Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Różnorodność oferty nabiera większego znaczenia

Łódzka Manufaktura zajęła pierwsze miejsce w rankingu Colliers pod względem oferty rozrywkowo-rekreacyjnej
materiały prasowe
Galerie mierzš się ze skutkami restrykcyjnej ustawy.

Klamka zapadła, prezydent podpisał ustawę ograniczajšcš handel w niedziele. Restrykcje będš wchodzić etapami, poczšwszy od marca br. Wszystkie niedziele w roku zakaz będzie obejmować od 2020 r. Co to oznacza dla galerii handlowych i ich właœcicieli?

Różne stopnie ryzyka

– Bezpoœrednim skutkiem wprowadzenia zakazu handlu będzie spadek obrotów sieci handlowych, który otworzy drzwi do negocjacji z właœcicielami obiektów, obniżek czynszów i kosztów serwisowych – ocenia Patrycja Dzikowska, dyrektor działu analiz rynkowych i doradztwa na Europę Œrodkowo-Wschodniš w BNP Paribas Real Estate. – Jednoczeœnie możemy spodziewać się zwiększonych obrotów handlowych w sobotę, dlatego częœć obiektów już planuje wydłużenie godzin otwarcia, zwłaszcza w pištki i soboty – dodaje.

Zdaniem ekspertki zakaz najmocniej odczujš centra wyprzedażowe, których cechš charakterystycznš jest to, że sš odwiedzane w weekendy, a zakupy w nich zabierajš zazwyczaj kilka godzin.

– Chociaż dziœ nikt nie jest w stanie dokładnie okreœlić, ile osób straci pracę, to w grupie najbardziej zagrożonych nowym ustawodawstwem sš studenci. To oni najczęœciej dorabiajš, pracujšc w galeriach, i to głównie w niedzielę – wtedy majš najwięcej wolnego czasu. Mniejsza liczba godzin pracy odbije się na ich wynagrodzeniach, co w naturalny sposób spowoduje spadek ich siły nabywczej – mówi Dzikowska.

Podkreœla, że kolejnym dylematem jest funkcjonowanie stref gastronomicznych i rozrywkowych w galeriach.

– O ile kina i sšsiadujšce z nimi restauracje i kawiarnie będš przycišgały klientów, o tyle zarzšdcy bardziej oddalonych punktów będš musieli odpowiedzieć na pytanie, czy obroty przy o wiele niższej odwiedzalnoœci zbilansujš koszty otwarcia lokalu. Drugim aspektem jest jakoœć oferty dostępnej w danej strefie. Na pewno łatwiej będzie przetrwać niedziele z zamkniętymi sklepami nowoczesnym i rozbudowanym konceptom niż tradycyjnym food courtom – mówi Dzikowska.

Według analityków Cushman & Wakefield częœć obrotów w handlu detalicznym może się rozłożyć na pozostałe dni tygodnia, ale w zwišzku ze zjawiskiem zakupów kompulsywnych – czyli nieplanowanych – ogólne obroty w handlu z pewnoœciš spadnš, przynajmniej poczštkowo. Odczujš to sklepy odzieżowe, prowadzšce sprzedaż sprzętu elektronicznego i AGD oraz innych produktów, przy zakupie których klienci potrzebujš czasu na podjęcie decyzji.

Zdaniem C&W największe szkody może ponieœć branża gastronomiczna w centrach handlowych, bo nie ma ona możliwoœci przeniesienia sprzedaży na inne dni tygodnia.

Eksperci wskazujš, że super- i hipermarkety w niedziele i tak odnotowujš œrednio niższš wartoœć sprzedaży niż w pozostałe dni tygodnia. Największe straty mogš ponieœć centra handlowe z ograniczonš ofertš i zlokalizowane na przedmieœciach. Z kolei centra handlowe znajdujšce się w pobliżu kompleksów biurowych i osiedli mieszkaniowych mogš liczyć na wzrost odwiedzalnoœci w czwartki i poniedziałki w godzinach popołudniowych i wieczornych. Największe centra będš zaœ prawdopodobnie zmuszone wydłużyć godziny otwarcia w pištki i soboty, a także w czwartki czy poniedziałki.

„Ustawę cechuje tak wysoki stopień niedookreœlonoœci i wewnętrznych sprzecznoœci o charakterze legislacyjnym i merytorycznym, że zarówno wdrożenie zaproponowanych w niej rozwišzań, jak i ich praktyczne wyegzekwowanie może wišzać się z szeregiem problemów, a w niektórych przypadkach okazać się nawet niemożliwe do realizacji, a w konsekwencji powodować szereg negatywnych skutków prawnych zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów" – czytamy w oœwiadczeniu Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Ruch w soboty

– Ograniczenie handlu w niedziele spowoduje zmiany w sposobie funkcjonowania centrów handlowych, co – patrzšc na przykłady innych rynków w Europie – spowoduje też automatycznie zmiany w zachowaniach klientów, którzy przywyknš do zakupów w pozostałe dni tygodnia. To przystosowanie powinno być łatwiejsze, ze względu na dwuletni okres przejœciowy zaproponowany przez ustawodawcę. Faktyczny wpływ ograniczenia w Polsce będziemy monitorować na bieżšco – komentuje Michał Œwierczyński, członek zarzšdu Echo Polska Properties, notowanego w Johannesburgu REIT-u, który zainwestował ostatnio 0,7 mld euro, powiększajšc swój portfel polskich nieruchomoœci handlowych.

Warszawska Galeria Północna została otwarta jesieniš ub.r. i jest jednym z najważniejszych obiektów w polskiej częœci portfela grupy GTC.

– Jest jeszcze za wczeœnie, aby definitywnie oceniać, jak nowe regulacje prawne wpłynš na funkcjonowanie sklepów – mówi Agnieszka Nowak, dyrektor Galerii Północnej. – Liczymy na to, że nasi klienci będš odwiedzać centrum w pozostałe dni tygodnia. Jednak bioršc pod uwagę, że niedziela jest w Polsce jednym z najbardziej popularnych dni na zakupy, zamknięcie obiektów handlowych może mieć negatywny wpływ na obroty sklepów i restauracji, a w konsekwencji przełożyć się na wzrost bezrobocia spowodowanego redukcjš etatów – zastrzega.

Jej zdaniem skutki ograniczenia najbardziej odczujš punkty usługowe i małe lokalne przedsiębiorstwa, które w swojej działalnoœci nie korzystajš z narzędzi e-commerce.

– Mniejsza liczba dni handlowych może także oznaczać pewne utrudnienia dla klientów. Czas przeznaczony na spokojne zakupy w niedzielę będš musieli wygospodarować w ramach wolnych wieczorów w tygodniu. W soboty poprzedzajšce niehandlowe niedziele musimy się zaœ liczyć z większym ruchem w sklepach, zajętoœciš parkingów czy mniejszš dostępnoœciš terminów w lokalach usługowych, m.in. salonach kosmetycznych i fryzjerskich – mówi Nowak.

Grunt to szeroka oferta

Jak ustawę odbierajš same centra? Poprosiliœmy o opinię menedżerów tych obiektów, które znalazły się w czołówce ubiegłorocznego rankingu Colliers bioršcego pod uwagę najbardziej zróżnicowanš ofertę rozrywkowo-rekreacyjnš.

– Niedziele bez handlu sš ogromnym wyzwaniem dla całej branży – mówi Sławomir Murawski, dyrektor łódzkiej Manufaktury. – Rozważamy wiele scenariuszy dotyczšcych handlu, ale nasze centrum jest wyjštkowym obiektem na mapie nie tylko Łodzi, ale całego kraju: oprócz budynku galerii handlowej mamy rynek, a wraz z nim częœć rozrywkowo-gastronomicznš. Restauracje, kawiarnie, kino, kręgielnia, œcianka wspinaczkowa, teatr – te miejsca będš czynne w objęte zakazem handlu niedziele.

Menedżer argumentuje, że pozytywne wnioski płynš z doœwiadczeń z poprzednich lat. – Kiedy w œwięta galeria handlowa jest nieczynna, rynek i tak tętni życiem, bo łodzianie lubiš spędzać czas w Manufakturze nie tylko na zakupach. Wierzę, że umocnimy swoje miejsce na rozrywkowej mapie naszego miasta – mówi Murawski. Podkreœla, że Manufaktura co roku organizuje blisko sto dużych wydarzeń kulturalnych, rodzinnych czy sportowych – wiele z nich odbywa się na rynku.

Yoram Reshef, dyrektor generalny Blue City, przyznaje, że zakaz handlu w niedzielę będzie miał wpływ nie tylko na właœcicieli galerii handlowych, ale również na najemców oraz na firmy obsługujšce centra.

– Wszyscy wiedzš, że muszš wprowadzić zmiany w zwišzku z nowymi przepisami, więc opracowujš strategie działania – mówi Reshef. Podkreœla, że w warszawskim centrum planowane sš poważne zmiany, szczególnie dotyczšce strefy rozrywki i gastronomii. – Dzięki temu unowoczeœnimy ofertę. Zmiany będš przeprowadzone do końca tego roku na poziomach od 2 do 4, a o szczegółach będziemy informować już niedługo. Jesteœmy w stałym kontakcie z naszymi najemcami i uzgadniamy optymalne rozwišzania – mówi Reshef.

Menedżer zaznacza, że już teraz Blue City oferuje mnóstwo atrakcji poza handlem, które przycišgajš klientów.

– Jesteœmy najbardziej rodzinnym centrum handlowym w Warszawie. Organizujemy wiele wydarzeń specjalnych i to przynosi efekty. W 2017 r. znowu udało nam się zwiększyć odwiedzalnoœć centrum. U nas nie tylko robi się zakupy, ale także spędza czas i chcemy wzmocnić ten trend – podkreœla Reshef.

Grzegorz Dębiec, prezes Galerii Olimp w Lublinie, przyznaje że gdy zakaz dotyczy jedynie handlu, a nie prowadzenia działalnoœci gastronomicznej i rozrywkowej, dla administratora obiektu handlowo-rozrywkowego sytuacja jest mocno kłopotliwa.

– Musimy podjšć takie decyzje, by udostępnić miejsce spędzania czasu klientom, nie naruszajšc przy tym obowišzujšcego prawa. Musimy wyjœć naprzeciw oczekiwaniom naszych najemców i klientów, którzy chcš w wolne dni korzystać z oferty gastronomii i rozrywki – mówi Dębiec.

Najemcy zostali poinformowani, że galeria jest skłonna stworzyć im warunki do wydłużenia czasu pracy w pištek i sobotę do godziny 22, a nawet 23 w zamian za wolne niedziele. – Odpowiedzi spływajš do nas sukcesywnie, ale generalny trend jest taki, że operatorzy gastronomiczni i rozrywkowi, którzy wynajmujš u nas znaczšcy procent powierzchni, sš zainteresowani wydłużeniem czasu pracy i kontynuowaniem działalnoœci w niedziele, a małe butiki ograniczajš się do godzin obecnie funkcjonujšcych – mówi Dębiec. Zaznacza, że częœć rozrywkowa galerii: kino, kręgielnia, klub fitness, œcianki wspinaczkowe, centrum rozrywki dla dzieci, studio tańca, tor cartingowy oraz znajdujšce się w ich sšsiedztwie lokale gastronomiczne, będzie więc funkcjonować także w niedziele, umożliwiajšc mieszkańcom Lublina spędzenia czasu poza domem. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL