Lekarze i pielęgniarki

Pielegniarki niepokoją skrócone konsultacje

123RF
Praktyka związana z przygotowywanymi przepisami stosowana przez resort zdrowia jest daleka od obowiązujących standardów – twierdzi Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych (NRPiP).

Na niedotrzymywanie terminów opiniowania aktów prawnych, jakie wpływają do Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych z Ministerstwa Zdrowia, skarży się w liście do ministra Konstantego Radziwiłła prezes NRPiP Zofia Małas. I dodaje, że stosowany proces legislacyjny jest daleki od obowiązujących standardów.

„Zbyt krótkie terminy konsultacji społecznych lub przesyłanie ich po terminie niejednokrotnie uniemożliwiają zaopiniowanie aktu prawnego i przesłanie uwag" – pisze prezes do ministra.

Przykładem może być kontrowersyjne rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa szpitalnego, przewidujące m.in. pełnienie dyżuru medycznego przez jednego lekarza na kilku oddziałach. Do konsultacji zostało ono skierowane 18 grudnia, a ich koniec wyznaczono na 22 grudnia.

Skrócenie konsultacji społecznych niepokoi także ekspertów. Jak wynika z raportu legislacyjnego Fundacji Batorego, blisko 25 proc. uchwalonych przez Sejm ustaw nie było konsultowanych z partnerami społecznymi. W drugim roku działalności legislacyjnej parlamentu padł rekord w uchwalaniu projektów, które nie były poddawane konsultacjom społecznym.

Według ekspertów Fundacji Batorego najbardziej zauważalne jest właśnie skracanie czasu konsultacji, stosowanie trybów odrębnych, prowadzenie konsultacji pozornych czy niewłaściwe przygotowywanie raportów z konsultacji.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL