Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Nieznany wiersz Słowackiego w Bibliotece Narodowej

Autograf Juliusza Słowackiego i okładka sztambucha Kory Pinard, do którego poeta wpisał swój francuski wiersz
Biblioteka
Biblioteka Narodowa wzbogaciła się o cenny, nieznany dotšd w całoœci francuski wiersz Słowackiego.

O rękopisie Juliusza Słowackiego także w czwartek, w poranku radiowej Dwójki

Dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej, nie kryje radoœci: – Od dawna poszukujemy brakujšcych fragmentów spuœcizny polskich pisarzy. I jeden z takich cennych fragmentów został odnaleziony w Paryżu. To wiersz, o którego istnieniu wiedzieliœmy z listu Słowackiego do matki. Zachowała się druga jego częœć, pisana przez kopistę. Teraz cały utwór pisany rękš poety możemy podziwiać w niezwykle kunsztownym sztambuchu. Słowacki w Paryżu podarował go Korze Pinard, córce właœciciela drukarni, w której wydał swoje zbiory poezji.

Niewinny flirt

W tym sztambuchu jest oryginał wiersza, „Le Cimetiére Pere-Lachaise". – Znaczenie odnalezionego autografu Słowackiego jest ogromne – mówi dyr. Makowski. – Wzbogaca spuœciznę po autorze „Balladyny" o dokument oryginalny, bogaty w inne autografy, stanowišcy szczególny okaz kultury literackiej okresu romantyzmu, dowód współobecnoœci polskiego poety w paryskim życiu kulturalnym.

– Jest to najprawdopodobniej jeden z dwóch wierszy Słowackiego pisany po francusku – uważa badajšcy rękopis prof. Zbigniew Przychodniak z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Utwór pochodzi z wczesnego okresu twórczoœci – mówi „Rzeczpospolitej". – Jest sierpień 1832, pierwszy rok pobytu Słowackiego w Paryżu. 23-letni poeta jest przed swym ksišżkowym debiutem. Poznaje Korę, córkę drukarza Jeana Baptiste'a Pinarda, u którego za chwilę wyda dwa pierwsze tomy poezji. Drukarnia cieszy się dobrš sławš wœród polskich emigrantów. Tam drukowali Mickiewicz i wielu innych pisarzy. Słowacki więc nie trafia do niej przypadkowo. ZaprzyjaŸnia się z rodzinš Pinarda, zwłaszcza z córkami, z 16-letniš Korš nawet flirtuje, o czym zwierza się w listach do matki:

„D. 12 sierp. Anais, Kora i Nelly zaprosiły mnie na obiad – potem musiałem z panienkami pójœć na spacer – i znów kora mnóstwo mi rzeczy nagadała – przy księżycu, pod pomarańczowymi drzewami Tuilleries ogrodu. Muszę się przyznać mamie, że darowałem jej przeœliczny sztambuch – dziwiłem się, że jej siostry nic w nim nie napisały, i dowiedziałem się, że w Paryżu nie znajš sztambuchów, tak jak u nas dla przyjaciół poœwięconych – starajš się tylko o napisy ludzi sławnych, imię w œwiecie majšcych. Nawet rysunki powinny być szkicami przez sławnych malarzów robionymi...".

Zauroczona przybyszem z Polski Kora prosi Słowackiego o wpis do podarowanego sztambucha. Juliusz postanawia zadedykować jej swš opowieœć o Paryżu widzianym oczami polskiego emigranta. Liczy ona 48 wersów i jest na tyle osobista, że nie pojawia się potem w żadnym innym tomie. O tym, że w ogóle powstała, dowiadujemy się z listów Słowackiego do matki. Juliusz zamieszcza w korespondencji też cały wiersz, ale 21 pierwszych wersów ginie gdzieœ bezpowrotnie, a pozostałe znamy jedynie z odpisu kopisty. Wydajš się na tyle ciekawe, że postanawia je przetłumaczyć na polski Leopold Staff. Dzięki najnowszemu zakupowi Biblioteki Narodowej możemy wreszcie poznać całoœć utworu.

Prof. Zbigniew Przychodniak zwraca uwagę, że odnaleziony francuski wiersz Słowackiego jest wyraŸnym dowodem zainteresowania poety literaturš francuskš. Dowodzi też jego ambicji zaistnienia w kulturze francuskiej. Z tych ambicji ostatecznie nic nie wyszło, co zdaniem profesora okazało się korzystne dla nas, bo Słowacki skupił się wyłšcznie na literaturze polskiej.

Niepełna opowieœć

Do czasu odkrycia sztambucha Kory Pinard opowieœć Słowackiego była niepełna. Nie znaliœmy tytułu wiersza. Domyœlaliœmy się, że to poetycka rzecz o wędrówce po Paryżu, z charakterystycznymi dla niego miejscami, jak katedra Notre Dame, kolumna Napoleona, most Concorde, a w szczególnoœci cmentarz Pere-Lachaise, który był wówczas nowš, choć już znanš nekropoliš. Odkrycie całego wiersza pokazuje, że Słowacki poprzedził go mottem z mało znanego utworu Byrona, co z pewnoœciš dobrze œwiadczy o jego erudycji.

Wędrówka po Paryżu

Dla badaczy wiersz jest rarytasem i znacznie różni się od utworu „Paryż", który autor „Kordiana" napisał póŸniej po polsku. – W obu występujš wprawdzie te same motywy miasta, z pewnym ładunkiem refleksji historiozoficznej i politycznej – mówi prof. Przychodniak – ale ten póŸniejszy, polski, to bardzo gorzkie spojrzenie polskiego emigranta. Polski wiersz „Paryż" to wręcz pamflet na stolicę Francji, miasto, które przypomina Sodomę i Gomorę i które jest skazane na zagładę. Odkryty wiersz francuski „Cimetiére Pere-Lachaise" wpisany do sztambucha to poetycka relacja z wędrówki utrzymana w nastroju melancholijnym, w której pobrzmiewajš echa poezji Alphonse'a de Lamartine'a, jednego z twórców francuskiego romantyzmu.

Wiersz „Le Cimetiére Pere-Lachaise" ciekawie współgra z relacjami Słowackiego z pobytu Paryżu, jakie znajdziemy w jego listach do matki. Co ciekawe, nie jest jedynym przykładem zainteresowania naszego wieszcza literaturš i kulturš francuskš. Utwór ten jest właœciwie dopełnieniem innego tekstu pisanego po francusku, nieukończonej powieœci historyczno-przygodowej „Le Roi de Ladava" napisanej w stylu powieœci Aleksandra Dumasa.

Być może zresztš Słowacki potraktował tę powieœć jako rodzaj ćwiczenia literackiego. Podobnie zresztš jako poczštkujšcy poeta aspirujšcy do sławy postšpił podczas pobytu w Londynie, gdzie napisał zabarwiony politycznie wiersz po angielsku.

W sztambuchu znajduje się 16 utworów literackich, 5 rysunków i akwarel oraz 2 utwory muzyczne. Ich autorzy, poza Słowackim, to wybitne postacie epoki romantycznej, swego czasu wysoko cenione i odgrywajšce istotnš rolę w paryskim życiu literackim lat 1820–1840, takie jak Henri de Latouche, Alexandre Soumet czy Émile Deschamps.

 

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL