Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Nowe zagłębia biurowe. Gdzie przenieść firmę

Interesujšcš alternatywš dla najemców biur jest warszawska Praga.
materiał inwestora
Efekt kuli œnieżnej osišga się wtedy, gdy jeden najemca potwierdzi atrakcyjnoœć lokalizacji i przycišgnie kolejne firmy.

Biurowe molochy rosnš we wszystkich wielkich miastach. Jak jednak mówi Kajetan Michalski, ekspert Nuvalu Polska, zagłębia biurowe „sš równie kochane, co unikane przez najemców". – Powodów jest wiele, poczšwszy od komunikacji, a skończywszy na bliskoœci kluczowych klientów lub potencjalnych nowych kontrahentów – wyjaœnia. – Częœć najemców szuka wartoœci dodanej, czegoœ wyjštkowego.

Handel i gastronomia

Kajetan Michalski zwraca uwagę na trend rewitalizacji obiektów poprzemysłowych, historycznych. – W ten sposób warszawski Koneser, Elektrociepłownia Powiœle czy też niedawno reaktywowana Hala Koszyki zyskały status wyjštkowych lokalizacji, z ofertš gastronomicznš i handlowš – podkreœla ekspert Nuvalu Polska. – Trzeba pamiętać, że centra dużych miast, choć nie mogš być nazywane zagłębiami biurowymi, sš dla najemców bardzo atrakcyjne. Ograniczona dostępnoœć miejsc parkingowych jest nierzadko rekompensowana bliskoœciš parków, obiektów kultury czy historycznych. To niezaprzeczalna wartoœć, zwłaszcza dla młodych i rozwijajšcych się firm z branży technologicznych.

Dodaje, że banki i kancelarie prawne w centrum zaczynajš sšsiadować z takimi podmiotami, czego dowodem jest rozwój firmy Google w Warsaw Financial Center.

Ekspert Nuvalu Polska zwraca też uwagę na dzielnice mieszkaniowe, które stajš się atrakcyjne dla deweloperów i najemców biurowych. – Warszawski Wilanów lub Żoliborz to miejsca, gdzie pierwsze centra biurowe już działajš – wskazuje Michalski.

Specjaliœci z Nuvalu mówiš też o warszawskiej Pradze. Jak zauważa Łukasz Jędrychowski z tej firmy, „nie każdy odnajdzie się w wielopiętrowym budynku lub nowoczesnej wysokiej wieży ze szkła i stali w okolicy zdominowanej przez wiele podobnych projektów". – Interesujšcš alternatywš biurowš dla innowacyjnych firm staje się warszawska Praga, która przechodzi dynamiczny rozkwit i aspiruje do miana najbardziej kreatywnej dzielnicy Warszawy. Już teraz budzi rosnšce zainteresowanie inwestorów i deweloperów – podkreœla.

Zdaniem Kajetana Michalskiego poszukiwanie siedziby w miejscu, które nie jest bogate w infrastrukturę budynków typu office, wymaga wizji i odwagi. – Majš je często firmy z branży IT lub szeroko pojętego marketingu (reklama, media). Również zawody twórcze, np. architekci, projektanci czy graficy, często poszukujš biura oddalonego od zgiełku korków biurowego Mokotowa i kontroli dostępu na każdym kroku – opowiada Michalski. – Takie branże najczęœciej szukajš biur w loftach, w ciekawych wnętrzach, czasami nawet godzšc się na jakiœ dyskomfort wynikajšcy z mniej efektywnej powierzchni.

Chętni na sukces

Jarosław Markiewicz, dyrektor działu reprezentacji najemcy w Maxon Nieruchomoœci, zauważa, że przy wyborze siedziby najemcy kierujš się wieloma kryteriami. – Wszyscy deweloperzy dbajš o standard i efektywnoœć powierzchni, które sš porównywalne. Na czynsze majš więc wpływ przede wszystkim lokalizacja, komunikacja, infrastruktura społeczna – mówi Markiewicz. – Najatrakcyjniejsze sš adresy w centrum i na obrzeżach. W Warszawie uwagę najemców przycišgajš ostatnio rejony Al. Jerozolimskich oraz ronda Daszyńskiego. To ostatnie miejsce zyskało na otwarciu drugiej linii metra. Właœnie ten rejon stał się nowym zagłębiem biurowym – przypomina.

Na budowę biur w tym miejscu zdecydowało się wielu deweloperów. – Po sukcesie Spire czy Proximo trend jest kontynuowany. Powstajš tu nowe obiekty – m.in. Generation Park, Skyliner, Sienna Towers, Spinaker. Dostarczš na rynek prawie 200 tys. mkw.

O Woli mówi także Kajetan Michalski. – Rejon ronda Daszyńskiego, owszem, rozkwitł po otwarciu drugiej linii metra, ale przecież i wczeœniej były tu biurowce, które z powodzeniem komercjalizowano, np. Prosta Tower, Crown Point, Wola Center – zauważa ekspert Nuvalu Polska. – Trzeba pamiętać o uwarunkowaniach urbanistycznych. Warszawski Mokotów jest, niestety, przykładem niezrównoważonego rozwoju dzielnicy biurowej, gdzie infrastrukturalne potrzeby najemców były marginalizowane na rzecz realizacji kolejnych inwestycji biurowych. Efekt? Korki, niedrożne trakty uliczne, przepełniona komunikacja miejska. Miejsca, które dzisiaj sš odkrywane – Praga, Żoliborz czy nawet Wilanów – majš przewagę. Dominuje tam infrastruktura mieszkaniowa i miejska. To sprawia, że inwestycje biurowe stajš się swoistymi perełkami.

Mateusz Polkowski, dyrektor działu badań rynku i doradztwa w JLL ocenia, że nowš lokalizacjš biurowš stanš się za sprawš linii tramwajowej okolice ul. Sobieskiego i al. Sikorskiego w Warszawie. – Deweloperzy zgromadzili już działki i zaczęli budowy przed startem inwestycji komunikacyjnej – opowiada Polkowski. – W Krakowie – również dzięki linii tramwajowej – wykreowano nowš lokalizację biurowš, czyli ulicę Czerwone Maki. W Trójmieœcie kolejnym krokiem po umocnieniu się rejonu Oliwii (Gdańsk) i ul. Łużyckiej (Gdynia) jest rozwój œródmiejskich inwestycji. To np. Tryton w Gdańsku. W Gdyni w okolicy skweru Koœciuszki sš planowane kolejne obiekty – podaje.

Dyrektor z JLL przyznaje, że „sš firmy, które stawiajš na nieoczywiste lokalizacje i biurowce z charakterem". – Przykładem takiej strategii na warszawskim rynku biurowym jest Google, które postawiło na rewitalizowane przestrzenie Konesera – mówi Polkowski. Dodaje, że efekt kuli œnieżnej osišga się wtedy, gdy jeden najemca potwierdzi atrakcyjnoœć lokalizacji i przycišgnie kolejne firmy i klientów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL