Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

.Nowoczesna

Lubnauer: Tylko Kaczyński mi nie pogratulował

PAP, Leszek Szymanski
Dzisiaj pan Trzaskowski jest kandydatem PO i przedmiotem rozmów koalicyjnych. Decyzje nie zapadły. Wracamy do negocjacji – uważa Katarzyna Lubnauer, nowa szefowa Nowoczesnej.

Koniec Nowoczesnej Ryszarda Petru, czas na Nowoczesną Katarzyny Lubnauer?

Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej: Zdecydowaliśmy o tym, że z nazwy Nowoczesna znika Ryszard Petru jeszcze przed podjęciem decyzji delegatów Nowoczesnej, że szefem ugrupowania przestanie być Petru. Dojrzeliśmy do zmian w Nowoczesnej.

Czas na Nowoczesną Katarzyny Lubnauer?

Nowoczesna nie jest partią Katarzyny Lubnauer, jest ugrupowaniem wszystkich jej członków, a nawet sympatyków.

Kilka tygodni wcześniej zapowiadała pani, że nie będzie kandydować, a jedynym kandydatem Nowoczesnej będzie Petru, który powinien przez kolejne lata pełnić funkcję lidera partii.

Przez ten czas nie we wszystkich kwestiach uzyskaliśmy konsensus i uznałam, że jedyną szansą, żeby Nowoczesną wyprowadzić na prostą, odzyskać wiarygodność i poprawić wizerunek, jest moje kandydowanie.

Ryszard Petru pogrążał Nowoczesną?

Jako była członkini Unii Wolności jestem zwolenniczką zasady grubej kreski. Jesteśmy już po wyborach i nie ma sensu roztrząsać tego, co było przed.

Nowoczesna ma dziś nawiązywać do Unii Wolności?

Chciałbym, żeby Nowoczesna nawiązywała do wszystkich mądrych rządów, które budowały klasę średnią. Unia Wolności współtworzyła takie rządy i dlatego chciałabym nawiązać do dobrej tradycji Unii. Nowoczesna ma być ikoną klasy średniej. Chcemy być przedstawicielami ludzi aktywnych, ciężko pracujących, codziennie dorabiających się. Nowoczesna będzie w kontrze do Polski Misiewiczów promowanych przez PiS. Nowoczesna chce reprezentować Polaków przedsiębiorczych i aktywnych, a nie kolesiostwo i populizm PiS.

Nowoczesna nie kojarzyła się dotychczas z klasą średnią, ale raczej jako ugrupowanie reprezentujące wielkomiejską klasę wyższą.

Myślę, że źle to pan interpretuje, ale partia ma nowego lidera i chcę wykorzystać ten moment, żeby wyraźniej zdefiniować, czym jesteśmy. Nowoczesna się zmienia, a ja nie jestem Ryszardem. Nowoczesna reprezentuje aktywnych, pracujących, przedsiębiorczych, ciężko pracujących Polaków. Musimy zapewnić rodakom poczucie bezpieczeństwa, zarówno polityczne, jak i gospodarcze i międzynarodowe.

Jak?

Polacy nie powinni bać się, że PiS wyprowadzi ich z UE, dlatego chcemy mocniej zakorzenić w niej kraj. Polska powinna przyjąć euro jak najszybciej. Zacznijmy debatę na temat wspólnej europejskiej waluty. Polska skłócana przez PiS z sojusznikami nie może pozostać samotną wyspą w Europę.

Czy dla klasy średniej od euro nie jest ważniejsze np. program 500+, flagowy sukces PiS?

Program 500+ trzeba zamienić na program „Aktywna Rodzina", sprawiedliwy program dla wszystkich rodzin, promujący aktywność zawodową.

Dokona pani audytu w partii po czasach rządów w niej Petru?

Tak. Audyt w Nowoczesnej jest konieczny. Muszę sprawdzić, w jakiej kondycji wewnętrznej jest partia i wyniki przedstawić jej członkom.

Wybory nowego szefa Nowoczesnej pokazały, jak głęboki podział jest w partii. 149 delegatów było za panią i aż 140 przeciwko, czyli za Ryszardem Petru.

W Nowoczesnej wygrała demokracja, pokazaliśmy, że można demokratycznie i bez chaosu zmieniać rzeczywistość. Zrobię wszystko, żeby przekonać do siebie tych, którzy nie głosowali na mnie. Swoje przewodniczenie w partii zacznę od objechania wszystkich regionów partii, zaczynając od tych, w których większość głosowała przeciwko mnie.

A jak pani chce przekonać do siebie samego Ryszarda Petru?

Chciałabym, żeby Ryszard Petru został wiceprzewodniczącym Nowoczesnej. Ma wielką wiedzę ekonomiczną i powinien być przeciwwagą dla Mateusza Morawieckiego. Ryszard Petru mógłby stworzyć program gospodarczy dla Polski po rządach PiS. Dziś, po zmianie wieku emerytalnego i przy rozdawnictwie, PiS korzysta ze światowej koniunktury gospodarczej, ale nie ma gwarancji że będzie ona trwała wiecznie. Przy stylu PIS w traktowaniu pieniędzy publicznych, nie wiadomo, czy Polacy w przyszłości dostaną emerytury - to bardzo niebezpieczna dla Polski polityka pana Jarosława Kaczyńskiego.

A jeśli Ryszard Petru będzie chciał odejść z partii?

Nie wyobrażam sobie, że Ryszard po przegranych wyborach odchodzi z Nowoczesnej i przestaje być posłem. To by było niepoważne. Nowoczesna jest ważniejsza od ego jej członków, nawet tak ważnych.

To Petru zbierał fundusze na Nowoczesną.

To mit. Darczyńcy wpłacają pieniądze, kiedy mają zaufanie do partii. Najważniejsze, żeby Nowoczesna odzyskała zaufanie i wiarygodność społeczną. Nowoczesna wraca też do korzeni swojego finansowania i do mikrowpłat. Chcę, żeby Polacy wspierali Nowoczesną dlatego że w nas wierzą. Zostałam szefową Nowoczesnej po to, żeby odzyskać zaufanie Polaków. Darczyńcy nie wpłacali na Ryszarda Petru, ale na Nowoczesną.

Petru zostanie skarbnikiem Nowoczesnej?

Wierzę, że Ryszard zrobi wszystko, żeby wzmacniać partię, również finansowo. A skarbnikiem jest i mam nadzieję, że pozostanie Mirosław Pampuch.

Petru miał też dobre relacje za granicą, z byłymi premierami i prezydentami europejskimi.

Jedną z pierwszych osób, które mi pogratulowały był Hans van Baalen, przewodniczący ALDE. Napisałam mu, że na najbliższym Kongresie ALDE wciąż będzie reprezentował nas Ryszard. Chciałabym korzystać z kontaktów zagranicznych i wiedzy Petru w tym zakresie.

Czy Guy Verhofstadt powinien przeprosić za słowa: „Mieliśmy 60 tysięcy faszystów, neonazistów, białych suprematystów na ulicach Warszawy."?

Verhofstadt źle sformułował swoją myśl i powinien się z niej wycofać. Przesadził mówiąc o 60 tys, chociaż wiem, o co mu chodziło. Nie ma naszego przyzwolenia na hasła faszystowskie w przestrzeni publicznej i na przyzwolenie na to ze strony rządu.

Kto zastąpi panią na stanowisku szefowej klubu poselskiego?

Będę przekonywać posłów do kandydatury Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Czy Kamila Gasiuk-Pihowicz powinna zostać kandydatką Nowoczesnej na prezydenta Warszawy?

Musimy wrócić do rozmów z PO na ten temat. Najpierw będą rozmowy Nowoczesnej z PSL. Ludowcy są kluczowi dla wyborów samorządowych, ze względu na ich pozycję w terenach wiejskich. Rozmawiałam też telefonicznie z Grzegorzem Schetyną. Nowoczesnej zależy na sejmikach, chcemy też rozmów z SLD. Chcę rozmawiać z ruchami miejskimi. Polsce jest potrzebna silna opozycja i koalicja taktyczna z zachowaniem podmiotowości i tożsamości jej partnerów, korzystna dla wszystkich. Takie koalicje są najtrwalsze.

Czyli Rafał Trzaskowski nie jest kandydatem Nowoczesnej na prezydenta Warszawy?

Dzisiaj pan Trzaskowski jest kandydatem PO i przedmiotem rozmów koalicyjnych. Decyzje nie zapadły. Wracamy do negocjacji. Ale niewątpliwie to zdolny i doświadczony polityk, nadający się na kandydata na prezydenta Warszawy. Ale Polska to nie tylko Warszawa.

Paweł Rabiej nie zostaje wycofany z walki o stołeczny ratusz?

Nie wycofujemy niczego. Rozmowy Ryszarda Petru z Grzegorzem Schetyną są elementem naszych przyszłych negocjacji z potencjalnymi koalicjantami. Ja nawet nie wiem, czy Ryszard w ramach porozumienia uzyskał również jakieś obietnice od PO. Negocjacje Nowoczesnej z PO nie są zakończone i wiążące. Kropki nad i jeszcze nie postawiliśmy.

Czy powinno dojść do połączenia Nowoczesnej z PO w jeden polityczny byt?

Nie, zdecydowanie nie. My jesteśmy inni programowo i mentalnie. Mamy odwagę proponowania mądrych, ale często trudnych zmian, nam styl rządów PO nie odpowiadał.

To jak powinno wyglądać zjednoczenie opozycji?

Nie lubię określenia „zjednoczona opozycja". Powinniśmy współpracować, ale przy zachowaniu różnic i tożsamości. PO i Nowoczesna nie staną się jedną partią. My jesteśmy nie tylko za szybkim przyjęciem euro i zmianą programu 500 +, ale też za podwyższeniem wieku emerytalnego, przeciwko finansowaniu nierentownych kopalni i za ich sprywatyzowaniem. Za rozdziałem państwa od Kościoła. I nie traktujemy związków partnerskich jako papierowych emocji.

Nowoczesna powinna przechylić się bardziej na lewo?

Nie jesteśmy lewicą. Jesteśmy centrowo-liberalnym ugrupowaniem otwartym na szeroką współpracę z innymi ugrupowaniami, żeby móc pokonać PiS. A naszą grupą docelową jest – jak już mówiłam - klasa średnia, która ciężko pracuje, a jest bez przerwy obrażana przez PiS.

Nowoczesna nie ma pieniędzy na wybory.

Wybory samorządowe są najtańsze i w dużej mierze finansowane przez samych kandydatów. Mamy wystarczającą liczbę członków, żeby wystawić swoje listy do sejmików oraz na kandydowanie w miastach i miasteczkach. I jesteśmy bardzo otwarci na ruchy miejskie, społeczników i niepartyjnych samorządowców. My nie jesteśmy skostniali.

W wyborach samorządowych będą wspólne listy N z PO i PSL?

Wspólne listy na wybory parlamentarne uzależniam od powodzenia współpracy podczas wyborów samorządowych. I te, i te wybory są ważne dla Polski. Czas, żeby opozycja dała nadzieję Polakom na zwycięstwo.

Ryszard Petru zapowiadał, że Donald Tusk mógłby być wspólnym kandydatem opozycji w wyborach prezydenckich.

To realny wariant. Bardzo cenię Donalda Tuska. Nie mamy dzisiaj po stronie opozycji polityków tej klasy co Tusk. Byłby dobrym kandydatem opozycji na prezydenta, ale najpierw musi sam się określić.

Pani, jako liderka Nowoczesnej, nie będzie naturalnym kandydatem partii na prezydenta?

Nie mam ambicji zostania prezydentką RP.

A premierem?

Każdy przewodniczący partii powinien rozważać taką opcję, jeśli poważnie traktuje politykę. A ja mam poważne podejście do polityki, do życia. Ale w obecnej sytuacji opozycji to raczej abstrakcja. Zmieńmy to. I skończmy już ze ściganiem się na liderów opozycji czy przyszłych premierów.

Konsultacje z przedstawicielami klubów parlamentarnych - tak na pytanie o szerokie konsultacje społeczne ws. ustaw o SN i KRS odpowiada prezydent Andrzej Duda w rozmowie z TVN24.

Prezydent zakpił z Polaków nie dotrzymując słowa ws. szerokich konsultacji. Byłam na spotkaniu z prezydentem ws. ustaw o KRS i SN i to nie były żadne konsultacje, a informacja prezydenta, że o wszystkim dowiemy się, jak przedstawi projekt. Prezydent z nikim, poza prezesem Kaczyńskim i posłem Piotrowiczem, nie konsultował swoich projektów. Nie znamy wciąż poprawek, które chce zgłosić PiS. Prezydent Duda wraz z PiS bierze udział w nietransparentnym tworzeniu prawa w Polsce. Prezydent w swoich projektach zgodził się na oddanie KRS i SN w ręce polityków. To tylko pokazuje, że prezydent nie rozumie demokracji, której fundamentem jest niezależna władza sądownicza. Politycy nie mogą kontrolować sędziów. Dziś prezydent pokazuje się jako polityk słaby. Publicznie żali się na swoje relacje z szefem MON, a mógł nie dopuścić do jego mianowania na ministra.

Prezydent Duda pogratulował pani wyboru...

Dziękuję. Jedynym liderem, który nie pogratulowała mi wyboru jest Jarosław Kaczyński. Taki z niego gentleman.

Beata Mazurek, rzecznik PiS, napisała: „Wobec wpadek i gaf Petru zmiana na stanowisku szefa N nie jest zaskakująca - istoty partii to jednak nie zmienia. Chcielibyśmy spierać się z opozycją merytorycznie, ale wiemy że to mało prawdopodobne."

Pani Mazurek jest ostatnią osobą, która powinna wypowiadać się na temat merytorycznych sporów, bo ona potrafi tylko obrażać tych, którzy mają inny punkt widzenie niż ona. Rzecznik PiS działa przez obrażanie innych lub manipulację. Szkoda czasu na odnoszenie się do stanowiska tej pani. To, co PiS z prezydentem chcą zrobić ws. sądów i ordynacji wyborczej, to bandyterka. Nie tylko chcą zawłaszczyć sądy, ale ordynacją podporządkować sobie samorządy, zamiast postarać się je uczciwie wygrać. Jeśli prezydent Duda zgodzi się na zmianę ordynacji ,to pogrzebie demokrację w Polsce. Tylko masowe protesty Polaków mogą zatrzymać zmiany ordynacji i upartyjnienie sądów. Polacy muszą obronić demokrację na ulicach i przy urnach wyborczych. Liczę na nich.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL