Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Koœciół

Bp Pieronek: Przyjęcie uchodźców to obowišzek

Fotorzepa, Piotr Guzik
- Miesięcznice smoleńskie to czysta polityka. Nie chodzi o pamięć o zmarłych – uważa biskup Tadeusz Pieronek, były sekretarz generalny Episkopatu Polski.

Rzeczpospolita: Polska powinna przyjmować uchodŸców?

Bp Tadeusz Pieronek: Tak. To jest jej moralny obowišzek.

Dlaczego?

Jeżeli weŸmiemy pod uwagę, że większoœć Polaków to chrzeœcijanie, to ten obowišzek wypływa z miłoœci bliŸniego.

Sondaże pokazujš, że większoœć Polaków nie chce przyjmowania uchodŸców i boi się napływu muzułmanów.

Polaków nastraszono uchodŸcami. Powiedziano, że oni przynoszš choroby, zabiorš Polakom pracę, będš nas zabijać i Polska stanie się krajem zagrożonym.

Słuszne obawy?

Oparte na półprawdach. UchodŸcy sš zjawiskiem od zawsze obecnym w historii. Zawsze był z nimi jakiœ problem, ale te ruchy ludnoœci i przemarsze nieraz przez tysišce kilometrów przynosiły jakieœ dobro.

Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, mówi, że dla Polski z całš pewnoœciš byłaby gorsza zgoda na relokację uchodŸców niż kary zapowiadane przez Unię Europejskš.

To upraszczanie sprawy. Przyjmuje się zły punkt widzenia, pomijajšc pozytywne oceny. Każdy potrafi powiedzieć, że jest przeciwny przyjmowaniu uchodŸców, bo mu pewnie to trochę skomplikuje życie i będzie może musiał dać nawet na to grosz. Nad pieniędzmi i schematami polityki wewnętrznej jest to, żeby spełnić obowišzek człowieka i chrzeœcijanina.

Papież i biskupi nawołujš do przyjmowania uchodŸców, ale politycy powołujšcy się często na katolicyzm nic sobie z tego nie robiš.

Prawdziwi chrzeœcijanie sš za przyjmowaniem uchodŸców. Politycy nie mogš wybiórczo korzystać z nauk Koœcioła. Niech się nie powołujš na nauki papieża i Koœcioła, jeœli zamierzajš traktować je instrumentalnie dla swoich rozgrywek politycznych.

Rzšdzšcy odnoszš się do obaw suwerena, który jest przeciwko przyjmowaniu uchodŸców.

Rzšdzšcy cišgle powołujš się na suwerena, a ten suweren, który odnosi się pozytywnie do obecnego rzšdu, to jest około 35 procent obywateli. Albo jeszcze mniej. Wracam do tego, co powiedziałem na poczštku, PiS zastraszył Polaków uchodŸcami. Pokazali same negatywy. Polacy mogš wyjeżdżać masowo za granicę, bo tam lepiej im się zarabia i żyje, a inni już do nas przyjeżdżać nie mogš?

Polacy nie terroryzujš innych.

Wszędzie trafiajš się ludzie o złych zamiarach, szkodzšcy bliŸnim. Polacy uciekajšcy z kraju przed 1989 rokiem korzystali z goœciny innych państw. Korzystali i póŸniej, wyjeżdżajšc za chlebem. Nam można, a innym do nas nie można? Gdzie tu uczciwoœć i sprawiedliwoœć? My wyjeżdżaliœmy, by mieć co dobrego na chleb położyć i polepszyć swój status społeczny, a oni nie majš nawet tego chleba i wody. Umierajš z głodu i sš zagrożeni wojnš. Polacy stanowiš znacznš emigrację ekonomicznš na œwiecie, a nie zgadzajš się na przyjęcie garstki ludzi, którzy potrzebujš pomocy. To brak logiki. Pomagajcie tym, którzy sš w potrzebie.

Czy można łšczyć żarliwoœć religijnš z nieprzyjmowaniem uchodŸców?

Żarliwoœć religijna nie jest potrzebna. Potrzebna jest cnota i otwarcie się na bliŸniego. BšdŸmy z ludŸmi, którzy cierpiš, tak jakbyœmy to my cierpieli. Nie odwracajmy się od tych, którzy sš zagrożeni ludobójstwem, œmierciš głodowš i cierpieniem. Nieprzyjmowanie uchodŸców jest praktycznym zrezygnowaniem z bycia chrzeœcijaninem. Wstydzę się za tych, którzy nie chcš się wywišzać ze swojego obowišzku nie tylko chrzeœcijańskiego, ale i czysto ludzkiego.

Rzšdzšcy chroniš Polaków, żeby nasze ulice nie wyglšdały tak, jak w Niemczech czy we Francji.

Polacy powinni poczuć obowišzek moralny, który pozwoli im stanšć z otwartym sercem wobec uchodŸców.

Za nieprzyjmowanie uchodŸców Komisja Europejska grozi sankcjami.

Siedem tysięcy uchodŸców to garstka. Polska z honorem powinna wypełniać swoje zobowišzania. Koœciół jest gotów przyjšć uchodŸców. Sš przygotowane parafie, domy diecezjalne, ludzie do ich obsłużenia. Chcemy pomagać korytarzami humanitarnymi. W stosunkach międzynarodowych obowišzujš pewne zasady. Polska zobowišzała się, będšc w UE, do stosowania reguł, które obowišzujš wszystkich. Zgodziliœmy się nie tylko na korzyœci zwišzane z członkostwem w Unii, ale również na obowišzek rozwišzywania problemów ludzkich.

Premier Szydło chce, żeby Polska pomagała uchodŸcom, ale na miejscu, np. w Syrii, i przeznacza na to 4 mln zł.

Ta kwota to kpina. Bardzo mała pomoc. Chyba tylko przysłowiowy ciemny lud ma uwierzyć, że pomagamy uchodŸcom. Problem jest prosty: jeœli prawdš jest, że większoœć Polaków jest przeciwko uchodŸcom, to rzšd nie może się opowiedzieć za ich przyjmowaniem, bo straci poparcie społeczne i władze. Wielkš tragediš jest to, że polityka zabija wewnętrzne odczucia moralne ludzi. Niszczy człowieka od wewnštrz dla celów politycznych.

Również Grzegorz Schetyna powiedział, że PO nie jest za przyjmowaniem uchodŸców.

Włšcza się w kampanię. Za wczeœnie. Zachował się jak rzšdzšcy, którzy walczš o poparcie. Nie rozumiem tej deklaracji. Wzbudziła duże zdziwienie.

Polska powinna być ukarana przez Komisję Europejskš, jeœli nie przyjmie uchodŸców?

Nie. I nie sšdzę, żeby doszło do finansowego ukarania Polski, ale jakieœ inne sankcje pewnie nas spotkajš. Niedobrze się dzieje w naszej ojczyŸnie.

Miesięcznice smoleńskie sš uroczystoœciami religijnymi?

Jeœli uroczystoœć ma miejsce w koœciele, to tak. Mieszkam przy krakowskiej katedrze i widzę miesięcznice, które nie odbywajš się już co miesišc, ale dwa razy w miesišcu, bo również w miesięcznice pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Dwutygodnice zastšpiły miesięcznice. Ludzie wychodzšcy z katedry robiš tylko politykę. Te marsze i wypowiedzi przed Pałacem Prezydenckim nie majš charakteru religijnego. Miesięcznice smoleńskie to czysta polityka. Podczas przemówień nie ma słów o ofiarach katastrofy i samym Smoleńsku. Nie chodzi już o zmarłych. Chodzi o politykę. To, co się tam słyszy podczas wystšpień, to włosy dęba stajš na głowie.

Szef MSWiA mówi, że te wystšpienia majš charakter religijny i że skandalem jest ich zakłócanie.

Wystšpienia prezesa PiS podczas miesięcznic smoleńskich nie majš charakteru religijnego. Powtórzę, te marsze to polityka, nie uroczystoœci religijne. Religia staje się łatwym instrumentem do manipulacji.

Żałoba może trwać tyle lat?

Jak ktoœ bardzo kochał, to żałoba może trwać i całe życie. Ale tu już nie ma mowy o żałobie, ale o wykorzystywaniu tragedii jako narzędzia politycznego, aż ktoœ zwycięży. A że jeszcze całkowicie nie zwyciężył, to będš trwały długo.

Prezes Kaczyński mówił, że będš trwały, dopóki pomnik Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej nie stanie na Krakowskim Przedmieœciu.

To tylko pretekst. Gdyby nie ten, byłby inny. Wkrótce w każdym miasteczku będzie musiał być pomnik Lecha Kaczyńskiego, jak w ZSRR pomnik Stalina. Rosjanie, żeby podlizać się rzšdzšcym, stawiali pomniki Stalina. Powstawały jak grzyby po deszczu od Moskwy po najmniejsze miasteczka. W każdym domu musiał wisieć portret Stalina. Można próbować wprowadzić takš religię, ale to będzie religia Kaczyńskiego, nie religia chrzeœcijańska.

Jarosław Kaczyński podkreœla, że każdy, kto jest polskim patriotš, musi być przekonany, że warto, by pomniki jego brata stały w różnych polskich miastach.

Jeszcze niech w każdym domu będzie portret Lecha Kaczyńskiego, przed którym trzeba będzie się kłaniać, jak w Korei Północnej. Od poczštku mówiłem, że pochówek na Wawelu był błędem. Tworzy się kult. Zrobiono, jak zrobiono, ale nie ma sensu nakręcanie tego na większe obroty. Dzisiaj policjanci każdego 18. dnia miesišca ochraniajš Wawel. Jakby stan wojenny był w Polsce. Sami policjanci się z tego œmiejš, ale robiš, co im rozkazano. Po co? I ile to kosztuje Polaków?

Może błędem sš kontrmanifestacje, przed którymi ochrania policja?

Nikt nie powinien być dyskryminowany. Jeœli mamy wolny kraj, to powinno być nieograniczone prawo do manifestacji. Tylko nie nazywajmy ich uroczystoœciami religijnymi.

Czy księdzu biskupowi podobajš się hasła skandowane przez ONR i Młodzież Wszechpolskš typu: „Nie islamska, nie laicka, tylko Polska katolicka"?

To niepokojšce zagrożenie, na które chuchajš rzšdzšcy. Wsšcza się niebezpieczne idee młodym Polakom, że Polska ponad wszystkim. Polska nigdy nie była krajem czysto katolickim. Może dopiero po 1945 roku, kiedy odcięto protestantów, stała się jednolita, katolicka. Koœciół nigdy nie zaaprobuje systemu państwowego, który byłby oparty na zasadach wiary. Nie jest mu to potrzebne. Ma swoje struktury i sposoby zwracania się do ludzi z orędziem ewangelicznym.

Opozycja chce, żeby ONR został zdelegalizowany.

To niebezpieczne zjawisko, ale to nie moja decyzja.

Czy czas już na zmianę konstytucji i mocniejsze w niej zapisy odnoszšce się do wiary i Boga?

Nie. Konstytucja będzie miała dopiero 20 lat, a to wiek wchodzenia w dorosłoœć. Pozwólmy jej dojrzeć. Szum wokół jej zmiany jest zupełnie niepotrzebny. Rzšdzšcy chcš doprowadzić do takich zapisów konstytucyjnych, które sankcjonowałyby wszystkie nadużycia, jakie zostały dokonane na obecnej konstytucji. A jest ich dużo.

Nie jest potrzebne wyraŸniejsze odniesienie się do Boga?

To kolejna próba odwracania kota ogonem. W obecnie obowišzujšcej ustawie zasadniczej jest wystarczajšcy zapis w tym zakresie. Bezprawie i niesprawiedliwoœć jeszcze dużo rzeczy wymyœli.

rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL