Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Kukiz'15

Ryszard Petru straci immunitet?

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Troje posłów opozycji może wkrótce zostać bez immunitetów. Są pozwani o ochronę dóbr osobistych.

Problemy mają Ryszard Petru i Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej oraz Jarosław Porwich z Kukiz'15. Lider Nowoczesnej od jakiegoś czasu jest w sporze z Maciejem Wąsikiem, zastępcą koordynatora służb specjalnych, którego nazywa przestępcą. Wąsik pozwał go o ochronę dóbr osobistych. Ale na Petru nie robi to wrażenia. – Nie będę zrzekał się immunitetu w sytuacji, gdy ten pozew ma charakter czysto polityczny. Nie dam się zastraszyć Wąsikowi, bo jest przestępcą – mówił w programie „Jeden na jeden" na antenie TVN 24 w minioną sobotę.

– Złożyłem wniosek o uchylenie immunitetu Ryszardowi Petru, bo chcę, żeby mnie przeprosił, a także przekazał 10 tys. zł na rzecz instytucji, która pomaga ofiarom sierpniowej nawałnicy – mówi "Rzeczpospolitej" Wąsik. – Jestem zdumiony postawą przewodniczącego Petru, który z uporem maniaka powtarza, że jestem przestępcą. Posługuje się przy tym nieprawdą, bo uważa, że chcę mu zamknąć usta jako politykowi – dodaje.

Pozew przeciwko Jarosławowi Porwichowi złożył poseł Piotr Liroy-Marzec, który walczy o swoje dobre imię po tym, gdy prezydium klubu Kukiz'15, uzasadniając jego wykluczenie, wydało oświadczenie, w którym zarzuciło mu bliskie relacje z "czyścicielami kamienic".

Porwich chce jego odrzucenia. Twierdzi, że oświadczenie klubu nie jest dokumentem, bo nie widnieje pod nim żaden podpis, w związku z tym nie może być dowodem w sprawie. Ponadto zasłania się immunitetem, który ewentualnie może mu uchylić Sejm.

W sobotę portal Do Rzeczy poinformował, że były minister skarbu w rządzie PiS Dawid Jackiewicz złożył pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko posłance Gasiuk-Pihowicz. Skierował też do Sejmu wniosek o uchylenie jej immunitetu. Oprócz przeprosin chce, by posłanka wpłaciła 100 tys. zł na rzecz fundacji pomagającej dzieciom z chorobami nowotworowymi. Sprawa dotyczy wystąpienia w Sejmie, podczas którego posłanka powiedziała o Jackiewiczu, że "brał udział w awanturze, która doprowadziła do śmierci człowieka". Dodała, że "prokuratura Ziobry umorzyła sprawę partyjnego kolegi".

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" posłanka tłumaczy, że "nie rozważała winy" polityka PiS, ale gdy prokuratura podporządkowana jest partii, to wywołuje to pytania, które w tym przypadku zadała w interesie publicznym. – Pozew traktuję w kategoriach próby zastraszania opozycji. Moje słowa padły w czasie debaty sejmowej, działałam jako poseł w interesie publicznym – mówi nam Gasiuk-Pihowicz.

Aby uchylić posłowi immunitet, wymagana jest bezwzględna większość głosów ustawowej liczby posłów. Wcześniej wnioski muszą być pozytywnie zaopiniowane przez Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL