Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Zasiedzenie: posiadanie samoistne - wyrok Sšdu Najwyższego

123RF
Do zasiedzenia liczy się manifestacja posiadania, a nie przekonanie posiadacza, że przysługuje mu nieruchomoœć.

Brak przekonania o prawie do działki wydłuża tylko okres zasiedzenia. To sedno najnowszego postanowienia Sšdu Najwyższego, wyłuszczajšcego zasady rozstrzygania tych częstych sporów.

Małżonkowie Janusz i Maria S. wystšpili do sšdu o stwierdzenie zasiedzenia działki, przeciw czemu miasto stołeczne Warszawa, jej właœciciel od wojny, oponowało. Na tej nieruchomoœci o powierzchni 490 mkw. posadowiona jest połowa bliŸniaka. Pod koniec wojny w jego posiadanie weszli rodzice wnioskodawców, którzy od połowy lat 60. byli wyłšcznymi posiadaczami, a w latach 70. ubiegłego wieku wraz z nimi mieszkali tam Janusz i Maria S. (wnioskodawcy).

Od œmierci matki w 1991 r. nieruchomoœciš zajmował się syn, który bywał na niej, wykonywał prace porzšdkowe, trzymał na niej samochód, ale na stałe tam nie mieszkał, a gdy stan budynku się pogorszył, nawet do niego nie wchodził. Nie remontował go wewnštrz ani z zewnštrz, uważał bowiem, że nie ma do posesji prawa. Co zresztš przyznał przed sšdem, mówišc, że dlatego nie robił remontów.

W tej sytuacji sšd rejonowy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia oddalił, wskazujšc, że brakowało po stronie małżonków S. zamiaru władania działkš tak jak właœciciele. Tej oceny nie zmienia fakt, że po œmierci matki opłacali podatki od nieruchomoœci. Sšd Okręgowy w Warszawie był innego zdania i orzekł jej zasiedzenie z datš 27 maja 2005 r. (ta data to skutek zmian zasad zasiedzenia dokonanych nowelš kodeksu cywilnego z 28 lipca 1990 r. w zwišzku ze zmianš ustroju Polski).

Miasto nie zgodziło się z werdyktem i odwołało do Sšdu Najwyższego. W jego ocenie SO niezasadnie przyjšł samoistny charakter posiadania S., a to jest warunek zasiedzenia (art. 172 kodeksu cywilnego) w sytuacji, gdy mieli œwiadomoœć, że nie przysługuje im prawo własnoœci do działki.

Nie przekonało to Sšdu Najwyższego, który werdykt SO utrzymał. Według niego uznanie posiadania (władztwa) nad rzeczš za samoistne, czyli odpowiadajšce własnoœci, zależy od tego, czy jest sprawowane przez danš osobę w jej własnym imieniu. To czynnik woli pozwala odróżnić posiadanie samoistne od zależnego, a wolę (rzeczywistš) posiadacza ustala się na podstawie manifestowanych przejawów władania rzeczš, tu nieruchomoœciš.

Przekonanie Janusza S., że nie jest właœcicielem spornej nieruchomoœci, samo przez się nie pozbawia go statusu samoistnego posiadacza. O tym decyduje to, co manifestuje na zewnštrz – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Karol Weitz. – Ta manifestacja wyrażała się w tym, że wnioskodawcy mieli dostęp do tej nieruchomoœci (z wyłšczeniem innych osób), chociaż korzystali z niej sporadycznie. Z kolei brak remontów œwiadczy tylko o tym, że nie byli pewni, czy nieruchomoœć stanie się kiedyœ ich własnoœciš, i z tego powodu nie chcieli czynić na niš wydatków.

Jeden tylko skutek ma wiedza o braku prawa do działki. Decyduje o tym, że posiadacz jest w złej wierze – wskazał SN.

Ale taki status, dodajmy, ma większoœć zasiadujšcych nieruchomoœci i dla nich okres zasiedzenia wynosi 30 lat, a gdyby byli w dobrej wierze – 20 lat.

Sygnatura akt: I CSK 988/14

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL