Reklama

Chrabota: Nowa śmierć cyrylicy

Nursułtan Nazarbajew ma 77 lat i pewnie najmocniejszą pozycję spośród autokratów postsowieckiej Azji Środkowej. Od lat konsekwentnie prowadzi swoją politykę wobec i obok wielkiego sąsiada z północy, z jednej strony utrzymując przyjazne stosunki, z drugiej próbując zbudować względną niezależność. Ostatnie polityczne sukcesy, jak mediowanie w sprawie Syrii, Expo w Astanie, podejmowana właśnie inicjatywa antynuklearna czy współpraca z Chinami, upewniły go, że nadszedł właściwy moment na odcięcie łączącej go z Rosją pępowiny.
Chrabota: Nowa śmierć cyrylicy

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Bo likwidacja w transkrypcji języka kazachskiego cyrylicy i zastąpienie jej alfabetem łacińskim (co nastąpiło już w kilku innych republikach postsowieckich) zostaną zapewne tak właśnie w Moskwie odczytane. Rzecz na pozór drugorzędna, dla Rosjan jednak absolutnie symboliczna. Nie tylko z tego powodu, że cyrylica jest traktowana jako narodowa świętość, ale przede wszystkim dlatego, że ruch ze strony Kazachów zrozumieją oni jako odcięcie się od dziedzictwa sowieckiego uniwersalizmu, gdzie język rosyjski był lingua franca, a wspólna symbolika dowodem jednolitości politycznej. Kazachstan, wprowadzając alfabet łaciński, oczywiście automatycznie nie zrezygnuje z udziału we Wspólnocie Niepodległych Państw. Niemniej władze w Astanie wiele stracą w oczach zarówno Kremla, jak i przeciętnych Rosjan, co może mieć znaczenie dla wzajemnych relacji.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama