Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Szułdrzyński: Kraków nie dla prawicy. A Warszawa?

Fotorzepa, Piotr Guzik
Kraków po raz kolejny udowodnił, że jest bardzo konserwatywnym miastem.

Bo ogłoszona w czwartek decyzja Jacka Majchrowskiego, by po 16 latach rzšdów pod Wawelem kolejny raz startować na prezydenta królewsko-stołecznego miasta Krakowa, oznacza, że kolejnej kadencji może być niemal pewien. Sam Majchrowski zapewnia, że z zamówionych przez niego sondaży wynika, że w pierwszej turze może liczyć na 46 proc. poparcia.

Z kolei z badania IBRiS, które poznała „Rzeczpospolita", zakładajšcego, że kandydatem opozycji popieranym przez Majchrowskiego byłby lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, wynika, że w pierwszej turze dostałby 40 proc. głosów, w drugiej zaœ pokonałby Małgorzatę Wassermann, zdobywajšc ponad 53 proc.

Posłanka PiS musiałaby więc dokonać cudu, by zdobyć serca większoœci krakowian. Działania komisji œledczej ds. Amber Gold pokazały, że jest niezwykle zdeterminowanš i pracowitš osobš, ale w kampanii wyborczej to nie wystarcza. Zresztš władze PiS nie sš w pełni usatysfakcjonowane efektami działań komisji. Mimo wzorowej pracy Wassermann nie udało się udowodnić, że za Amber Gold stali politycy PO, nie udało się też jak dotšd dopaœć Donalda Tuska. Jeœli coœ udowodniono, to katastrofalnš słaboœć państwa – i podległych mu służb – które majšc ku temu wszystkie narzędzia, nie potrafiło ochronić oszczędnoœci tysięcy Polaków. Ale czym innym jest pokazać odpowiedzialnoœć politycznš za „państwo teoretyczne", a czym innym udowodnić, że były premier jest w jakikolwiek sposób zamieszany w aferę z piramidš finansowš.

Start Jacka Majchrowskiego to dobra wiadomoœć dla wszystkich partii opozycyjnych, które go popierajš – PO, PSL, Nowoczesnej i SLD, bo prawdopodobieństwo wygranej PiS staje się jeszcze mniejsze. A to właœnie duże miasta – poza sejmikami wojewódzkimi – będš tym najważniejszym polem bitwy między PiS a jego politycznymi przeciwnikami.

Tym ważniejszy będzie teraz bój o Warszawę, który coraz bardziej przypomina starcie Komorowski–Duda z 2015 r. Z jednej strony jest kandydat popierany przez antypisowskie elity i establishment, który jednak ma trudnoœci z pokazaniem, dlaczego warto na niego głosować (poza hasłem, by nie dopuœcić PiS do stolicy), a z drugiej – kandydat prawicy, który nie ma nic do stracenia, nie brak mu zaœ pomysłów i determinacji. Dlatego zarówno dla PiS, jak i opozycji starcie Rafała Trzaskowskiego z Patrykiem Jakim o Warszawę może się okazać bitwš o wszystko.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL