Reklama

Ryanair poleci jesienią na Ukrainę

Prawie roczne negocjacje w końcu mają swój finał. Ryanair uznał, że warunki oferowane mu przez ukraińskie Ministerstwo Infrastruktury są zadowalające i poleci do Kijowa i Lwowa.

Aktualizacja: 23.02.2018 11:32 Publikacja: 23.02.2018 09:55

Ryanair wraca jesienią do Kijowa

Ryanair wraca jesienią do Kijowa

Foto: Bloomberg

O pomyślnym zakończeniu rozmów z Irlandczykami poinformował Wołodomyr Omeljan, ukraiński minister infrastruktury.

— Tak, to prawda, negocjowaliśmy z Ryanairem. I to prawda, że rozmowy zakończyły się sukcesem. Linia zacznie latać na Ukrainę od jesieni tego roku - mówił Omeljan cytowany przez „Kiev Post". Na konferencji prasowej nie zgodził się jednak ujawnić jakichkolwiek szczegółów umowy z przewoźnikiem tłumacząc, że nie została ona jeszcze podpisana.

Ryanair negocjował z Ukraińcami od ponad roku, a rejsy miały wystartować już w marcu 2017 roku. Potem następowały kolejne opóźnienia, ale linia zaczęła sprzedawać bilety. Ostatecznie w lipcu zeszłego roku Ryanair odwołał wszystkie rejsy, ponieważ nie porozumiał się z kijowskim lotniskiem. Chodziło przede wszystkim o opłaty pasażerskie. Ryanair był gotów płacić 7,5 dolara za każdego pasażera, a lotnisko chciało 27,5 dolara.

Ale linia miała także inne wymagania, niektóre wręcz absurdalne, jak dzielenie się po połowie zyskami z zakupów, jakie zrobią w sklepach wolnocłowych pasażerowie Ryanaira, bezpłatnego udostępnienia lokali na lotnisku, czy darmowego gruntu pod budowę hotelu. Część z nich została później zdementowana.

Ryanair zrzucił całą winę za niepowodzenie planów na port lotniczy, a nawet na kraj. David O'Brien, wiceprezes linii uznał Ukrainę za niegotową do przyjęcia przewoźnika. Z kolei prezes lotniska Kijów-Boryspol Paweł Riabkin ocenił, że spełnienie żądań Ryanaira wymagałoby złamania ukraińskiego prawa.

Reklama
Reklama

Ostatecznie przeprowadzono dochodzenie, w którym udział wzięły resorty sprawiedliwości, urząd antykorupcyjny i Stowarzyszenie Lotnisk Ukraińskich, a także Biuro Promocji Inwestycji i uznano, że trzeba nadal negocjować z Ryanairem. Rozmowy z Irlandczykami ostatecznie przejął minister infrastruktury, który podawał, że jednak będą połączenia Ryanaira od jesieni 2017, a najpóźniej od wiosny 2018. W planach były m.in. rejsy z Modlina i Wrocławia. Ostatecznie stanęło na jesieni 2018 i na razie nie wiadomo skąd przewoźnik na Ukrainę poleci.

Jak informuje portal Fly4Free linia planuje także loty do Gruzji. Na razie mówi o nich tylko strona gruzińska, nie sam przewoźnik. Według Ryanaira opłaty lotniskowe w gruzińskich portach są zbyt wysokie, bo jest tam drożej niż np. w Barcelonie, gdzie irlandzka linia lata na główne lotnisko El Prat.

Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama