Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Świat otwiera drzwi przed polskimi architektami

Wojciech Witek, założyciel pracowni Iliard
materiały prasowe
Moda w hotelarstwie zmienia się bardzo szybko - mówi Wojciech Witek, założyciel pracowni architektonicznej Iliard.

Rz: Architekt i współwłaœciciel pracowni zaczyna pracę w hotelu jako recepcjonista, barman, pokojówka. Po co to panu?

Wojciech Witek, założyciel pracowni Iliard: Zatrudniłem się na miesišc w krakowskim Radissonie. Na podobny staż wysłałem też pracowników z zespołu, który projektuje obiekty hotelowe. Chcemy w pełni zrozumieć, jak to wszystko działała, jak hotelowy biznes wyglšda od kuchni. Dzięki temu będziemy mogli zaproponować klientom najlepsze rozwišzania.

Iliard to jedna z nielicznych polskich pracowni, którš Marriott rekomenduje do projektowania swoich obiektów.

Dostęp to takich projektów jest ograniczony. Œwiatowe sieci powoli nas jednak dostrzegajš. Do niedawna było tak, że wchodzšca do Polski globalna sieć nie polecała inwestorom polskich pracowni. Marriott miał na liœcie architektów z Londynu, Paryża. Udało się to przełamać. Powstała krótka lista polskich rekomendowanych pracowni.

Gdzie stanšł Marriott według waszego projektu?

W Katowicach. Teraz pracujemy nad kolejnymi inwestycjami. No i zostaliœmy wcišgnięci na europejskš listę polecanych pracowni. Posypały się pytania z Rumunii, Holandii, Finlandii.

Jak się to udało?

Stworzyliœmy zespół, który specjalizuje się wyłšcznie w projektowaniu hoteli i hotelowych wnętrz. W jego ramach sš też mniejsze specjalizacje. Mamy m.in. osoby, które zajmujš się tylko wyborem materiałów i mebli, inni specjalizujš się w projektowaniu wnętrz hotelowej gastronomii.

Iliard rozpoczšł działalnoœć w 2009 roku, a już kilka lat póŸniej zaprojektował pięciogwiazdkowy hotel Bristol w Rzeszowie.

Jak spadać, to z wysokiego konia. Było to ogromne wyzwanie. Inwestor chciał, by ten wielki, liczšcy prawie 150 pokoi obiekt był jednoczeœnie butikowy. Miał też marzenie, by każdy pokój był inny. Inny układ, inna geometria, inny klimat. To zmora dla architekta. Zamiast jednego projektu trzeba było przygotować ponad sto.

Goœciom przypadło do gustu takie rozwišzanie?

Hotel przyjmuje goœci od 2013 roku. Ci, którzy do niego wracajš, sš zachwyceni, że za każdym razem mogš spać w innym pokoju. Rzeszowski Bristol to nie tylko unikatowe apartamenty. Mamy dużš restaurację, do której prowadzi także wejœcie prosto z ulicy. Mamy stary browar z pięknš otwartš kuchniš, odsłonięte kadzie z warzonym piwem, sushibar na lewitujšcej, zawieszonej w górze platformie.

W tym przypadku to samo wnętrze podpowiedziało nam takie rozwišzanie. Projektujšc wielkie patio przechodzšce przez wszystkie piętra, zobaczyliœmy, że jedna dziura jest na tyle duża, że możemy w niej zaplanować jeszcze jednš funkcję. Zaprojektowaliœmy więc dodatkowe podpory, schody i zawiesiliœmy kilkadziesišt metrów antresoli. To był strzał w dziesištkę. Na sushi przychodzš nie tylko goœcie hotelu, ale też klienci z miasta.

Iliard jest jednš z niewielu pracowni w Polsce, która wyspecjalizowała się w projektowaniu nie tylko architektury, ale i hotelowych wnętrz.

Międzynarodowe hotelarstwo weszło do Polski stosunkowo niedawno, bo po transformacji ustrojowej. Dopiero wtedy pojawiły się u nas œwiatowe marki, a za nimi wysokie standardy, które zadowalajš klientów przyzwyczajonych do klasy zagranicznych hoteli cztero- czy pięciogwiazdkowych. W porównaniu z Francjš czy Niemcami wcišż mamy mało sieciowych hoteli znanych marek, z kilkuset pokojami.

Dominujš niewielkie rodzime obiekty. Polskie pracownie, które chcš się specjalizować w projektowaniu hoteli, można zliczyć na palcach jednej ręki. Dzieje się tak dlatego, że hotel to jeden z najtrudniejszych obiektów, trudniejsze sš może szpitale, może lotniska.

Głównym wyzwaniem jest to, że obiekt hotelowy, w przeciwieństwie do mieszkań czy biur, musi być przed oddaniem wykończony pod klucz. Architekt musi więc z góry mieć na niego pomysł, a hotel to przecież bardzo skomplikowany organizm, w którym pracować będzie mnóstwo pracowników i najczęœciej znajdš się w nim przeplatajšce się funkcje. Administracja, recepcja, kuchnia, goœcie hotelowi, goœcie restauracyjni, konferencyjni. To wszystko nie może sobie przeszkadzać.

Hotele starzejš się tak szybko jak biura?

Nawet szybciej. Oczywiœcie, sš obiekty ponadczasowe, eleganckie, proste, zachowawcze. Sš jednak adresowane do wšskiej grupy. Tymczasem większoœć klientów szuka czegoœ więcej niż dobrego łóżka i dobrego œniadania. Szuka wrażeń. Wiele zależy od rodzaju obiektu. Inne atrakcje i udogodnienia oferuje hotel biznesowy, inne wypoczynkowy, inne obiekt odnowy biologicznej ze spa.

Ale w tym samym hotelu może się zatrzymać i turysta, i biznesmen.

Sš obiekty o funkcji mieszanej. Takie hotele œwietnie sprawdzajš się na przykład w Krakowie, który łšczy turystykę z biznesem. Z drugiej strony mamy kurorty, jak Władysławowo. Stanie tam projektowany przez nas hotel Gwiazda Morza. To obiekt typowo wypoczynkowy. Trudno sobie wyobrazić masowe podróże biznesowe do Władysławowa.

Hotele, które nie podšżajš za trendami, będš wyburzane?

Moda w hotelarstwie zmienia się bardzo szybko. Ale nikt nie będzie rozbierał budynków co dziesięć lat, byłoby to nieracjonalne i niewykonalne. Po 10–15 latach hotelowe wnętrza muszš być jednak całkowicie wyremontowane. Teraz na przykład przeprojektowujemy Radissona przy Grzybowskiej w Warszawie. Architektura przetrwała próbę czasu, ale wnętrze bardzo się zestarzało. Nowy właœciciel remontuje wszystko od góry do dołu.

Mamy w Polsce superluksusowe hotele na œwiatowym poziomie?

Jest ich coraz więcej, co jest pozytywne dla naszego rynku hotelarskiego. Od międzynarodowych sieci wiele się uczymy, a dzięki temu, że wszystkie te obiekty powstajš od zera, sš wyposażone i wykończone według aktualnych standardów, a także trendów panujšcych na œwiecie.

Na znaczeniu zyskuje krótkoterminowy najem mieszkań. To duże zagrożenie dla hoteli?

Patrzšc na obłożenie, hotelarze mogš spać spokojnie. Rynek się po prostu powiększa. Hotelarstwo polega na œwiadczeniu usług. Jedziemy do hotelu po to, by się ktoœ nami zaopiekował, ugotował, podał œniadanie, zmienił poœciel, posprzštał. Najem krótkoterminowy daje za to szansę na poznanie kultury danego miejsca. Wynajmujšc czyjœ dom w Boliwii, jestem bliżej ludzi, bliżej tamtejszej kultury. Ale nie dostanę tych wszystkich usług, jakie dostanę w hotelu.

Kiedy hotel jest naprawdę luksusowy?

Jest taki wskaŸnik w hotelarstwie, który odwołuje się nie do wielkoœci czy wyposażenia pokoju, ale do liczby pracowników przypadajšcych na jednego goœcia. W dużym uproszczeniu – w dwugwiazdkowym hotelu na jednego goœcia przypada 0,25 pracownika. W azjatyckich hotelach z szeœcioma gwiazdkami jeden goœć ma do dyspozycji dwóch pracowników. Stojš na piętrze, mówiš dzień dobry, naciskajš guzik windy. Ludzie czujš, że ktoœ się o nich troszczy.

Iliard projektuje też biura. Jakie trendy widać na tym rynku?

Rynek powierzchni biurowych w Warszawie wyglšda inaczej niż w miastach regionalnych. W stolicy potrzeby najemców sš bardziej wyrafinowane. Ale i w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieœcie, najemcy zaczynajš dostrzegać w projektach wartoœci dodane. Biurowce muszš być ekologiczne. Nie doœć, że to obniża czynsz, bo budynek ma najnowoczeœniejsze rozwišzania np. energetyczne, to nierzadko młodzi pracownicy, których jest na rynku pracy coraz więcej, chcš mieć œwiadomoœć, że ich budynek szkodzi w mniejszym stopniu niż inne w okolicy.

Standardem sš już kawiarnie, kantyny. Ale coraz częœciej przewiduje się takie funkcje jak salony fryzjerskie czy przedszkola, W Krakowie projektujemy biurowiec, który będzie miał zaplanowany skwer na food trucki, żeby ci wszyscy brodaci informatycy mogli po pracy wyskoczyć na hamburgera. Biurowce majš budować miasto. Dobrze pracuje się w miejscu, które żyje.Š?

CV

Wojciech Witek, założyciel (wraz z Łukaszem Kozianš) pracowni architektonicznej i designu wnętrz Iliard. Specjalizuje się w projektach hoteli oraz miejsc pracy. Iliard współpracuje z wieloma operatorami hotelowymi. To m.in. Marriott, Radisson, Hilton. Jest jedynš polskš pracowniš rekomendowanš przez Marriott do projektowania hoteli tej sieci w Europie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL