Lepiej współtworzyć euro2

aktualizacja: 19.01.2017, 19:34
Foto: Bloomberg

Przyjęcie wspólnej waluty byłoby dla Polski romantycznym skokiem do chybocącego się pojazdu – piszą profesorowie z Wydziału Zarządzania UW.

Grzegorz Kołodko w artykule „Czy Polska zbawi Europę” („Rzeczpospolita” z 3 stycznia) zachęca do romantycznego gestu dla ratowania Unii Europejskiej i strefy euro. Takim gestem byłoby, jego zdaniem, przystąpienie Polski do strefy w obecnej sytuacji kłębiących się problemów i namiętności zagrażających integracji europejskiej.

Naszym zdaniem byłby to niestety dla Polski romantyczny skok do chybocącego się pojazdu, w nadziei że swoim ciężarem uchroni go przed wypadnięciem z torów i umożliwi dalszą stabilną jazdę. Tymczasem dla Polski ważniejsze jest posiadanie własnej strategii rozwoju, oczywiście kompatybilnej – gdzie tylko to możliwe z kształtowaną na nowo polityką gospodarczą Unii Europejskiej.

Czy dalej byłoby już dobrze

Wolny rynek, który tworzą nierówni pod względem produktywności i konkurencyjności partnerzy, prowadzi do tego, że muszą często korzystać ze zmiany kursów walut dla jej poprawy. Dewaluacje dostosowawcze, zgodnie regułami Bretton Woods poprawiały przynajmniej czasowo salda bilansów obrotów bieżących. Gdy ten system się załamał, a dewaluację źle widzieli partnerzy wspólnego rynku, problem konkurencyjności w systemie kursów płynnych „rozwiązywała” deprecjacja krajowego pieniądza, powodowana przez bardziej luźną politykę monetarną bądź fiskalną. Obliczone na przeciwdziałanie tego typu złym praktykom węże walutowe jednak nie sprawdzały się, dlatego wprowadzono euro, traktując je jako spoiwo wspólnego rynku.

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej?
Zamów subskrypcję i odbierz 1 kwartał GRATIS!
  • Wydanie elektroniczne "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl

Czytaj
przez 3 mce za darmo
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE