Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Luksus według skarbówki

Andrzej Malinowski
materiały prasowe
Co można nazwać „towarem z górnej półki"? James Bond, superagent, a zarazem znawca dobrego smaku, sięga na przykład po kawior z bieługi, popijajšc go szampanem Bollinger.

Lubi martini „wstrzšœnięte, nie mieszane". Gdyby jednak dotknęło go nieszczęœcie i spotkał na swojej drodze polskš skarbówkę, to dostałby co najmniej niestrawnoœci. Otóż według naszych urzędników podatkowych owa „górna półka" to coca-cola i ptasie mleczko.

Poglšdy kulinarne naszych biurokratów poznał ostatnio pewien warszawski przedsiębiorca. Zaliczył on do kosztów uzyskania przychodów produkty spożywcze, jakimi częstował klientów i kontrahentów. „Księgowy zalecił mi budować pozytywny wizerunek firmy, a nie chciałem wyjœć na niegoœcinnego skšpca" – tak myœlał i tłumaczył się przedsiębiorca. Skarbówka zakwestionowała jednak rozliczenie, stwierdzajšc, że częstować należy paluszkami i kruchymi ciastkami. Natomiast słodycze „z górnej półki" – jak napisali urzędnicy – czyli pralinki, chałwa, ptasie mleczko i cola, drobnym poczęstunkiem nie sš.

Nie trzeba być Bondem, żeby colę i pralinki uważać za rzeczy zwykłe, popularne. Można je kupić niemal w każdym sklepie. I założę się, że często goszczš też na urzędniczych biurkach. Nie o hipokryzję tu jednak chodzi. Sprawa jest poważniejsza.

Otóż skarbówka, uznajšc, co jest poczęstunkiem (słone paluszki), a co nie (coca-cola), dokonała tego bez żadnej podstawy prawnej! Nie ma przepisu pozwalajšcego na takie wartoœciowanie, zwłaszcza w ustawach o podatku! Nie można w żaden sposób narzucać podatnikowi: kupuj dla goœci to, a nie tamto. To absolutna urzędnicza samowolka. Powiedziałbym nawet – to bezprawie. Jak tak dalej pójdzie, to skarbówka zacznie np. decydować o fryzurach i ubiorze przedsiębiorcy! Jeœli jej się nie spodoba sposób uczesania albo dobór firmowej garderoby, nakaże korektę, dołoży odsetki, a kto wie, może i karę?

Żarty na bok. 1 marca zacznie obowišzywać zmiana będšca efektem reformy służb podatkowych. Powstanie Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Potężna instytucja łšczšca administrację podatkowš, służbę celnš i kontrolę skarbowš. KAS zresztš ma o sobie od poczštku tak wielkie mniemanie, że nawet zaprojektowała dla siebie... herb! Na całe szczęœcie Komisja Heraldyczna MSWiA zjechała projekt jako kojarzšcy się z łapówkš. TrzeŸwo stwierdziła też, że KAS zasługuje co najwyżej na godło, a nie herb.

Pod wpływem tych wszystkich docierajšcych informacji można odnieœć wrażenie, że to jakiœ raport z domu wariatów. Herby? Godła? Urzędnicy niczym rycerze, może jeszcze na białych koniach, będš rozliczać podatników? Za co? Za częstowanie klientów „luksusowš" coca-colš? „Rozumu brakuje, a nie herbów! Czy oni się z tymi końmi na głowy pozamieniali? A jeœli nie, to w sumie szkoda, bo to mšdre zwierzęta i pewnie podatnicy oraz państwo na takiej zamianie by tylko skorzystali" – przebiega mi przez głowę.

Strach pomyœleć, że w KAS będš działać tacy „specjaliœci". Od lat ostrzegam, że mentalnoœć urzędników grozi zarżnięciem każdej, nawet najlepiej przygotowanej reformy. Jeœli ktoœ do tej pory w to wštpił, to teraz powinien mieć pewnoœć. Dopóki luksusem dla urzędników będzie coca-cola oraz rozum, żadna reforma się nie powiedzie!!!

Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL