Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nowe technologie

Czy natura chroni nas przed oszustwem?

Pragnienie stworzenia robota na obraz i podobieństwo człowieka obraca się przeciwko nam
Fotolia
Ludzki umysł reaguje odrazš na humanoidalne roboty. Czy natura chroni nas przed oszustwem?

Termin „uncanny valley" brzmi jak tytuł ksišżki lub rejon geograficzny, ale w rzeczywistoœci oznacza reakcję emocjonalnš na istotę lub obiekt, który wyglšda prawie jak człowiek, ale nim nie jest. Pluszowe zabawki i lalki wywołujš w nas przyjemne odczucia. Im bardziej przypominajš ludzi, tym sympatyczniejsze się wydajš. Jednak do czasu.

Gdy realizm obiektu jest zbyt duży, pozytywne wrażenie nagle znika, a w jego miejsce pojawia się dyskomfort. Wówczas natężenie nieprzyjemnych emocji roœnie wraz ze zwiększaniem się podobieństwa postaci do człowieka. Gdy kopia jest zbyt bliska oryginałowi, staje się odpychajšca. Uskok krzywej emocji zwišzanych z wizerunkiem obiektu humanoidalnego jest tak wyraŸny, że stał się przedmiotem badań naukowców.

Okreœlenie „dolina niesamowitoœci" wprowadził w 1970 r. profesor robotyki Masahiro Mori. Zdefiniował w ten sposób ludzkš reakcję na widok robota, który pod względem wyglšdu lub zachowania jest postrzegany jako bardzo zbliżony do człowieka. Zjawisko to jest prawdopodobnie wynikiem ewolucji percepcji i zachodzi nie tylko w przypadku kontaktu z całš antropomorficznš postaciš, ale również z jej elementami, takimi jak protezy ludzkiego ciała. One właœnie, obok zombi, spoczywajš na dnie „doliny niesamowitoœci". Oznacza to, że nasza reakcja na nie jest najsilniej negatywna. Mori odkrył również, że ruch obiektu potęguje jego pozytywne lub negatywne postrzeganie. Naukowiec miał pewne przypuszczenia co do przyczyn tego zjawiska. Według niego niemal ludzki robot wydaje się zbyt „dziwny", a tym samym nie wywołuje odpowiedzi empatycznej wymaganej do efektywnej interakcji człowiek–robot.

Wstręt do androidów

W 2011 r. prof. Ayse Pinar Saygin z Uniwersytetu Kalifornijskiego postanowiła przebadać zjawisko zwišzane z „dolinš niesamowitoœci". Jej celem było ustalenie przyczyn ludzkich reakcji na humanoida. Zebrała grupę 20 osób w wieku od 20 do 36 lat, które nie miały wczeœniej zbyt wielu kontaktów z robotami. Do obserwowania ich reakcji na roboty wykorzystała funkcjonalny rezonans magnetyczny. Pod lupš znalazła się kora ciemieniowa odpowiedzialna za rozpoznawanie ruchów oraz kora ruchowa sterujšca ruchami celowymi.

Wyniki eksperymentu prof. Saygin jednoznacznie wykazały istotnie silniejszš aktywnoœć badanych obszarów mózgu podczas oglšdania filmów przedstawiajšcych androida niż w przypadku postaci dalekich wizerunkowo od człowieka i samego człowieka. Oznacza to, że w przypadku obrazu humanoida mózg obserwatora oczekiwał na ludzki ruch obiektu, a gdy ten nie następował, pojawiało się uczucie dyskomfortu.

Twarz, która mówi

Największe problemy z „dolinš niesamowitoœci" majš twórcy filmów realizowanych komputerowo. Ograniczenie technologiczne powoduje, że nie sposób idealnie odtworzyć subtelnoœci ruchu ludzkiej postaci. Wrażenie, że „coœ jest nie tak" wišże się z brakiem obecnoœci mikroekspresji na twarzach humanoidów. To bardzo krótkie, trwajšce nawet 50 ms ekspresje mimiczne, które komunikujš przeżywane przez człowieka emocje. Częœć mikrowyrazów twarzy znajduje się poza progiem œwiadomej percepcji. Oznacza to, że każdy z nas odczytuje setki drobnych sygnałów pojawiajšcych się na twarzy rozmówcy, ale przetwarza je tylko na poziomie nieœwiadomym. Wišże się z tym całe bogactwo doznań, takich jak poznanie bezpoœrednie, zwane intuicjš, a także empatia. W ten sposób „czujemy", że ktoœ kłamie lub ukrywa emocje.

Komunikacja poprzez mikroekspresje jest znacznie bogatsza niż werbalna i wizualna nad progiem percepcji, zatem gdy twarz jej nie wykazuje, umysł człowieka zaczyna się gubić i niepokoić.

Gdy wizerunek animowanej postaci ludzkiej jest nieruchomy, niewiele się dzieje w emocjach widza, ale gdy twarze zaczynajš się ruszać, obserwator natychmiast wpada w „dolinę niesamowitoœci", gdyż nagle zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie odczytać nic z oblicza sztucznej istoty.

Wytłumaczenie oparte na mikroekspresjach twarzy to jedno z wielu teorii, które powstały w celu wyjaœnienia „doliny niesamowitoœci".

Jedna z nich opiera się na idei doboru naturalnego. Android w przeciwieństwie do człowieka nie sygnalizuje, że jest płodnym i zdrowym partnerem. Inne teorie powołujš się na wrodzony strach przed œmierciš. Zdemontowane androidy grajš na podœwiadomych obawach dotyczšcych redukcji, wymiany i unicestwienia. Jeszcze inne dotykajš poczucia tożsamoœci lub religii. A może po prostu nie chcemy być wyparci przez nowy, stworzony przez nas samych gatunek. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL