Reklama
Rozwiń
Reklama

#RZECZoPOLITYCE Kamiński: Byłem ofiarą reprywatyzacji

Niestety byłem jedną z ofiar reprywatyzacji. Grupa ludzi miała pomysł i chciała mi odebrać teatr - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE Emilian Kamiński, aktor, właściciel Teatru Kamienica.

Aktualizacja: 15.02.2017 10:09 Publikacja: 15.02.2017 09:24

#RZECZoPOLITYCE Kamiński: Byłem ofiarą reprywatyzacji

Foto: rp.pl

Jak zauważył prowadzący, w tym okresie mija rok od kiedy udało się obronić teatr przed dziką reprywatyzacją. - Niestety byłem jedną z ofiar reprywatyzacji. Grupa ludzi miała pomysł i chciała mi odebrać teatr – mówił Kamiński. - Na nieczynnym strychu facet zarejestrował osiem spółek, aby mieć głosy mieszkańców. Pierwszą uchwałą było wyrzucenie mnie z kamienicy – wyjaśniał.

Aktor mówił, że bez pomocy mediów mogłoby się nie udać obronić teatru. - Ukłon do mediów, bo wszystkie stanęły za mną murem. Prokuratura i sądy działają, te młyny mielą wolno, ale coś się powoli dzieje – mówił o wyjaśnianiu okoliczności sprawy.

Kamiński wspominał ile wysiłku włożył, aby z kompletnej ruiny stworzyć teatr. - Szczury latały na tej budowie, nie ma co ukrywać – powiedział. Dodał, że spał na tej budowie, włożył dużo pracy i w końcu się udało otworzyć teatr. - Nagle ktoś przychodzi i mówi: dawaj mi to – mówił o swoich odczuciach.

Gość mówił, że w tym roku mija 15 lat od otwarcia jego teatru. - W 2002 r. zacząłem, stanąłem na podwórku tej kamienicy – opowiadał Kamiński.

- Ten teatr służy ludziom. Dużo moich przyjaciół przychodzi tu i realizuje swoje marzenia. Przede wszystkim myślę o widzu, bo gdy jego nie ma, to nie ma teatru – mówił o swojej idei właściciel.

Reklama
Reklama

Kamiński przekonywał, że gdy pracował w publicznych teatrach to zawsze widz był dla niego najważniejszy, ale nie każdy tak podchodził do sprawy. Podał przykład, że kiedyś pewien młody reżyser powiedział po sztuce, gdy widzowie podeszli mówiąc, że nie zrozumieli co chciał przekazać, że nie zrobił jej dla widzów, tylko świetnie się bawił podczas tworzenia spektaklu.

Gość mówił, że bolączką kultury jest fakt, że różne instytucje dostają dotacje od państwa na swoją działalność, ale potem nie mają obowiązku udokumentowania efektów. Zdaniem Kamińskiego powinno być tak, że ludzie, którzy przyznają różne dotacje, powinni po roku rozliczać z nich konkretne podmioty.

#RZECZoPOLITYCE: Emilian Kamiński - „Szacunek dla widza to fundamentalna rzecz"

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama