pierwszej. W rezultacie przewidujemy, pomimo dobrej koniunktury, wzrost zagrożenia upadłoœciš, szczególnie w przypadku przedsiębiorstw œrednich oraz przedsiębiorstw usługowych.

Te drugie majš szczególne problemy z narastajšcym w Polsce wyœcigiem płacowym. Coraz trudniej im sprostać wymaganiom pracowników, gdyż w ich przypadku udział wynagrodzeń w kosztach działalnoœci jest wysoki. I nie majš one takich jak inne przedsiębiorstwa możliwoœci dokonywania cięć w innych rodzajach kosztów.

Bardzo ważnym analitycznie i praktycznie przypadkiem jest budownictwo. Tu bieżšce dane wykazujš bardzo wysokš dynamikę wzrostu sprzedaży, a jednoczeœnie wyraŸnie wzrasta poziom zagrożenia upadłoœciš w tym sektorze.

To wymaga szczególnej uwagi i dodatkowego rozpoznania. Rzšd powinien możliwie szybko zorganizować debatę okršgłego stołu z udziałem przedstawicieli tego sektora i niezależnych ekspertów.

Wydaje się bowiem, że mamy tu do czynienia z nowym syndromem, na który składa się: brak pracowników, wzrost cen materiałów budowlanych, wadliwe działanie systemu zamówień publicznych, co łšcznie powoduje ograniczenie marży zysku i pogorszenie wskaŸników finansowych przedsiębiorstw budowlanych. Zauważalne sš także symptomy przegrzania koniunktury w budownictwie mieszkaniowym i narastanie bańki kredytowo-cenowej, czemu sprzyja ujemna realnie stopa referencyjna banku centralnego.

Generalnie nasze badania wykazujš, że stopniowo pogarsza się demografia polskich przedsiębiorstw. Cišgle roœnie liczba małych przedsiębiorstw, natomiast zbyt mało z nich staje się firmami œrednimi, które umiędzynarodawiałyby swojš działalnoœć, jak ma to miejsce w Niemczech.

W naszym przypadku jest to szczególnie istotne, bowiem to właœnie przedsiębiorstwa œrednie stanowiš często zaplecze wytwórcze dla przedsiębiorstw zagranicznych, a jednoczeœnie mogš być ich rynkowš przeciwwagš. I właœnie m.in. w odniesieniu do tego rodzaju przedsiębiorstw obserwujemy silniejszy wzrost zagrożenia upadłoœciš. Stajš się one „miękkim podbrzuszem" polskiej gospodarki. I dlatego strukturalna polityka gospodarcza powinna być znacznie mocniej ukierunkowana na przeciwdziałanie temu zagrożeniu.

Co można zrobić

Z perspektywy polityki gospodarczej wskazane przez nas zagrożenia należy interpretować tak, że jej celem z jednej strony staje się zapobieganie silnemu osłabieniu wzrostu gospodarczego. Z drugiej strony idzie o to, aby nie sięgać do œrodków (np. stymulacji fiskalnej), które mogš podtrzymywać dynamikę gospodarki za cenę pogłębienia rozpoznanych zagrożeń wewnętrznych. Lepiej pobudzać wzrost produktywnoœci różnych czynników wytwórczych i eliminować napięcia na rynku pracy.

Jednym z takich sposobów jest aktywne sprzyjanie dopływowi pracowników z Ukrainy i Białorusi, przy jednoczesnym wielostronnym zabieganiu o to, aby na stałe osiedlali się oni w Polsce, wraz ze swoimi rodzinami. Takie działanie jest pilne, bowiem dla przedsiębiorstw, szczególnie œrednich, niski koszt pracy był dotšd jednym z głównych Ÿródeł ich rozwoju.

Innym ważnym działaniem, co zdecydowanie podkreœlamy w każdym kolejnym raporcie, jest pobudzanie rozwojowych inwestycji przedsiębiorstw prywatnych, szczególnie przez usuwanie rozpoznanych barier inwestowania.

Dobra koniunktura samoczynnie podtrzymuje wzrost. Ma jednak to do siebie, że się cyklicznie waha.

Zawsze przyszłe problemy zaczynajš się w okresie dobrej koniunktury, a właœciwe działania dostosowawcze należy podejmować, zanim koniunktura osłabnie. Na tym zasadza się prowadzenie polityki antycyklicznej.

Niestety, w naszym przypadku mamy do czynienia w dużej mierze z politykš procyklicznš. W rezultacie, kiedy nastšpi silniejsze osłabienie tempa wzrostu, nie będziemy dysponowali możliwoœciami stymulacji poprzez zwiększenie wydatków publicznych i/lub obniżenie stóp procentowych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL