Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media

ŻW wezwała dziennikarzy do milczenia. Teraz tłumaczy intencje

Fotorzepa, Danuta Matloch
Żandarmeria Wojskowa wezwała trójki dziennikarzy, by zaprzestali publikacji na jej temat. Teraz służby wyjaœniajš, że ich intencje zostały Ÿle odebrane.

O piœmie, które przekazała Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, poinformowała dziennikarka portalu Onet.pl Edyta Żemła.

ŻW wzywa do zaprzestania publikacji na jej temat oraz wszelkich osób z niš zwišzanych. „To najbardziej absurdalne pismo, jakie otrzymałam w tym roku” - skomentowała dziennikarka. Czytaj więcej

"(...) W ocenie Żandarmerii Wojskowej intencja tej korespondencji została zinterpretowana niezgodnie z zamysłem nadawcy. Dlatego z całš mocš zapewniamy, że Żandarmeria Wojskowa szanuje prawa dziennikarzy i wolnych mediów do uzyskiwania informacji na tematy istotne dla społeczeństwa. Co więcej, uważa pracę dziennikarzy za niezwykle potrzebnš i ważnš dla obywateli. Z tego też powodu dbałoœć o najwyższe standardy tej pracy, rzetelnoœć oraz uczciwe podejœcie do wszystkich, a nie tylko wybranych, opisywanych w mediach osób – powinna być traktowana z najwyższš starannoœciš" - tłumaczy Żandarmeria Wojskowa.

"Od kilku ostatnich tygodni jesteœmy œwiadkami publikowania przez różne media materiałów dotyczšcych rzekomego mobbingu i molestowania w Żandarmerii Wojskowej – w większoœci sš to teksty inspirowane przez artykuły dziennikarzy portalu Onet.pl. Artykuły te sš w naszej ocenie tworzone wyłšcznie na podstawie tak zwanych własnych ustaleń, budowanych prawie w całoœci w oparciu o wypowiedzi informatorów Onet.pl, którzy opisujš jednostronnie własnš wersję wydarzeń. Takie działania dalekie sš od obiektywizmu i wnikliwoœci dziennikarskiej. Żandarmeria Wojskowa wielokrotnie podejmowała próby zwrócenia uwagi na liczne uogólnienia, nieprawdziwoœci czy manipulacje słowne, które znajdywały się w artykułach Onet.pl. Między innymi dwukrotnie wysłano do portalu Onet.pl wnioski o sprostowanie nieprawdziwych informacji. Nie przyniosło to jednak reakcji ze strony dziennikarzy. Nie tylko nie było żadnego sprostowania, ale wprost żadnej odpowiedzi na naszš korespondencję. Użyte dotychczas przez ŻW dostępne œrodki nie przyniosły najmniejszego nawet efektu. Dlatego zdecydowaliœmy się na przesłanie pisma żšdajšcego zaprzestania publikowania informacji nieprawdziwych – zwłaszcza, że mieliœmy powody przypuszczać, że kolejne planowane materiały również przygotowane będš w sposób jednostronny" - czytamy dalej.

"W dniu 20.12.2017 r. Żandarmeria Wojskowa została bowiem poinformowana przez redaktora Marcina Wyrwała o planowanej kolejnej publikacji, opartej na informacjach byłego oficera ŻW. Oficer ten został zwolniony ze stanowiska po ujawnieniu poważnych nieprawidłowoœci, których się dopuszczał – postępowanie w sprawie toczy się już w Prokuraturze, co w dużej mierze uniemożliwia nam przedstawienie publicznie pełnej argumentacji w sprawie. Onet.pl otrzymał jednak informację od Żandarmerii Wojskowej o wskazanej ostrożnoœci w podejœciu do prezentowanych przez niego opinii, natomiast z treœci pytań wynikało jednoznacznie, że materiał Onet.pl ma już przygotowany. 

W tej sytuacji Żandarmeria Wojskowa wysłała do trzech dziennikarzy portalu Onet.pl wezwanie do zaprzestania publikacji opartych na informacjach nieprawdziwych, gdyż w naszej ocenie jest to niezgodne z kodeksem dziennikarskim i bezpodstawnie godzi w dobre imię wszystkich żandarmów, co może stanowić naruszenie prawa. Z pewnoœciš natomiast nie służy prawdzie – jedynie utrudnia prowadzone przez organy państwowe postępowania. Intencjš pisma jest zatem przede wszystkim wezwanie do zachowania standardów rzetelnego dziennikarstwa i ochrony dóbr osobistych ŻW. 

Przepisy Prawa Prasowego zapewniajš dziennikarzom należytš ochronę i szerokie uprawnienia zwišzane z wolnoœciš słowa i uzyskiwaniem informacji. W zamian za to zobowišzujš ich do starannoœci, rzetelnoœci, wnikliwoœci i sprawdzania zgodnoœci z prawdš uzyskiwanych informacji. Żandarmeria Wojskowa, która przez lata budowała swojš pozycję i pracowała na dobre imię w społecznym odbiorze, jest głęboko zainteresowana pokazywaniem zjawisk i faktów, które jej dotyczš, ale w sposób zgodny z prawdš. 

Dšżenie do prawdy powinno zaœ, w naszej ocenie, uwzględniać racje, opinie i potencjalnie wyrzšdzone krzywdy każdej ze stron. W równym zakresie. Pamiętajšc zarówno o koniecznej wrażliwoœci dla praw kobiet, które czujš się poszkodowane w całej tej sytuacji – ale też o prawach osób, które sš przez nie oskarżane, a których bronišce fakty i dowody nie mogš być przedstawione publicznie ze względu na toczšce się postępowania i obowišzujšce w tym zakresie przepisy prawa.

Warto pamiętać, że ponieważ w sprawach opisanych przez media wcišż toczš się procedury wyjaœniajšce, prowadzone przez różne powołane do tego organy, w tym w szczególnoœci przez Prokuraturę, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz powołany przez Ministra Obrony Narodowej Zespół do spraw analizy stanu przestrzegania zasad równego traktowania w Żandarmerii Wojskowej, zasadne jest powstrzymanie ocen i emocji do czasu wyjaœnienia sprawy przez powołane do tego organy i instytucje. Publikowane artykuły nie wnoszš w chwili obecnej żadnych nowych faktów, jedynie opinie i powtarzane te same niepotwierdzone pomówienia. Tymczasem Żandarmeria Wojskowa pomimo zgromadzonego licznie materiału dowodowego odpierajšcego zarzuty naszych oponentów – nie ma prawnych możliwoœci podawania ich do opinii publicznej aż do czasu zakończenia postępowań, z uwagi na niejawny charakter tych postępowań oraz dobro stron. 

Zwracamy się więc ponownie z proœbš do dziennikarzy Onet.pl o traktowanie Żandarmerii Wojskowej i wszystkich uczciwie pracujšcych tu kobiet i mężczyzn żandarmów z takim samym szacunkiem i otwartoœciš, jak swoich informatorów. Jednoczeœnie deklarujemy, że zarówno w przypadku dziennikarzy Onet.pl, jak i innych mediów zrobimy wszystko, co tylko możemy w granicach prawa, by odpowiadać na bieżšco na Państwa zapytania i wspierać każdego rzetelnego dziennikarza w dšżeniu do prawdy. Jest to w interesie nas wszystkich" - podano w komunikacie ŻW.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL