Komornicy

Komornicy odchodzą z zawodu

123 RF
Szykują się dobre czasy dla dłużników, a złe dla wierzycieli. 74 komorników sądowych pożegnało się w 2017 r. z zawodem. To prawie cztery razy więcej niż rok wcześniej.

Miniony rok nie był łatwy dla kancelarii komorniczych. Trzy czwarte z nich odnotowało 30-proc. spadek przychodów. Część zdecydowała się zamknąć firmy i szukać innego zajęcia. Pracę straciły też setki pracowników ich kancelarii. I – jak mówią eksperci – jeśli nic się nie zmieni, ekskomorników będzie w Polsce jeszcze więcej.

Co po odejściu z zawodu

Zgodnie z przepisami komornik, który chce się rozstać z zawodem, musi złożyć ministrowi sprawiedliwości oświadczenie o rezygnacji.

– Przepisy nie przewidują wskazywania przyczyn rezygnacji ze stanowiska – informuje Milena Domachowska z wydziału komunikacji społecznej MS. Podkreśla jednak, że mimo to część z nich poinformowała resort, dlaczego nie chce dalej wykonywać profesji i jakie są ich dalsze plany. I tak, niektórzy składając rezygnację, wskazali, że zamierzają rozpocząć wykonywanie innego zawodu prawniczego, inni – że rezygnują ze względu na chorobę lub chcą przejść na wcześniejszą emeryturę.

Przyczyny odejść mają jednak wspólny mianownik: to pieniądze. W 2017 r. Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny wydały orzeczenia bolesne dla komorniczych kieszeni. B

W wyniku podjęcia przez SN 27 lipca uchwały o sygn. akt III CZP 97/16 komornicy nie mogą podwyższać opłaty egzekucyjnej o VAT. Miesiąc wcześniej TK uznał natomiast za niekonstytucyjny art. 49 ust. 1 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, co uniemożliwiło pobieranie opłat za tzw. wpłaty bezpośrednie (komornicy pobierali 15-proc. opłatę od kwot, jakie wpłacali im dobrowolnie dłużnicy).

– Spadek przychodów z opłat egzekucyjnych w sierpniu 2017 r. wystąpił aż w 75,7 proc. kancelarii komorniczych. Spadły tam średnio o 19 491 zł miesięcznie (27,2 proc.) – wylicza komornik Monika Janus, rzeczniczka prasowa Krajowej Rady Komorniczej.

Konieczność odliczenia VAT od pobieranych przez komorników opłat egzekucyjnych pomniejszyła przychody kancelarii o blisko 19 proc.

Trudne otoczenie

Nie bez znaczenia jest także zmiana przepisów ograniczająca egzekucje z rent i emerytur, która – jak się szacuje – spowodowała spadek przychodów kancelarii średnio o ok. 10 proc. (potrącenia z rent i emerytur zostały obniżone średnio o ok. 35 proc.).

– Spadek przychodów komorników przekłada się na zatrudnienie pracowników w kancelariach. Od początku 2017 r. redukcja zatrudnienia w kancelariach komorniczych objęła blisko 1500 osób. Z czego aż 360 utraciło pracę w sierpniu, dodatkowo 350 osób pozostaje w okresie wypowiedzenia – wskazuje Monika Janus.

– Ja sam z kancelarii, która zatrudniała 13 osób, musiałem zwolnić aż sześć. Pracy jest natomiast tyle samo. Przerzuciłem ją na pracowników, którzy zostali, i to nie dając im nawet złotówki podwyżki – przyznaje Robert Damski, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Lipnie.

W jego ocenie odejścia komorników spowodowane są także podejściem władzy do ich zawodu.

– Wystarczy zajrzeć na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości, na której pojawiają się ilustracje, a na nich komornik nie jest przedstawiany jako dopełnienie wymiaru sprawiedliwości, ale jako ten, który tylko odbiera – mówi Damski.

Mniej rąk do pracy odbija się na klientach kancelarii.

– Kiedyś zaświadczenia o bezskutecznej egzekucji, które są niezbędne do otrzymania zasiłku z Funduszu Alimentacyjnego, wydawane były u mnie od ręki. Teraz już nie mam osobnego pracownika, który zajmuje się sprawami dłużników alimentacyjnych – opisuje Damski.

– Jeśli nic się nie zmieni, czekają nas dobre czasy dla dłużników, a złe dla wierzycieli i obrotu gospodarczego – puentuje adwokat Zbigniew Krüger.

Z rozmów z komornikami wynika, że nie bez znaczenia dla pewnej grupy, która zrejterowała z zawodu, były również zapisy projektu ustawy o jawności. Nakłada on na komorników obowiązek składania oświadczeń majątkowych i ujawnienia swej zamożności.

– Chodzi zapewne o komorników prowadzących tzw. hurtownie, w których spraw egzekucyjnych było około miliona w ciągu roku. Takich komorników nie jest jednak dużo – wskazuje Robert Damski.

Zdecydowana większość odchodzących z zawodu nie miała ani zatargów z prawem, ani z samorządem.

– W dziewięciu przypadkach rezygnacje ze stanowiska złożyli komornicy, wobec których wszczęto postępowania nadzorcze, dyscyplinarne i ewentualnie karne – informuje przedstawicielka resortu sprawiedliwości.

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL