Konsumenci

Odszkodowanie za zatrucie jajkami zapłaci importer

Fotolia.com
Za szkodę wyrządzoną przez niebezpieczną żywność spoza UE importer odpowiada tak samo jak producent – na zasadzie ryzyka.

Główny inspektor sanitarny potwierdził, że jajka zatrute toksycznym środkiem owadobójczym fipronilem dotarły do Polski.

Potencjalnie zanieczyszczoną partię jaj dostarczono do odbiorców z województwa kujawsko-pomorskiego, Mazowsza i Wielkopolski. GIS zapewnia, że obrót jajami został zablokowany i będą zwrócone dostawcy.

Gdyby jednak trafiły do obrotu i spowodowały szkodę konsumentów, mogliby oni pozwać nie tylko producenta, ale również importera.

Jak tłumaczy Ewa Rutkowska, partner w kancelarii KRK Kieszkowska Rutkowska Kolasiński, generalnie za szkodę wyrządzoną przez jakikolwiek produkt niebezpieczny odpowiada producent. To odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, niezależna od winy.

Gdy nie wiadomo, kto jest producentem, roszczenia można skierować do sprzedawcy.

– Jeśli w ciągu miesiąca od zawiadomienia o szkodzie sprzedawca poda dane producenta z adresem albo poinformuje, od kogo on sam nabył ten produkt, zostaje zwolniony od odpowiedzialności – wyjaśnia Ewa Rutkowska.

Za szkodę produktów importowanych, tak jak producent, na zasadzie ryzyka odpowiada importer z UE.

Prawniczka podkreśla, że przepisy naszego kodeksu cywilnego podają inną definicję importera niż unijna dyrektywa nr 374/85/EWG o odpowiedzialności za wadliwe produkty. Mówi ona, że importer to ten, kto sprowadza towar spoza UE na rynek unijny.

– Zgodnie z polskim przepisem importer to ten, kto wprowadza produkt pochodzenia zagranicznego do obrotu krajowego. Od zawsze argumentowaliśmy, że polski przepis należy interpretować zgodnie z dyrektywą, którą on implementuje. Potwierdziło to orzecznictwo polskich sądów (np. SA w Szczecinie sygn. I ACa 377/13, SA w Łodzi sygn. I ACa 860/15, Sąd Najwyższy sygn. II CSK 816/14), które uznały, że importer odpowiadający za produkt jak producent to podmiot, który importuje towar spoza UE na rynek unijny – tłumaczy Ewa Rutkowska. I dodaje, że z taką sytuacją miała do czynienia w jednej z prowadzonych spraw, w której pozwano polskiego dystrybutora towarów pochodzących z innego państwa UE, i sądy dwóch instancji uznały, że nie jest on importerem w rozumieniu przepisów o odpowiedzialności za produkt i nie odpowiada tak jak producent. ©?

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL