Reklama

Na Proximie b jest ocean. Czy jest życie?

Woda może pokrywać całą powierzchnię najbliższej nam planety poza Układem Słonecznym.

Aktualizacja: 28.10.2016 08:44 Publikacja: 27.10.2016 17:52

Tak artysta wyobraża sobie powierzchnię Proximy b. Oby się mylił.

Tak artysta wyobraża sobie powierzchnię Proximy b. Oby się mylił.

Foto: ESO

Okrążająca Proximę Centauri podobna do Ziemi planeta prawdopodobnie ma grubą warstwę wody. W dodatku może też mieć atmosferę. Tak przynajmniej wyliczyli naukowcy z Laboratorium Astrofizyki w Marsylii, którzy stworzyli różne modele jej składu, właściwości i wyglądu powierzchni. To sensacja – według amerykańskiej NASA warunki panujące na Proximie b mogą sprzyjać rozwojowi i utrzymaniu życia.

Kiedy w sierpniu tego roku magazyn „Nature" ogłosił wyniki obserwacji prowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców, wybuchł entuzjazm. Proximę b ochrzczono bliźniaczką Ziemi. Pracami kierował Guillem Anglada-Escudé z Uniwersytetu Londyńskiego. W jego zespole znalazł się również Polak – dr Marcin Kiraga z Obserwatorium Astronomicznego UW.

– To zakończenie pewnego etapu poszukiwań planet pozasłonecznych – mówił dr Kiraga „Rzeczpospolitej". – Nie znajdziemy już planety podobnej do Ziemi położonej bliżej.

Proxima Centauri jest czerwonym karłem i najbliżej od Słońca położoną gwiazdą – znajduje się w odległości nieco ponad 4 lat świetlnych. Jest tak blisko, że już teraz naukowcy myślą, by wysłać do niej automatyczne sondy. Jest mniejsza i świeci słabiej od Słońca. Ale Proxima b krąży znacznie bliżej wokół niej niż Ziemia wokół Słońca, dostaje zatem sporą dawkę energii.

Planeta ma jednak dwie cechy szczególnie interesujące astrofizyków. Po pierwsze, jej masa wynosi ok. 1,3 masy Ziemi. Po drugie, znajduje się w strefie, gdzie promieniowanie gwiazdy nie jest ani za silne, ani za słabe – w sam raz dla wody w stanie ciekłym.

Reklama
Reklama

Te dane posłużyły Francuzom do skonstruowania kilku modeli planety – w końcu nie wiemy dokładnie, jaki jest jej skład i rozmiary. Są wśród nich zarówno modele „wodniste", jak i kompletnie suche. Naukowcy obliczają, że biorąc pod uwagę jej masę oraz możliwe materiały, można oceniać, że jej promień jest odrobinę mniejszy niż Ziemi (0,94 promienia naszej planety) lub sporo większy (1,4)

Ten ostatni model zakłada istnienie wielkiego oceanu pokrywającego całą powierzchnię Proximy b warstwą sięgającą 200 kilometrów. Cała planeta składałaby się pół na pół z wody i skał. Miałaby nawet gazową atmosferę.

Inny model przyjmuje, że planeta jest mniejsza od Ziemi, a zatem musi być bardziej gęsta. Jej metaliczne jądro stanowiłoby 65 proc. całej masy (w przypadku Ziemi masa jądra to ok. 31 proc.). Wówczas resztę stanowiłyby skały, a woda tylko 0,05 proc. Mało? To nawet więcej niż na Ziemi, na której rozległe, lecz płytkie oceany oraz wszystkie wody pod powierzchnią stanowią ok. 0,02 proc. masy.

Naukowcy przyjmują też, że promieniowanie ultrafioletowe oraz rentgenowskie z Proxima Centauri mogło doprowadzić do utraty całej wody – stąd w obliczeniach wariant z planetą suchą jak pieprz.

Czy uda się potwierdzić prawdziwość jednego z tych modeli? NASA oświadczyła, że kolejne pomiary przyniosą wiedzę o obecności niektórych pierwiastków w tym układzie planetarnym. To pozwoli lepiej odtworzyć skład Proximy b, a zatem i jej wygląd.

Kosmos
Układ planet, który „nie powinien istnieć”. Nowe odkrycie podważa teorię powstawania planet
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kosmos
Elon Musk zmienia priorytety. SpaceX chce najpierw osiedlić ludzi na Księżycu
Kosmos
Odkryto planetę nadającą się do zamieszkania? Jest jeden problem
Kosmos
Specjaliści alarmują: rozbłyski na Słońcu wywołały geomagnetyczną burzę. W Polsce znów zobaczymy zorzę?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama