Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieskończenie Niepodległa

13. punkt

Waszyngton, 1917 r. Prezydent Woodrow Wilson przemawia w Kongresie amerykańskim.
Biblioteka Kongresu w Waszyngtonie, sygn. 3c13662
Rozbrzmiewa w Waszyngtonie głos œwiatowego przywódcy: Polsce przywrócić niepodległoœć. Nikt nie protestuje.

Ignacy Jan Paderewski już po niespełna roku wielkiej wojny przyjmuje rolę reprezentanta narodu polskiego – szuka wsparcia Stanów Zjednoczonych. Gdy zdewastowany frontem kraj trafia w całoœci pod okupację państw centralnych (Niemiec i Austro-Węgier), Polsce grozi rola ich zakładnika; Józef Piłsudski zrywa jednak taktyczny sojusz, rozbrajajšc zależne od nich Legiony Polskie. Na przełomie lat 1917/1918 mocarstwowy arbitraż USA daje największš szansę na odbudowę państwa.

Ten jedyny ówczesny przykład amerykański z obszaru Europy Œrodkowej: Polska – staje się gwarantem politycznego postulatu, wynikajšcego i z marzeń Polaków, i z wieloletnich ich usiłowań naruszenia europejskiego status quo. Najskuteczniejszym rzecznikiem polskiej niepodległoœci staje się Edward Mandell House, człowiek, który wobec rodzšcej się Rzeczypospolitej miał dotrzymać słowa danego jej ambasadorowi.

Ignacy Jan Paderewski (œwiatowej sławy muzyk, działajšcy na rzecz pomocy Polsce w USA)

Pułkownik House cieszył się największym zaufaniem prezydenta Wilsona, był jego doradcš. Prezydent wysyłał go już dwa razy z misjš pokojowš do Europy. Pomyœlałem: „To człowiek, który musi mi pomóc, i zrobię wszystko, by się z nim spotkać".

Nowy Jork, jesień 1915

[Ignacy Jan Paderewski, Pamiętniki. 1912–1932, Kraków 1992]

Edward Mandell House (doradca prezydenta Woodrowa Wilsona) w dzienniku

Paderewski przyszedł [...]. Jego opowieœć o nieszczęœciach Polski jest poruszajšca. [...] Potwierdził, że [...] nędza ludzi jest ze wszech miar godna pożałowania. Niezwykle mu zależy, aby nasz rzšd podjšł jakiekolwiek działanie, choć nie wie – jakie.

12 listopada 1915

Obiecałem Paderewskiemu, że nie ustanę w wysiłkach o poprawę losu Polski, aż do momentu, gdy nie będę mógł posunšć się dalej lub gdy osišgnę sukces.

18 listopada 1915

[Edward Mandell House Papers, Series II, Diaries, Volume 3–6, Yale University Library Digital Collections, MS 466, tłum. z ang. D. Mackenzie]

Ignacy Jan Paderewski w memoriale dla prezydenta USA Woodrowa Wilsona

Nie bioršc pod uwagę faktu, że w obecnej wojnie ponad dwa miliony żołnierzy mówišcych po polsku zostało zmuszonych do walki bratobójczej, mocarstwa wojujšce [...] upierajš się przy nazywaniu Polski małym narodem. Byłoby to obrazš, jeœli nie nonsensem. [...] Terytorium Polski przed jej pierwszym rozbiorem w roku 1772 obejmowało 763.940 kilometrów kwadratowych. [...]

Zło rodzi zło. Zbrodnia rozbiorów Polski okazała się zgubna dla Europy i jej ludów. Zniszczyła ona równowagę sił politycznych w starym œwiecie. Ustanowiła i usankcjonowała system politycznego, gospodarczego i religijnego ucisku mniejszych narodów, stworzyła atmosferę zbrodni, która panuje w Europie od 142 lat i która, jak się wydaje, sięgnęła teraz szczytu.

W interesie ludzkoœci, dla dobra wolnoœci i sprawiedliwoœci, sprawa polska musi być rozwišzana przez odbudowę całego państwa polskiego.

Nowy Jork, 11 stycznia 1917

[Archiwum Polityczne Ignacego Paderewskiego, t. I, 1890–1918, Wrocław 1973]

Helena Paderewska (żona Ignacego Jana Paderewskiego)

Mšż umówił się na spotkanie z pułkownikiem House'em, a ten powiedział mu, że przeczytał memorandum w drodze do Waszyngtonu. Poruszyło go ono tak głęboko, że przeczytał je ponownie kilka razy, głównie po to, by nasycić się jego duchem i dzięki temu być przygotowanym do właœciwego przedstawienia sprawy prezydentowi. Sam Wilson obiecał, że uważnie przeczyta dokument, a co więcej – oœwiadczył, że zamierza wspomnieć o Polsce w swoim najbliższym przesłaniu do Senatu.

Nowy Jork, połowa stycznia 1917

[Helena Paderewska, Wspomnienia 1910–1920, Warszawa 2015]

Prezydent Woodrow Wilson w orędziu do Senatu

Żaden pokój nie może i nie powinien być trwały, jeœli nie uzna i nie zaakceptuje zasady, że rzšdy wywodzš swš legalnš władzę ze zgody na niš rzšdzonych i że nigdzie nie istnieje prawo pozwalajšce na to, aby narody – jak czyjaœ własnoœć – przechodziły spod jednej władzy pod innš.

Zakładam, aby przytoczyć tylko jeden przykład, że mężowie stanu sš wszędzie zgodni co do tego, że winna istnieć zjednoczona, niepodległa i samorzšdna Polska, a także – że wszystkim narodom, które dotychczas żyły pod władzš wrogich im i kierujšcych się złš wolš rzšdów, winna być zagwarantowana wolnoœć życia, religii oraz społecznego i gospodarczego rozwoju. [...]

Pokój, który nie uzna i nie zaakceptuje tej zasady, z pewnoœciš upadnie. Nie będzie bowiem oparty na uczuciach i przekonaniach całej ludzkoœci. Ferment niezadowolonych narodów będzie stale podważał jego trwałoœć, a cały œwiat będzie z fermentem tym sympatyzował. Œwiat może istnieć w pokoju tylko wówczas, jeœli warunki życia sš ustabilizowane, a nie ma stabilizacji tam, gdzie wola buntuje się, gdzie brak spokoju ducha, a także poczucia sprawiedliwoœci.

Waszyngton, 22 stycznia 1917

[Stanisław Dzierzbicki, Pamiętnik z lat wojny 1915–1918, Warszawa 1983]

Ignacy Jan Paderewski

Do tej chwili wszystkie rzšdy w Europie uważały problem Polski za sprawę dotyczšcš jedynie trzech mocarstw zaborczych, a więc za wewnętrznš sprawę Rosji, Prus i Austrii. [...] [Teraz] sprawa Polski stała się sprawš międzynarodowš. [...] Prezydent Wilson był wówczas „superarbitrem" całego œwiata, zajmował stanowisko, jakiego nigdy przedtem nie zajmował żaden człowiek w historii ludzkoœci; dlatego jego oœwiadczenie potwierdziły wszystkie rzšdy. [...]

W konsekwencji, a było to ważne następstwo tego oœwiadczenia, Francja oficjalnie uznała Armię Polskš w tym kraju [w czerwcu 1917]. [...] [W sierpniu 1917] Został utworzony Komitet Narodowy Polski w Paryżu pod przewodnictwem Romana Dmowskiego. Poproszono mnie od razu o przyjęcie członkostwa Komitetu jako jego przedstawiciela w Waszyngtonie. [...] Od tej chwili w Waszyngtonie traktowano mnie oficjalnie jako przedstawiciela narodu polskiego.

Nowy Jork

[Ignacy Jan Paderewski, Pamiętniki...]

Arcybiskup Aleksander Kakowski (regent, przewodniczšcy Rady Regencyjnej – zależnej od państw centralnych najwyższej władzy w Królestwie Polskim) w przemówieniu noworocznym

Oto my, mali potomkowie wielkich przodków, wobec wyzwolenia stoimy na Zamku Królewskim przed obliczem majestatu wielkiej przeszłoœci i przyszłoœci naszej bez ognia w duszy, bez hartu woli, rozbici, złamani, bezsilni – i czekamy zbawienia od obcych.

Gdybym był prorokiem, wołałbym głosem wielkim: Ocknij się narodzie polski, uderz w czynów stal! Niech gwiazda betlejemska w tym 1918 roku oœwieca szlaki pochodu wyzwolenia Polski.

Warszawa, 1 stycznia 1918

[„Kurier Warszawski" 2/1918]

Premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George w przemówieniu

Ukształtowanie nowej Europy musi się opierać na podstawie rozsšdku i sprawiedliwoœci – i musi zapowiadać trwałoœć. [...] Sšdzimy, że Polska niepodległa, obejmujšca wszystkie żywioły rdzennie polskie, które życzš sobie wejœć w jej skład, stanowi pilnš koniecznoœć dla trwałoœci stosunków w Europie Zachodniej.

Newcastle, 5 stycznia 1918

[Janusz Pajewski, I wojna œwiatowa 1914–1918, Warszawa 1991]

Prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson w 13. punkcie orędzia do Kongresu

Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które powinno obejmować terytoria zamieszkane przez ludnoœć bezsprzecznie polskš, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłoœć politycznš i gospodarczš oraz integralnoœć terytorialnš należy zagwarantować paktem międzynarodowym:

Waszyngton, 8 stycznia 1918

[Ludwik Gerberg, Prawo międzynarodowe i historia dyplomatyczna. Wybór dokumentów, t. II, Warszawa 1958]

Stefan Krzywoszewski (dziennikarz)

Tak jasno, stanowczo i bezinteresownie nie wypowiedział się w sprawie Polski żaden z odpowiedzialnych potentatów œwiata! Wszystkie dotychczasowe wezwania, obietnice i zarzšdzenia były dyktowane doraŸnym interesem własnym. W orędziu Wilsona przemówiło sumienie ludzkoœci, tak rzadko dochodzšce do głosu.

Warszawa

[Stefan Krzywoszewski, Długie życie. Wspomnienia, t. 1, Warszawa 1947]

Marian Seyda (członek Komitetu Narodowego Polskiego)

Polityka polska wyzyskała 13. punkt styczniowego orędzia wilsonowskiego, wkładajšc weń treœć bogatszš, niż jego autor miał na myœli, wskutek czego w praktyce ówczesne wypowiedzenie się Wilsona oddało olbrzymiš usługę programowi wskrzeszenia Polski dużej, posiadajšcej w sobie samej realnš gwarancję niepodległoœci.

Paryż

[Marian Seyda, Polska na przełomie dziejów fakty i dokumenty. T. 2, Od zbrojnego wystšpienia Stanów Zjednoczonych do końca wojny, Poznań 1931]

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL