Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lotnictwo

Linie lotnicze najwięcej zarabiajš na tych, którym się spieszy

Bloomberg
Kupujšcy bilety na ostatniš chwilę dajš zarobić przewoŸnikom. Najwięcej przepłacajš prawnicy i konsultanci biznesowi.

Każda linia lotnicza oficjalnie będzie twierdzić, że wszyscy pasażerowie sš dla niej ważni. Być może ze znaczšcym wyjštkiem pewnego niskokosztowego przewoŸnika, którego szef oficjalnie kiedyœ stwierdził, że jego klienci „mogliby przestać narzekać”. Sš jednak pasażerowie, których linie lubiš bardziej niż innych. A dokładnie, to lubiš zarobki, jakie im dajš.

Matematyka stojšca za cenami biletów jest prosta – im póŸniej pasażer kupuje bilet, tym więcej zarabia linia lotnicza. Stoi za tym również psychologia, bo wiadomo, że ktoœ komu zależy jest gotów zapłacić więcej niż ten, który kupuje, bo może (ale nie musi). To dlatego linie kuszš promocjami na loty za pół roku, ale gdy przychodzi do kupowania w ostatniej chwili klient płaci bajońskie sumy za miejsce w klasie ekonomicznej. Najlepiej linie zarabiajš na klientach biznesowych, którzy często lecieć po prostu muszš, a cenš nie muszš się przejmować aż tak bardzo, bo płaci za nich firma.

Sprzedawane w ostatniej chwili bilety to duży zastrzyk gotówki dla linii lotniczych. Na całym œwiecie trwa ostra walka konkurencyjna zmniejszajšca marże. Dlatego sporo linii tak zarzšdza rezerwacjami, by dla tych, którym się spieszy zawsze było jakieœ miejsce. Pojawiły się jednak również linie, które bilety „last minute” sprzedajš po cenach takich, jak gdyby były to bilety „first minute”.

Zgodnie z raportem Concur Technologies, które przeanalizowało 25 milionów transakcji między liniami lotniczymi a ich klientami, bilety kupowane przez klientów na loty w obrębie USA na mniej niż 7 dni przed wylotem sš œrednio o 44 procent droższe niż bilety na ten sam lot kupowane dwa tygodnie przed terminem lub wczeœniej. Z mniejszymi skokami cen muszš liczyć się Francuzi, którzy zapłacš 27 procent więcej i Kanadyjczycy, którzy zapłacš 19 procent więcej. Wyjštkowy pod tym względem jest rynek brytyjski, gdzie loty krajowe lepiej rezerwować póŸniej.

Najbardziej rosnš, tuż przed odlotem, ceny najtańszych i najdroższych biletów. Tzw. economy premium (zgodnie z terminologiš używanš przez Concur) w ostatnim tygodniu przed odlotem drożeje najmniej – o 19 procent w stosunku do ceny rezerwacji dwa tygodnie przed podróżš. W tym samym terminie bilety klasy ekonomicznej drożejš œrednio o 26 procent, a najdroższe o 24 procent.

Na ostatniš chwilę bilety w badanych krajach kupowali głównie przedstawiciele zawodów powišzanych z koniecznoœciš spotykania się z klientami. Zarówno prawnicy, jak i przedstawiciele usług dla biznesu (choćby konsulting) często nie sš w stanie przewidzieć wszystkich koniecznych spotkań. Dlatego też więcej niż jednš czwartš biletów kupujš tuż przed odlotem. Media, po których można by spodziewać się największej iloœci biletów kupowanych „na już”, kupujš tak tylko jednš pištš.

Znacznie lepiej wychodzi planowanie podróży biznesowych pracownikom sektora wytwórczego, usług finansowych czy firm technologicznych. Zgodnie ze statystykami wynika, że większoœć biletów kupujš oni na długo przed podróżš. Najlepiej zaœ planowanie podróży pracownikom wyższych uczelni, którzy 68 procent biletów kupujš z wyprzedzeniem dwóch tygodni lub większym.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL