Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Motoryzacja

Volvo XC 60 D5 R-Design: Godny następca

Volvo XC 60 D5 R-Design, cena od 222,4 tys.
Fotorzepa/Wojciech
XC 60 to kolejny flagowiec Volvo z odœwieżanej gamy modelowej marki, a jednoczeœnie jedna z bardziej oczekiwanych premier. I nie ma się czemu dziwić.

Pierwsza wersja mniejszego SUV-a spod znaku Volvo wytrzymała długo – od premiery w 2008 r. aż do teraz, przechodzšc po drodze lifting w 2013 r. Biła absolutne rekordy sprzedaży – łšcznie na œwiecie sprzedano ponad milion egzemplarzy. Także w Polsce to numer jeden w tej klasie.

Debiutujšcy właœnie następca jest wprowadzany na rynek w sprytny sposób – od wersji z najmocniejszymi silnikami, słabsze majš się pojawić po wygaszeniu sprzedaży poprzednika. Czy warto czekać? To zależy tylko od portfela, bo po tygodniu obcowania z wersjš D5 R-Design (niestety już nie pięcio-, ale czterocylindrowš, dwulitrowš jednostkš, z czym ortodoksom trudno się pogodzić) wszystko mi mówi, że tamten był dobry, a ten – jeszcze lepszy. Po pierwsze – bardziej dynamiczna i zwinna sylwetka, bo nowy model jest o 5,5 cm niższy od poprzednika, o 4,4 cm dłuższy (liczy 4,68 m), ma także o ponad 2 cm mniejszy przeœwit. Halo, ktoœ powie, obniżać SUV-a? No nie do końca, bo dzięki pneumatycznemu zawieszeniu w trybie offroad auto podnosi się o 4 cm, co zwiększa przeœwit do 25 cm. No i to, co z punktu widzenia komfortu podróży najważniejsze – rozstaw osi, większy o ponad 9 cm. To dużo, w kabinie jest po prostu przestronnie. Bagażnik ma 505 litrów, o 10 więcej niż poprzednik co pokazuje, że cała para poszła w umilenie życia pasażerom.

XC 60 ma coœ i z większego brata XC 90, i z S 90. Oczywiœcie reflektory z ledowym „Młotem Thora", któremu tym razem projektanci wydłużyli trzonki tak, że wychodzš poza obrys œwiateł. Także z tyłu „zajœcie" tylnych œwiateł na klapę bagażnika to patent z S 90, sprawiajšcy, że dużego i małego SUV-a łatwo rozróżnić. Ale generalnie sznyt jest ten sam – minimalistyczny design oparty na doskonałych materiałach, w przypadku pakietu R-Design – szczotkowanym aluminium Metal Mesh i zarzšdzanie nieomal wszystkim za pomocš 9-calowego panelu dotykowego. Ponieważ auto zbudowano na modułowej platformie SPA, można je wyposażyć we wszystkie systemy bezpieczeństwa i inne „ułatwiacze" znane z wyższych modeli. Przed oczami kierowcy zamiast analogowych liczników 12-calowy ekran, który można skonfigurować po swojemu – dostępne sš cztery wzory zegarów.

Układ przeniesienia napędu oparty jest o układ haldex 5 generacji. Nowe Volvo prowadzi się znakomicie, choć zawieszenie mogłoby być ciut twardsze, co czuje się na głębszych zakrętach. Do pracy odchudzonej jednostki D5 o mocy 235 KM, sprzęgniętej z oœmiobiegowym automatem nie ma się co przyczepić, choć sama skrzynia, podczas gwałtownej redukcji czasem nieco głupieje i zdarzajš się szarpnięcia. Przyspieszenie 7,2 do 100 km/h – naprawdę wystarczy, podobnie jak prędkoœć maksymalna 220 km/h. Tylko to spalanie – według obietnic cykl mieszany to 5,5 l/100 km. W teœcie udało się zejœć do 9 l/100 km. No cóż. Może to kwestia ciężkiej nogi. Za to niezależnie od prędkoœci trzeba podkreœlić doskonałe wyciszenie auta.

Konfigurowanie własnego Volvo to odrębny temat. Na pewno warto skusić się na aktywne œwiatła drogowe w technologii Full LED, które potrafiš wyczyniać nieomal takie rzeczy, jakie dziejš się podczas różnego rodzaju festiwali œwiatła. No i system Bowers&Wilkins to 14 głoœników, 1 zintegrowany subwoofer i całkowita moc 1100. Marzenie audiofila. Tyle, że kolejne klocki mogš podnieœć cenę samochodu powyżej 300 tys. zł. No cóż, luksus kosztuje. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL