Ucho prezesa odcinek 12: San Escobar na całego

aktualizacja: 10.04.2017, 13:02
Foto: Youtube

Nie ma wątpliwości, że najnowszy odcinek serialu „27:1” to jeden z najlepszych. Nie tylko dlatego, że do „Jarunia” dzwoni „piłkarzyk”. Kto do kogo? Zagadka wyjaśnia się w demonicznym finale.

REDAKCJA POLECA
24.04.2017
"Ucho prezesa". Jak prezydent palił skręta
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Już początek jest intrygujący. ”Ładnie dziś pani wygląda” – mówi gość do pani Basieńki przed gabinetem prezesa. Kto jest gościem? Można zorientować się po odpowiedzi: „Z pana to taki dyplomata!”. Potem następuje seria wypowiedzi „dyplomaty”, które syn pani Basieńki pointuje słowami: „Pan jak jakiejś gafy nie palnie to chyba chory jest!”.

Jak się można domyślić tematem spotkania na szczytach jest specjalna akcja polskiej dyplomacji, jaka miała miejsce w Brukseli. Panowie wymieniają uwagi na temat wielkiego sukcesu.

Tymczasem prezydent na korytarzu dziwi się, że Donald Tusk chce startować w wyborach prezydenckich. Czego tu zazdrościć? Siedzenia na korytarzu?

Prezes jest jednak innego zdania. Dlatego rozpoczyna akcję „Obsesja”. Z planem B i planem C. „C jak cokolwiek”!

KOMENTARZ DNIA
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE