Motoryzacja

Części napędzą eksport motoryzacji

Części i akcesoria do aut dominują w eksporcie firm z sektora motoryzacyjnego
Fotolia
Do rozwoju sektora, zwłaszcza producentów z polskim kapitałem, przyczynią się inwestycje w innowacyjność.

Polska branża motoryzacyjna rośnie dzięki eksportowi. I to głównie części, a nie pojazdów. Według informacji, jakie podała branżowa firma analityczna AutomotiveSuppliers.pl, bazując na ostatnich danych Eurostatu, w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wartość zagranicznej sprzedaży produkowanych w Polsce części i akcesoriów sięgnęła 4,8 mld euro. W tym samym czasie eksport samochodów osobowych i osobowo-towarowych wart był 3,2 mld euro.

Rodzimi liderzy

Części i akcesoria dominują również w eksporcie tych firm z sektora motoryzacyjnego, które mają większościowy polski kapitał. Jak wynika z zestawienia 30 największych tego rodzaju przedsiębiorstw, sporządzonego przez Bank Zachodni WBK, Bisnode oraz Polską Izbę Motoryzacji (PIM), znaczącą grupą produktów eksportowych są także pojazdy inne niż samochody osobowe. W grupie liderów jest Wielton, który produkuje przyczepy i naczepy. Kolejnym – produkujący autobusy Solaris. Spory udział w łącznych przychodach polskich firm (w ub. roku obroty wspomnianej trzydziestki wyniosły 9,6 mld zł) mają producenci pojazdów specjalnych. To segment, w którym zamówień szybko przybywa. Przykładem jest firma Bocar budująca samochody pożarnicze na różnych typach podwozi renomowanych marek: w ciągu ub. roku jej sprzedaż wzrosła o 47 proc.

Kolejna grupa firm o rosnącym znaczeniu w branży to przedsiębiorstwa, których produkty nie muszą być przeznaczone bezpośrednio dla przemysłu samochodowego, lecz w znacznej mierze są przez niego wykorzystywane. To np. systemy telekomunikacyjne, nawigacyjne i sterujące wytwarzane przez firmę Bury, odkuwki z firmy Kuźnia Polska, detale techniczne z tworzyw konstrukcyjnych firmy Splast czy produkowane przez Geyer & Hosaja dywaniki oraz opony do samochodów ciężarowych.

Na mocnej pozycji

– Polski sektor automotive jest bardziej zaawansowany i różnorodny, a jego specjalizacja jeszcze mocniejsza, niż wydaje się na pierwszy rzut oka – twierdzi Wojciech Żuk, dyrektor kredytowy ds. sektora motoryzacyjnego w BZ WBK. Równie korzystnie przedstawia się kondycja firm motoryzacyjnych z polskim kapitałem. Według wywiadowni gospodarczej Bisnode blisko 70 proc. przedsiębiorstw z branży produkcji autobusów, jak również części i akcesoriów jest w bardzo dobrej i dobrej kondycji finansowej. W grupie producentów przyczep i naczep ten odsetek wynosi 65 proc. – Na tle innych branż to świetny wynik. A zarazem dowód, że cała branża motoryzacyjna umacnia swoją pozycję w polskiej gospodarce – mówi Tomasz Starzyk z Bisnode.

Inwestują w badania

Jednym z motorów napędowych rozwoju sektora jest innowacyjność. Firmy zwiększają nakłady na badania i rozwój, co przekłada się na większą efektywność produkcji, a także na nowocześniejsze, bardziej konkurencyjne produkty. – Polska, jako kluczowy eksporter wyrobów przemysłu motoryzacyjnego, na równi z działalnością produkcyjną powinna inicjować i skutecznie wdrażać rozwiązania z zakresu B+R – uważa Roman Kantorski, prezes PIM. Jakie to ma znaczenie, pokazuje inwestycja Wieltonu: firma uruchomiła w ubiegłym roku centrum badawczo-rozwojowe, które pozwala wyeliminować błędy powstające w fazie prototypu i wdrażania do produkcji. Testując w nim naczepę przez dwa tygodnie, producent otrzymuje obraz tego, co mogłoby się z nią wydarzyć przy przebiegu pół miliona kilometrów.

Na rosnące znaczenie polskiej branży motoryzacyjnej decydujący wpływ mają jednak zagraniczne koncerny, które w Polsce lokują swoją produkcję. Przy ich udziale wartość produkcji sprzedanej całego sektora wyniosła w ubiegłym roku 138,5 miliarda złotych i w porównaniu z rokiem wcześniejszym wzrosła o 11,2 proc. W Polsce są już obecni najwięksi globalni producenci elementów i podzespołów, które dostarczane są do fabryk samochodów. Są to zarówno firmy, które kupiły polskie przedsiębiorstwa należące wcześniej do państwa lub prywatnych właścicieli, jak i te, które wybudowały swoje fabryki w Polsce od podstaw. Jednym z przykładów prywatyzacji jest sprzedaż koncernowi Michelin fabryki Stomilu Olsztyn w 1995 r. Teraz to trzy zakłady produkcyjne oraz trzy zakłady produkcji komponentów, do tego biuro konstrukcyjne, centrum logistyki oraz grupa serwisów, zatrudniające ponad 4 tys. osób.

Według prognoz tegoroczny eksport branży pobije kolejny rekord, przekraczając wartość 26 mld euro.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL