Lotnictwo

Air France-KLM rozczarowała rocznymi wynikami

123RF
Przewoźnik francusko-holenderski opublikować bilans 2017 r., który rozczarował analityków. Jego akcje straciły w Paryżu nawet 8,1 proc., sesję zakończyły spadkiem o 6,36 proc.
Air France-KLM poniosła w 2017 r. stratę netto 27,4 mln euro wobec zysku netto 792 mln rok wcześniej, bo musiała odpisać 1,43 mld na zmniejszenie narażenia na ryzyko dwóch funduszy emerytalnych pilotów i pracowników pokładowych KLM.
Zysk operacyjny skoczył o 41,8 proc. do 1,49 mld euro dzięki zmniejszeniu kosztów paliwa o 90 mln i rosnącej popularności transportu lotniczego, do czego przyczyniły się bankructwa linii Monarch i Air Berlin, ale analitycy liczyli na jeszcze więcej — 1,53 mld. Obroty wzrosły o 3,4 proc. do 22,48 mld. Przewoźnik skorzystał też na odrodzeniu popytu w Azji i Ameryce Łacińskiej, w bieżącym roku zakłada zwiększenie o 3-4 proc. swych mocy w zakresie miejsc/kilometrów oferowanych w głównej sieci i o 6-7 proc. w taniej filii Transavia. Liczy się też ze wzrostem faktury za paliwo o 150 mln euro do 4,66 mld. BoA Merrill Lynch zakłada dla całego roku spadek zysku operacyjnego do 1,29 mld euro i uważa, że będzie to trudny rok dla tej linii.

Krytyczne oceny analityków

Dyrektor finansowy Frédéric Gagey podkreślił, że wyniki 2017 r. osiągnięto dzięki dobrej sytuacji gospodarczej i stabilnym kosztom jednostkowym (+0,1 proc.), ale analitycy z Liberum uznali tę stabilizację za nieco rozczarowującą, bo przewoźnik zakładał na początku roku obniżenie ich o 1-1,5 proc. Ich zdaniem wypracowana marża operacyjna 5,8 proc. jest „kiepska wobec dwucyfrowych osiągniętych przez IAG i linie low-cost". Uważają, że AF-KLM będzie w tym roku pod presją rosnących kosztów paliwa i konkurencji tanich linii. Analitycy z BoA Merrill Lynch ocenili, że grupa nie spisała się (underweight), a tegoroczną prognozę obniżenia tych kosztów również o 1-1,5 proc. uznali za zbyt optymistyczną ze względu na rozczarowujące ostatnie dwa kwartały. Są również zdania, że trudno będzie zwiększyć zyski przy drożejącym paliwie i malejących cenach biletów. Dojdzie jeszcze presja kosztów pracy (związki żądają podwyżki o 6 proc., apelują o strajk 22 lutego). Ponadto we Francji uruchomiono dwa połączenia TGV z Paryża do Rennes (85 minut) i do Bordeaux (124 minuty), a tanie linie oferują loty między regionami.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL