Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Amnezja ustawodawcy - Tomasz Pietryga o przepisach o odpowiedzialności urzędników

Tomasz Pietryga
Fotorzepa/Waldemar Kompała
Przepisy o odpowiedzialnoœci urzędników sš wręcz ksišżkowym przykładem tego, jak nie powinno być tworzone prawo i z jakim lekceważeniem do efektów swojej twórczoœci podchodzi ustawodawca.

Uchwalono je szeœć lat temu pod chwytliwym hasłem: już doœć urzędniczej mitręgi i bezkarnoœci tych, którzy swoimi decyzjami szkodzš, zamiast wspierać.

Zły urzędnik miał płacić za swoje błędy, i to sporo. Restrykcyjne prawo miało go zachęcić do większej starannoœci oraz zniechęcić do czynienia z urzędu prywatnego folwarku.

Tak się nie stało. Przepisy stworzono chyba na pokaz. Procedury pozwalajšce ukarać urzędnika tak sformalizowano, że do tej pory nie ukarano nikogo. Bo raczej trudno uwierzyć, aby w milionowej urzędniczej armii nikt nie popełnił rażšcych błędów lub œwiadomych zaniedbań. Najlepszym przykładem wydaje się reprywatyzacja w Warszawie.

Zasmucajšca jest również amnezja ustawodawcy, który w œwietle kamer uchwalił przepisy i o nich zapomniał. Bo w Polsce skutków działania nowego prawa nikt nie monitoruje, choćby po to, aby wprowadzić do niego potrzebne korekty, kiedy po wejœciu w życie zderzy się z rzeczywistoœciš.

Mamy więc fikcję, bubel prawny, który parlament powinien jak najszybciej poprawić.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL