Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Zwalczanie samowoli budowlanych jest trudne

123rf
Sprawa rozbiórki 64 domków holenderskich w Ustroniu Morskim, wpisuje się w ogólnokrajowe kłopoty z samowolami budowlanymi.

Przez wiele lat samowole budowlane traktowano jako najszybszy, a nieraz jedyny sposób na wybudowanie się. Nadal zdarzajš się, zwłaszcza na wsiach i w mniejszych miejscowoœciach. Dotyczš głównie budynków gospodarczych, nadbudowy i przebudowy domów. Zdarzajš się jednak domy, postawione bez pozwolenia na budowę i tzw. obiekty tymczasowe na terenach atrakcyjnych turystycznie. Według danych Głównego Nadzoru Budowlanego, w 2016 r. prowadzono 24,3 tys. postępowań, dotyczšcych samowoli budowlanych. Sprawa z Ustronia Morskiego była jednš z nich.

Domki do rozbiórki

W 2015 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kołobrzegu nakazał trzem osobom, uznanym za inwestorów, rozbiórkę 64 domków holenderskich. Domki, podłšczone do pršdu i sieci wodno-kanalizacyjnej, znajdujš się na terenie, na którym miejscowy plan zagospodarowania Ustronia Morskiego zakazuje lokalizacji obiektów tymczasowych. PINB zaliczył domki do obiektów, wymagajšcych pozwolenia na budowę i uznał je za samowolę budowlanš, do której stosuje się art. 48 prawa budowlanego, przewidujšcy rozbiórkę. Istnieje wprawdzie możliwoœć legalizacji takich inwestycji, ale wymaga to zgodnoœci z planem.

W odwołaniu od nakazu rozbiórki, współwłaœciciele działki, na której stojš domki, stwierdzili, że nie sš ani ich inwestorami, ani właœcicielami, ani zarzšdcami. Wynajmujš jedynie teren. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Szczecinie uchylił jednak decyzję PINB i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia z powodu brakujednoznacznego ustalenia, że sš to obiekty tymczasowe. A od tego zależy możliwoœć ich legalizacji. PINB powinien również ustalić inwestorów i okolicznoœci posadowienia domków.

Wojewódzki Sšd Administracyjny w Szczecinie zgodził się z WINB. Skoro nakaz rozbiórki oparto na ocenie, że domki sš obiektami tymczasowymi, na budowę których nie pozwala miejscowy plan, kluczowe jest ustalenie, czy sš trwale zwišzane z gruntem. Trzeba je więc na nowo zakwalifikować, a więc powtórzyć postępowanie wyjaœniajšce (Sygn. II SA/Sz 676/16).

Niejasne przepisy

Radca prawny Damian Buniak z krakowskiej Kancelarii Dagmara Buniak i Damian Buniak, specjalizujšcy się w sprawach, zwišzanych z prawem budowlanym, uważa nakaz rozbiórki za istotnš ingerencję w prawo własnoœci. — Procedury, zwišzane z likwidacjš samowoli budowlanej sš zatem rozbudowane i skomplikowane — mówi. — Skomplikowane bywajš bowiem stany faktyczne i prawne spraw, gdyż mogš dotyczyć obiektów, wznoszonych w różnych okresach czasu. Postępowanie, zwišzane z samowolš budowlanš ma to do siebie, że rozstrzygnięcia organów mogš być zaskarżane. To siłš faktu przedłuża postępowanie . Zdaniem eksperta, czasem nie sš to oczywiste samowole. — Niekiedy wywołuje je niejasnoœć często zmieniajšcych się przepisów. Niekiedy nieœwiadomoœć inwestora, zwłaszcza przy nadbudowach czy przebudowach — dodaje. — Niektórzy decydujš się jednak na samowolę z premedytacjš, budujšc tam, gdzie wyklucza to plan Postępowanie, zwišzane z wydaniem nakazu rozbiórki, może być wtedy dopiero pierwszym z etapów likwidacji samowoli budowlanej. Nie wykonanie takiego nakazu powinno skutkować wszczęciem postępowanie egzekucyjnego. W ocenie Damiana Buniaka, niektóre z przepisów Prawa budowlanego powinny zostać poprawione z uwagi na ich nieprecyzyjnoœć, skutkujšcš powstawaniem obiektów, które w przekonaniu inwestora sš legalne, a zdaniem nadzoru budowlanego już nie.

OPINIA

Mariola Berdysz- Dyrektor Fundacji Wszechnicy Budowlanej

Samowole budowlane biorš się z doœć rozpowszechnionego przekonania, że własnoœć terenu stwarza prawo do jego zabudowy, a tego, co już stoi, nie można rozbierać. Toteż przygotowywanemu projektowi kodeksu urbanistyczno-budowlanego ma przyœwiecać koncepcja oderwania prawa własnoœci od prawa zabudowy i powišzanie tego drugiego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ostateczne decyzje, nakazujšce rozbiórkę samowolnie wybudowanych obiektów, sš bowiem praktycznie niewykonalne. Nie rozbierze ich sam właœciciel, mimo kar nakładanych w postępowaniu egzekucyjnym. Nadzór budowlany może wprawdzie zlecić wykonanie zastępcze, ale œrodki na to sš nieznaczne. Trzeba też ogłosić przetarg na wykonawcę, do którego z reguły nie przystšpi żadna z lokalnych firm. Taka przymusowa rozbiórka musi się bowiem odbywać w asyœcie policji, i trzeba się liczyć z obecnoœciš kamer.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL