Zobacz pełną grafikę
Nawet jeżeli ktoś nie śledzi na bieżąco informacji ze świata nauki i nowych technologii, te wydarzenia nie powinny być mu obce – wszak trafiały na pierwsze strony gazet. Działo się tak, ponieważ dają nadzieję na pokonanie nieuleczalnych, wydawałoby się, chorób – jak szczepionka przeciw eboli, nowe antybiotyki czy technologia CRISPR/Cas9, na znalezienie życie pozaziemskiego – jak obserwacje prowadzone przez amerykańskie sondy na orbicie Marsa, czy wreszcie na zbadanie pochodzenia człowieka.
Zobacz pełną grafikę (13MB - PDF)
„Ranking" naukowych hitów jest całkowicie subiektywny. A do kolejności należy podchodzić z przymrużeniem oka: trudno przecież porównywać nieporównywalne – jak badania kosmosu z poszukiwaniem skamielin w jaskini.
1.
Sonda New Horizons dokonała najdokładniejszych dotąd obserwacji planety karłowatej – Plutona. Historyczny przelot odbył się w połowie roku, jednak sonda nadal przesyła dane z tego wydarzenia. I będzie to robiła jeszcze do końca przyszłego roku. Wszystko z powodu ogromnej odległości dzielącej naszą planetę od sondy, która obecnie z zawrotną prędkością pędzi w stronę niezbadanych obiektów na obrzeżach Układu Słonecznego. Jednak nawet to, co sonda przesłała dotąd, wzbudza w naukowcach entuzjazm.
– Te zdjęcia zapierają dech w piersiach – zachwyca się Alan Stern, główny naukowiec misji. – Niesamowite zbliżenia pokazują nam różnorodność terenu i dowodzą potęgi robotycznych misji – wtóruje mu John Grunsfeld z NASA.
Zachwyt Amerykanów nietrudno zrozumieć. Kiedy sonda New Horizons startowała w swoją podróż 19 stycznia 2006 roku, Pluton był jeszcze planetą – jedyną w Układzie Słonecznym odkrytą przez amerykańskiego astronoma (Clyde'a Tombaugha). Kilka miesięcy później Międzynarodowa Unia Astronomiczna odebrała mu status planety – jest teraz planetą karłowatą. Szefowie misji sondy nie ukrywają, iż liczą na to, że badania pozwolą na zmianę decyzji. A ogromną jaśniejszą plamę w kształcie serca na powierzchni Plutona nazwali Tombaugh Regio.
2.
Opracowanie skutecznej szczepionki przeciw eboli to przełom w walce z tą chorobą. Gdy rozpoczęła się najpoważniejsza dotąd epidemia gorączki krwotocznej w Afryce Zachodniej, nie mieliśmy ani lekarstw, ani szczepionek. W ciągu kilku miesięcy wszystko się zmieniło. Opracowana przez Agencję Zdrowia Publicznego Kanady szczepionka VSV-EBOV okazała się skuteczna w 100 proc., chociaż jej testowanie ciągle trwa.
Lekarze prowadzący w Afryce badania kliniczne zastosowali strategię wykorzystaną w latach 70. ubiegłego wieku do walki z ospą prawdziwą. Gdy wykryto nowe zakażenie wirusem Ebola, szczepiono wszystkie osoby mające bezpośredni kontakt z chorym – tworząc rodzaj pierścienia, kordonu sanitarnego wokół chorych.
– Przed szczepieniami mieliśmy tylko kolejne przypadki zachorowań. Nie mieliśmy żadnej broni, mimo że ta choroba jest znana od 40 lat – mówi Marie-Paule Kieny z WHO.
3.
Tejksobaktyna to pierwszy nowy antybiotyk od niemal 30 lat. Wykazał się skutecznością w walce z gronkowcem złocistym, prątkiem gruźlicy i enterokokami. Zanim trafi do użytku, minie od dwóch do pięciu lat – przewidują jego odkrywcy. Jednak już teraz jest największą nadzieją na przełamanie odporności bakterii na antybiotyki.
Antybiotykooporność to problem współczesnej medycyny wynikający z powszechnego nadużywania tej grupy leków oraz lekkomyślnego przerywania terapii. W efekcie bakterie uodporniają się na dostępne antybiotyki, a „zwykłe" choroby stają się nieuleczalne.
4.
Genetyczne nożyczki i klej – technika CRISPR/Cas9 pozwala na niemal nieograniczoną ingerencję w genom. Jeszcze kilka lat temu o tej metodzie słyszało niewielu biologów, dziś jest najgorętszym tematem nauki.
Technikę dopracowały Emmanuelle Charpentier i Jennifer Doudna – ale swoje eksperymenty prowadziły na bakteriach. Później genetyczną metodę wytnij – wklej stosowano do modyfikacji drożdży i niektórych roślin.
Do czasu, kiedy w pierwszej połowie tego roku Chińczycy z zespołu Junjiu Huanga z Uniwersytetu im. Sun Yat-sena w Guangzhou opisali eksperyment z modyfikowaniem... ludzkich embrionów. Zarodki pochodziły z kliniki zapłodnienia in vitro i były na tyle uszkodzone, że i tak nigdy nie rozwinęłyby się w zdrowego człowieka. Ale szok i tak był ogromny – naukowcy wezwali do wstrzymania podobnych prac, a zaledwie kilka tygodni temu uzgodnili między sobą, że nie wolno pozwolić na urodzenie genetycznie modyfikowanego człowieka. Na razie.
5.
Grobowiec Tutanchamona kryje zagadkę: jeszcze jedno niezbadane dotąd pomieszczenie. Brytyjski archeolog Nicholas Reeves sądzi, że może tam spoczywać piękna Nefertiti, żona faraona Echnatona. Tutanchamon zmarł niespodziewanie i kapłani prawdopodobnie zdecydowali się otworzyć istniejący grobowiec, aby „dołożyć" nowego lokatora. Egipski minister starożytności Mamdouh al-Damati zgodził się na zbadanie grobowca, jednak uważa, że za ścianą znajduje się sarkofag Kii, innej żony Echnatona.
6.
Ludzie z Jaskini Wschodzącej Gwiazdy grzebali swoich zmarłych – do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu Witwatersrand badający jaskinie w okolicach Sterkfontein w RPA. Znaleźli szczątki kilkunastu osobników o budowie będącej mozaiką cech zwierzęcych i ludzkich. Sądzą, że stworzenia te żyły 2,5–3 mln lat temu.
Położenie i stan kości sugerują jednak, że te stworzenia grzebały zmarłe osobniki własnego gatunku – a więc wykazywały cechy uważane dotąd za typowo ludzkie.
7.
Zagadka marsjańskiej wody (prawie) rozwiązana. Dotąd wiadomo było, że woda płynęła na Czerwonej Planecie w zamierzchłej przeszłości. Świadczyły o tym związki chemiczne tworzące się tylko w obecności wody, a także ukształtowanie terenu - obserwowane z orbity Marsa już od wielu lat. Pozostawało rozwiązać ostatnią zagadkę – czy na Marsie ciekła woda występuje również obecnie. Ta kwestia ma wielkie znaczenie dla szans znalezienia tam dziś życia. Dlatego konferencja NASA i zaskakujący komunikat – sonda Mars Reconnaissance Orbiter dostarczyła dowodów na istnienie tam wody w stanie ciekłym – wzbudziły ogromne poruszenie.
– W określonych warunkach na Marsie daje się zaobserwować płynąca woda – powiedział dr Jim Green, szef badań planetarnych NASA.
Naukowcy nie wiedzą, skąd właściwie bierze się woda, ale sądzą, że jest ona silnie zasolona i dlatego nie zamarza. Jeżeli dojdzie do skutku wyprawa załogowa, marsjańska woda posłuży ludziom jako surowiec.