Reklama

Iran nie dostanie zamówionych samolotów

Po wypowiedzeniu przez USA umowy z Iranem z 2015 r. zostaną odwołane licencje dla Boeinga i Airbusa na eksport samolotów do tego kraju - ogłosił minister finansów Steven Mnuchin.

Aktualizacja: 09.05.2018 18:11 Publikacja: 09.05.2018 17:44

Iran nie dostanie zamówionych samolotów

Foto: Adobe Stock

Administracja przywróci w ciągu 90-180 dni rozległe sankcje w stosunkach gospodarczych z Iranem, w tym dotyczące jego sektora naftowego i transakcji z jego bankiem centralnym. Będą też dotyczyć eksportu samolotów zawierających amerykańskie komponenty (awionika, silniki) , handlu metalami i prób pozyskania dolarów przez władze w Teheranie - podano oficjalnie w Waszyngtonie.

Decyzja D.Trumpa oznacza załamanie się umów kupna 200 samolotów pasażerskich - 100 Airbusa, 80 Boeinga i 20 ATR - za 38,3 mld dolarów. Licencje na ich eksport, a także na eksport części zamiennych i usług wygasną za 90 dni.

Airbus ogłosił, że uważnie przeanalizuje decyzję prezydenta USA i będzie potrzebować na to czasu. Boeing oświadczył, że będzie prowadził z administracją konsultacje o najbliższych etapach, będzie trzymać się kierunku obranego przez rząd amerykański. Prezes Dennis Muilenburg powiedział w kwietniu, że koncern nie planował dostaw samolotów do Iranu w bieżącym roku, a plan produkcji B777 nie zależał od irańskich zamówień.

S.Mnuchin powiedział dziennikarzom, że "licencje eksportowe Airbusa i Boeinga zostaną odwołane. Na mocy pierwotnej umowy przewidziano wyłączenia dla samolotów cywilnych, części i usług, ale zostanie to cofnięte" . Dodam, że niektóre firmy będą mogły ubiegać się w ciągu następnych 3 miesięcy o wyłączeni ich z tych sankcji albo występować o nowe licencje eksportowe, ale nie sprecyzował, które. - To będziemy rozpatrywać na zasadzie jednostkowej, ale ogólnym celem jest szerokie wprowadzenie sankcji - powiedział.

Iran zamówił u Airbusa 53 samoloty szerokokadłubowe, a u Boeinga 30; wszystkie miały być dopiero wyprodukowane. Utrata zamówień jest kolejnym ciosem dla programu najnowszego A330neo. - Airbus był bardzo agresywny w zdobywaniu zamówień i w dostawach, a Boeing bardziej zachowawczy, Europejczycy ucierpią więc bardziej - stwierdził Richard Aboulafia z Teal Group. Jego zdaniem , portfel zamówień maszyn szerokokadłubowych Boeinga nie jest wcale bardziej bezpieczny.

Reklama
Reklama

Obaj producenci nie ucierpią z powodu niemożności dostaw 100 samolotów wąskokadłubowych Iranowi, bo popyt na nie jest duży i nie będą mieć problemów ze sprzedaniem ich innym klientom.

W nieco lepszej sytuacji jest producent turbopropów ATR: z zamówionych 20 dostarczył już osiem, w tym roku planował przekazanie reszty, a teraz przed upływem okresu przejściowego 90 dni może udać mu się dostawa jednego albo dwóch. Będzie jednak musiał podjąć kosztowna decyzję, co zrobić z resztą zamówionych samolotów przez Iran.

A decyzja USA dotyczy nie tylko producentów samolotów, może też zaszkodzić firmom samochodowym, głównie francuskim.

Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama